Wybierz region

Wybierz miasto

    Biznesmen poszukiwany na gwałt... Na

    Autor: jar

    2000-05-30, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    Nadal nie jest znane miejsce pobytu Janusza Urbańskiego, bydgoskiego biznesmena podejrzanego o nielegalną produkcję marihuany. Męża znanej top-modelki poszukuje bydgoska Prokuratura Okręgowa.

    Nadal nie jest znane miejsce pobytu Janusza Urbańskiego, bydgoskiego biznesmena podejrzanego o nielegalną produkcję marihuany. Męża znanej top-modelki poszukuje bydgoska Prokuratura Okręgowa. Na jego znalezieniu zależy też ludziom, którym winien jest pieniądze.
    Pod koniec kwietnia br. w podbydgoskim Osielsku policjanci z Centralnego Biura Śledczego wykryli nielegalną plantację konopi indyjskich. Znajdowała się ona w doskonale wyposażonym budynku gospodarczym. Plantacja miała powierzchnię ponad 300 metrów kwadratowych. Nowoczesna wentylacja, automatycznie sterowane ogrzewanie i oświetlenie oraz system nawadniania pozwalały na uzyskiwanie w ciągu roku nawet kilku doskonałej jakości plonów. Podczas przeszukania policjanci znaleźli 30 kilogramów suszu konopi indyjskich.
    Śledczy twierdzą, że zlikwidowana plantacja dostarczała hurtowe ilości marihuany grupom przestępczym. Narkotyk rozprowadzano na terenie Bydgoszczy, a także w Gdańsku i Łodzi. Na miejscu zatrzymano Zbigniewa W. i Artura J. zatrudnionych przy produkcji "trawki": Aresztowano ich na trzy miesiące.
    Były to jednak tylko "płotki". Szefowie, dla których pracowali są nadal poszukiwani. Jednym z nich jest Janusz Urbański, bydgoski biznesmen, znany głównie z racji tego, że jest mężem popularnej modelki, byłej Miss Polonia. To on - według ustaleń śledczych - dzierżawił gangsterom pomieszczenia w Osielsku. W maju bydgoska Prokuratura Okręgowa - Wydział Przestępczości Zorganizowanej rozesłała za nim list gończy. Urbańskiego prawdopodobnie nie ma w kraju, dysponuje bowiem podwójnym, polsko-niemieckim obywatelstwem.
    Drugim powodem zniknięcia Urbańskiego - jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy - obok chęci uniknięcia odpowiedzialności karnej, mogą być także rozliczenia z jednym z bossów bydgoskiego świata przestępczego, który dostarczał marihuanę z Osielska gangom warszawskim. - Urbański sprzedał "na lewo" część towaru. Warszawiacy się wściekli. Efektem było postrzelenie w marcu jednego z szefów bydgoskiego półświatka. Urbański uciekł w obawie przed jego zemstą - uważa nasz anonimowy informator.
    Policja i prokuratura na razie milczą. Wiadomo jednak, że śledztwo prowadzone przez Centralne Biuro Śledcze KGP zatacza coraz szersze kręgi.

    Sonda

    Czy na niektórych stacjach benzynowych w Bydgoszczy sprzedaje się paliwo "chrzczone" wodą?

    • tak (94%)
    • nie (6%)