Odliczanie do festiwalu Camerimage trwa. Bydgoszcz zacznie żyć kinem 10 listopada

Za niecałe trzy tygodnie w Bydgoszczy rozpocznie się 26. edycja festiwalu Camerimage. Do tej pory uwagę przykuwał konflikt szefa festiwalu i władz miasta. Czas skupić się na tym, co najważniejsze, czyli na programie imprezy.
Tak prezentuje się oficjalny plakat tegorocznego festiwalu EnergaCamerimage. Został zaprojektowany przez Rafała Olbińskiego
 mat. prasowe EnergaCamerimage

Pierwsze pytanie, które co roku nasuwa się w kontekście Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych EnergaCamerimage [od tego roku impreza ma sponsora tytularnego, którym jest Energa SA - przyp. red.] brzmi: kto na niego przyjedzie?

- Pojawi się m.in. Witold Sobociński, legendarny polski operator, który odbierze nagrodę za całokształt twórczości - mówi Aleksandra Paprocka z fundacji Tumult, organizatora festiwalu. - Nagrodę Camerimage dla montażystki ze szczególną wrażliwością wizualną odbierze w tym roku Carol Littleton, nominowana do Oscara za pracę przy „E.T.”, a nagroda dla duetu autor zdjęć-reżyser trafi tym razem do francuskich filmowców Jeana-Marie Dreujou i Jeana-Jacquesa Annauda.

Z ciekawszych seansów (w sumie będzie ich prawie 250), jakie będzie można zobaczyć w tej edycji festiwalu warto wymienić choćby „Czarną Panterę”. - To jedno z największych widowisk filmowych Marvela, które przy okazji zebrało świetne recenzje - mówi Paprocka. - Zaprosimy też na spotkanie z operatorką tego filmu, Rachel Morrison. Interesująco zapowiada się także seminarium studia Pixar, a także przegląd kina państw nadbałtyckich, w czasie którego będzie można obejrzeć najciekawsze produkcje ostatnich lat z naszego kręgu kulturowego - dodaje Paprocka.

Jak zawsze festiwalowi towarzyszą konkursy - w tym roku nadesłano na nie ponad 3 tysiące filmów. Twórcy będą walczyć o festiwalowe trofea, czyli statuetki żab, w dziewięciu kategoriach, wśród których najwięcej emocji wzbudzają konkurs główny i konkurs filmów polskich. W tym pierwszym nominowane są m.in. „Ballada o Busterze Scruggsie” braci Coen ze zdjęciami Bruno Delbonnela, „Narodziny gwiazdy” Bradleya Coopera (zdjęcia Matthew Libatique) i polska „Zimna wojna” Pawła Pawlikowskiego ze zdjęciami Łukasza Żala (jedyna polska produkcja w konkursie głównym). - Warto dodać, że prawie wszystkie filmy z konkursu głównego są uważane za „oscarowe pewniaki” - mówi Paprocka.

W konkursie filmów polskich o laury powalczą w Bydgoszczy m.in. „Jak pies z kotem” Janusza Kondratiuka ze zdjęciami Witolda Płóciennika, „Ułaskawienie” Jana Jakuba Kolskiego (zdjęcia Julian A. Ch. Kernbach) oraz „Eter” (reż. Krzysztof Zanussi, zdj. Piotr Niemyjski), który na festiwalu będzie można zobaczyć przedpremierowo.

Czytaj także: Dyrektor festiwalu Camerimage: - Rafał Bruski boi się naszych wypowiedzi [list]

- Spore zainteresowanie wzbudza zawsze także konkurs wideoklipów - komentuje Paprocka i wymienia. - W tym roku o nagrody powalczą teledyski m.in. Childish Gambino, Justina Tiberlake’a czy Florence and the Machine. W konkursie pilotów seriali natomiast będą walczyć piloty najbardziej uznanych produkcji, które zdążyły już namieszać w środowisku serialowych fanów: wśród nich „Patrick Melrose”, „Terror”, „Dark” czy polski „Rojst”.

Festiwalowi będzie też tradycyjnie towarzyszyła wystawa. „Malarstwo wciąż żywe … W poszukiwaniu nowoczesności” zostanie otwarta 11 listopada w toruńskim CSW oraz w siedzibie fundacji Tumult, czyli dawnym zborze ewangelickim w Toruniu.

- Wystawa obejmuje około 200 prac, obrazów olejnych, akwarel, pasteli i gwaszów oraz rysunków na papierze i rzeźb najbardziej cenionych artystów XX wieku. Wszystkie eksponaty pochodzą ze zbiorów berlińskiego kolekcjonera Michaela Haasa, właściciela galerii sztuki w Berlinie - informuje Aleksandra Paprocka. - Stanowią one oczywiście tylko część jego kolekcji, są jednak zespołem dla niej reprezentatywnym, dobrze ukazującym jej charakter i zasadnicze tendencje. Na wystawie w Centrum Sztuki Współczesnej będzie można zobaczyć prace ponad 170 artystów, wśród których będą tak istotne dla historii sztuki nazwiska jak: Georg Baselitz, Giorgio de Chirico, Lovis Corinth, Otto Dix, James Ensor, George Grosz, Anselm Kiefer, Oskar Kokoschka, René Magritte, Henri Matisse, Joan Miró, Piet Mondrian, Pablo Picasso czy Andy Warhol.

W ramach wystawy pojawią się również wątki polskie, między innymi prace zapomnianego polskiego artysty tworzącego na emigracji Pinchasa Bursteina, znanego pod pseudonimem Maryan oraz młodych twórców: Sławomira Elsnera, Marcina Łukasiewicza, Karoliny Zdunek, Wojtka Zasadniego, Tomasza Kowalskiego.

- Częścią składową głównej wystawy będę trzy odrębne prezentacje, skupiające się na dokonaniach współcześnie tworzących artystów: Jakoba Mattnera, Joachima Elzmanna oraz Dimitrisa Tzamouranisa. Prace Mattnera i Elzmanna będzie można oglądać w salach CSW przy Wałach gen. Władysława Sikorskiego 13, natomiast wystawa Dimitrisa Tzamouranisa zostanie zaprezentowana w siedzibie fundacji Tumult – dawnym kościele ewangelickim przy Rynku Nowomiejskim 28 - dodaje Paprocka.

Przypominamy, że festiwal będzie trwał w bydgoskiej Operze Nova miedzy 10 a 17 listopada.

Brązowa, srebrna i złota Żaba na Camerimage w Bydgoszczy

Wideo

  • Gazeta Pomorska
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować Nie działa? Spróbuj wyłączyć Adblock samodzielnie w ustawieniach.