Królestwo kierownika

Na Zawiszy spędza codziennie około 10 godzin. Prowadzi zajęcia z trampkarzami i jest do dyspozycji trenera i zawodników pierwszego zespołu. Więcej w rozmowie z Piotrem Rembowieckim.

Na Zawiszy spędza codziennie około 10 godzin. Prowadzi zajęcia z trampkarzami i jest do dyspozycji trenera i zawodników pierwszego zespołu. Więcej w rozmowie z Piotrem Rembowieckim.

Można chyba powiedzieć, że drugoligowej bydgoskiej drużyny nie opuszcza Pan na krok?

Jest w tym dużo prawdy. Piłkarzom towarzyszę praktycznie na co dzień. Na treningach, na meczach, na wyjazdach, na zgrupowaniach. Biorę też udział w przedmeczowych odprawach. Można rzec, że ciągle się widzimy.

A co należy do Pana obowiązków jako kierownika zespołu?

Przede wszystkim muszę prowadzić pełną dokumentację całej kadry zawodniczej, podliczać kartki, zgłaszać piłkarzy do rozgrywek, pilnować badań lekarskich. Organizuję wszelkie zgrupowania, wyjazdy, zakwaterowanie i wyżywienie. Na godzinę przed każdym ligowym spotkaniem jestem zobowiązany stawić się na odprawie z sędziami i obserwatorem. Muszę dbać również o sprzęt sportowy. Koszulki, spodenki i getry powinny być zawsze czyste. To naprawdę odpowiedzialne zajęcie.

Ale zdaje się pewna posada. Trenerzy się zmieniają, a kierownicy zostają...

Nie do końca bym się z tym zgodził. W ubiegłym sezonie, w wyższych klasach rozgrywkowych, z powodu różnych niedopatrzeń, czterech kierowników zostało zwolnionych. Wszystko należy skrupulatnie i na bieżąco sprawdzać. Na pomyłki nie ma miejsca.

Jak zawodnicy zachowują się w szatni?

Przed meczem są bardzo skoncentrowani i zmotywowani do walki. Nie ma podziału na starych i młodych. Na tych, którzy grają już od pewnego czasu i na tych, co dopiero pojawili się w kadrze. Każdy wie, co do niego należy. Mają podpisane kontrakty i w każdym calu muszą być profesjonalistami.

Kto jest w zespole największym nerwusem?

Nie ma takiego. Nikt nie rzuca butami, ani nie wali głową w ścianę. Mogę powiedzieć, że największe poczucie humoru ma Marcin Kozłowski. Natomiast najbardziej skoncentrowany przed pierwszym gwizdkiem sędziego wydaje się bramkarz Andrzej Witan. To młody chłopak i zdaje sobie sprawę, jaka ciąży na nim odpowiedzialność.

Ilu za Pana kadencji było na Gdańskiej trenerów?

Co najmniej siedmiu - Zbigniew Sieradzki, Stefan Guzek, Mariusz Modracki, Zbigniew Wojtowicz, Piotr Fiutak, Piotr Tworek i Tomasz Łachowski, który obecnie jest asystentem Mariusza Kurasa.

W domu pewnie jest Pan gościem...

Każdą wolną chwilę, choć nie ma ich zbyt wiele, staram się spędzić z rodziną. 11-letni Maciej gra już w orlikach Zawiszy, w zespole Tomasza Gadzińskiego. Muszę dbać także o córki - 13-letnią Anię i półtoraroczną Olę. Zawiszy kibicuję jednak od dziecka. Od kilku sezonów "kręci" mnie z kolei atmosfera, która panuje w szatni.

Marcin Karpiński

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3