Miejski sylwester w Bydgoszczy bez fajerwerków?

Kolejne miasta w Polsce rezygnują z pokazów fajerwerków w czasie miejskich zabaw sylwestrowych. Robią to przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo zwierzaków. Bydgoszcz ma dołączyć do tego grona
W zależności od rodzaju fajerwerków i efektu, jaki chce się osiągnąć, pięciominutowy pokaz sztucznych ogni to koszt od około 8 do 15 tysięcy złotych
 Arkadiusz Wojtasiewicz

W sylwestra nie strzela już między innymi Wrocław i Warszawa. Od przyszłego roku do grona tych miast ma dołączyć Toruń, podobne przymiarki są też w Grudziądzu. Jak się dowiedzieliśmy również Bydgoszcz ma zamiar zrezygnować z pokazów sztucznych ogni w czasie sylwestrowych imprez.

- Jest taka tendencja i my jako progresywne, nowoczesne miasto chcemy się w nią wpisać. Czy stanie się to już w tym roku jeszcze nie zdecydowaliśmy [na razie pokaz jest częścią scenariusza tegorocznej imprezy sylwestrowej - przyp. red.] - mówi Łukasz Krupa, dyrektor biura promocji miasta i współpracy z zagranicą. - Z pewnością natomiast będziemy chcieli zrezygnować z fajerwerków od przyszłego roku.

Jak podkreśla Krupa, tę decyzję trzeba traktować jako dawanie przykładu. - To, że zrezygnujemy z trwającego ok. 5-6 minut, wcześniej zapowiedzianego pokazu fajerwerków, nie rozwiąże problemu w całym mieście - mówi. - Myślę jednak, że warto, a mieszkańcy, którzy są do tych pokazów przyzwyczajeni, zrozumieją tę decyzję.

Ile wydajemy rocznie na taki 5-, 6-minutowy pokaz fajerwerków? - W zależności od ich rodzaju i efektu, jaki chce się osiągnąć, to kwoty od 8 do ok. 15 tysięcy złotych - odpowiada szef biura promocji.

Niektóre miasta planują zastąpić sztuczne ognie pokazami laserowymi. A my? - Raczej nie bierzemy tego pod uwagę. Po pierwsze tego rodzaju pokazy są bardzo kosztowne, po drugie, mają sens wtedy, gdy coś opowiadają - mówi Krupa. - Świetnie wypadł pokaz laserowy na Wyspie Młyńskiej, w czasie Steru na Bydgoszcz. Jednak jego efektowność przy imprezie sylwestrowej wydaje się wątpliwa. Będziemy szukali innych pomysłów.

Jeszcze zanim okazało się, że władze naszego miasta są skłonne zrezygnować z sylwestrowego strzelania, przedstawiciele bydgoskiego okręgu partii Razem napisali w tej sprawie petycję. Czytamy w niej m.in.: „Bydgoszcz jest miastem położonym w otoczeniu lasu i nad dwiema rzekami. Niestety huk powodowany wybuchami petard bardzo źle działa na faunę zamieszkującą nasze lasy. (...) Cierpią na tej zabawie również nasze zwierzęta domowe, psy czy koty, które reagują paniką i przerażeniem na dźwięk fajerwerków. Wiemy, że zarówno pan prezydent, jak i liczne radne i radni chętnie wspomagają bydgoskie schronisko dla zwierząt. Liczymy, że i tym razem okażą współczucie psom i kotom i poprą naszą petycję”.

Jedno jest pewne - nawet jeśli ratusz zrezygnuje z pokazu fajerwerków, w mieście w sylwestra i tak nie będzie cicho. Zgodnie z prawem w Bydgoszczy legalnie odpalać petardy będzie można przez trzy dni - 30, 31 grudnia i 1 stycznia. Kto zrobi to w innym czasie musi się liczyć z konsekwencjami. Jakimi? - Z pouczeniem, mandatem w wysokości od 20 do 500 zł lub skierowaniem do sądu wniosku o ukaranie - mówi Arkadiusz Bereszyński, rzecznik straży miejskiej.

Jak pomóc domowym zwierzakom przetrwać te trudne chwile? - Można zabezpieczyć je preparatami wyciszającymi, ale tylko po konsultacji z lekarzem - mówi Lucyna Kuziel-Zawalich, lekarz weterynarii, zastępca dyrektora bydgoskiego Schroniska dla Zwierząt. - W grę nie wchodzą żadne nasze ziołowe uspokajacze, bo mogą zrobić zwierzęciu więcej złego niż dobrego. W czasie tych kilku godzin, gdy odgłosy fajerwerków są najbardziej nasilone, w domu nie powinno być cicho. Niech gra muzyka i to dość rytmiczna. W miarę możliwości postarajmy się wyciszyć mieszkanie czy dom - tak by nie docierały dźwięki z zewnątrz. Warto także zasłonić okna.

Lekarka radzi też, by nie przesadzać z czułościami i nie skupiać się na uspokajaniu zwierzaka. - Jeśli będziemy jakoś wyjątkowo skupieni na zwierzęciu, ono wyczuje, że dzieje się coś złego i będzie jeszcze bardziej zaniepokojone - tłumaczy. - Zachowujmy się jak zawsze.

A co, gdy w sylwestra wieczorem trzeba wyjść z pupilem na spacer? - Załóżmy mu dwie obroże, albo dodatkowo szelki, by w razie ataku paniki nam nie uciekł - odpowiada Kuziel-Zawalich. - Pamiętajmy też, by przypiąć do obroży identyfikator, chociażby z numerem telefonu. Wtedy w razie czego szybciej da się odnaleźć właściciela zagubionego psa, a zwierzęciu skrócić traumę.

Zobacz również: "FLESZ. Świąteczny catering"

Wideo

Redaktor

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3