Dziś w Bydgoszczy miała się odbyć kolejna rozprawa w sprawie zabójstwa Piotra Karpowicza, dyrektora PZU

W procesie o zabójstwo dyrektora Piotra Karpowicz z PZU miał zeznawać dzisiaj Janusz S., były szef Domaru. Jego zeznania są jednak pod znakiem zapytania.

Aktualizacja, godzina 9:58:
Dzisiaj w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy miał zeznawać Janusz S., były szef spółki Domar-Bydgoszcz. Nie stawił się w sądzie, ale jego nieobecność była procesowi uzasadniona - sąd najpierw chciał poznać stanowiska obrońców w związku z wnioskiem lubelskiej prokuratury o jego przesłuchanie.

Wszyscy obrońcy oskarżonych zgodzili się, co do tego by oddalić wniosek prokuratury jako bezzasadny.

- Ten świadek nie wie nic o meritum sprawy. Jego wiedza wynika tylko z informacji zasłyszanych oraz z własnych domysłów - padły słowa z sali rozpraw.

Sędzia Anna Warakomska zarządziła kilka minut przerwy w rozprawie, po czym oświadczyła, że zdaniem sądu przesłuchanie S. jest konieczne i może rzucić nowe światło na dotychczas znane fakty.

Janusz S. miał dzisiaj zjawić się w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy jako świadek oskarżenia, czyli lubelskiego wydziału Prokuratury Krajowej, która przejęła sprawy "bydgoskich grup przestępczych". Śledczy wnioskowali o jego przesłuchanie w związku z zeznaniami, jakie S. złożył niedawno w Szczecinie w zupełnie innej sprawie. Przy okazji miał wspomnieć o okolicznościach, w jakich dokonano zamachu w Bydgoszczy w 1999 roku.

Jak ustaliliśmy prawdopodobnie jednak sprawa dzisiaj się nie odbędzie z powodu nieobecności kluczowego świadka koronnego Dariusza S. pseudonim Szramka.

Sprawa, w której trwa proces, dotyczy zabójstwa w 1999 roku Piotra Karpowicza, szefa Centrum Likwidacji Szkód i Oceny Ryzyka w PZU w Bydgoszczy. Do dyrektora oddano wtedy dwa strzały z bliskiej odległości. Nie udało się go uratować. W 2006 roku rozpoczął się proces z aktu oskarżenia Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie. Śledczy Robert Bednarczyk oskarżył w nim Gąsiorka o zlecenie Henrykowi L. „Lewatywie” (któremu przypisano później kierowanie grupą przestępczą) zabójstwa Karpowicza. Za spust - zdaniem prokuratury - pociągnął natomiast Adam S. „Smoła”, zaufany człowiek „Lewatywy”. W zacieraniu śladów zbrodni pomagać mieli jeszcze Krzysztof B. i Tomasz Z.

Motywem zbrodni - w opinii śledczych - była chęć odwetu na ubezpieczycielu, który miał odmawiać oskarżonym wypłat odszkodowań komunikacyjnych. W 2009 roku zapadł w tej sprawie pierwszy, uniewinniający wyrok. Pięć lat później trzech z oskarżonych skazano na 25 lat więzienia, ale i to orzeczenie zostało uchylone. Trwający proces jest już trzeci w tej sprawie.

Przeczytaj także:
Prokurator okręgowy w Bydgoszczy odwołany przez Zbigniewa Ziobrę
Schronisko dla Zwierząt w Bydgoszczy się rozbudowuje
Poznajcie czworonożnych funkcjonariuszy straży miejskiej

Flesz - takie są obecnie ceny paliw w naszym kraju.

Wideo

Maciej Czerniak

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

05.12.2018, 13:34

1.Dzisiaj w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy miał zeznawać Janusz S. komentarz - to nieprawda;
2.Janusz S., były szef spółki Domar-Bydgoszcz., komentarz - to nieprawda.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3