Wybierz region

Wybierz miasto

    Ruiny, które przycisnęły miasto

    Autor: Paweł Smoliński

    2005-03-01, Aktualizacja: 2005-03-08 11:11

    Gospodarka. Lodowisko, basen, zajezdnia tramwajowa - to wszystko próżno czeka na inwestora Trudno znaleźć w Bydgoszczy chętnych do zagospodarowania popadającego w ruinę mienia komunalnego.

    Gospodarka. Lodowisko, basen, zajezdnia tramwajowa - to wszystko próżno czeka na inwestora


    Trudno znaleźć w Bydgoszczy chętnych do zagospodarowania popadającego w ruinę mienia komunalnego.
    Jednym z miejskich obiektów, który czasy świetności ma już za sobą, jest bydgoski Torbyd. Odkąd na lodowisko przestali przychodzić hokeiści i łyżwiarze-amatorzy, Torbyd popada w ruinę. Przypomnijmy, że ślizgawka zakończyła działalność w ubiegłym roku, na wniosek władz miasta.


    Zbyt kosztowny
    Prezydent Bydgoszczy doszedł bowiem do wniosku, że miasta nie stać na kosztowny remont lodowiska i stworzył łyżwiarzom zastępczą ślizgawkę na Starym Rynku. Nieczynne lodowisko przeszło pod opiekę Administracji Domów Miejskich. Z uzyskanych w ADM informacji wynika, że przy ul. Chopina lodowiska „już raczej nie będzie”. Z obliczeń miasta wynika bowiem, że to nieopłacalne. Co więc zrobić z Torbydem?


    - To na tyle duży teren, że miasto będzie chciało sprzedać go jakiemuś inwestorowi. Im szybciej to nastąpi, tym lepiej dla miasta i dla samego obiektu - powiedziano nam w ADM.Czas nie działa także na korzyść znajdującej się pod opieką ADM zabytkowej zajezdni tramwajowej przy ul. Zygmunta Augusta. Pusta hala po zajezdni coraz bardziej niszczeje i jeśli nie zyska nowego gospodarza, pewnie wkrótce sama się rozpadnie. Kiedyś chciano w niej stworzyć tor kartingowy. Mówiło się także o muzeum motoryzacji. Z tych planów nic jednak nie wyszło.


    Wizytówka Bydgoszczy
    - Ciągle czekamy na rozsądne propozycje zagospodarowania tego obiektu. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że będzie to trudne i kosztowne przedsięwzięcie - twierdzi Krzysztof Nurkiewicz, dyrektor biura zarządu ADM w Bydgoszczy. Podkreśla, że na zagospodarowaniu tego obiektu miastu zależy chyba najbardziej, ponieważ „położony w pobliżu dworca PKP, jest wizytówką miasta”.
    Dobrej opinii gminie nie przynosi też zrujnowany i częściowo rozkradziony przez zbieraczy złomu basen przy ul. Kossaka.
    - W tej chwili ten obiekt jest odpowiednio zabezpieczony. Trudno jednak powiedzieć, co dalej będzie się tam działo. Wszystko zależy od woli prezydenta Bydgoszczy - twierdzi Krzysztof Nurkiewicz.


    W ratuszu usłyszeliśmy, że „z tymi obiektami jest kłopot, bo ich utrzymanie kosztuje”. Ile? - To nieduże pieniądze, ale zawsze jakieś - powiedziano nam.
    Do miasta należy też kompleks obiektów fabrycznych przy ul. Warmińskiego, gdzie kiedyś mieściła się „Jutrzenka”. Te obiekty są w niezłym stanie i pewnie nie byłoby problemu z ich zagospodarowaniem. Na razie miasto nie może jednak wynająć tego terenu prywatnym inwestorom zainteresowanym np. prowadzeniem tam drobnej działalności usługowej, gdyż o jego zwrot upomnieli się przedwojenni właściciele.

    Sonda

    Czy na niektórych stacjach benzynowych w Bydgoszczy sprzedaje się paliwo "chrzczone" wodą?

    • tak (94%)
    • nie (6%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.