(© Tomasz Czachorowski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Rafał Bruski, prezydent Bydgoszczy wystosował list otwarty do posła Andrzeja Walkowiaka. To odpowiedź na rozmowę z posłem, która ukazała się dziś w "Pomorskiej".

Rozmowa z posłem Andrzejem Walkowiakiem, szefem regionu Polska Razem Jarosława Gowina, dotyczyła propozycji wprowadzenia dwukadencyjności dla prezydentów, burmistrzów i wójtów od 2018 r.. Jarosław Gowin oświadczył bowiem, że jego partia nie poprze tego pomysłu PiS. Jak wyjaśniał poseł Walkowiak, chodziło o termin. Stwierdził, że "Rzecz w tym, czy ta zasada ma obowiązywać od 2018 r., jak proponuje PiS, czyli wstecz? Tylko to miał na myśli wicepremier Gowin".

Przeczytaj: Prezydenci, burmistrzowie i wójtowie tylko dwa razy [rozmowa]

Poseł Walkowiak powiedział m.in., że "Trzeba pamiętać, że wiele lokalnych społeczności jest podporządkowanych w dużej nieformalnym strukturom, które przez lata były tworzone przez małych kacyków. Samorządy to także znaczący pracodawcy - choćby w oświacie - tworzący z rodzinami nawet klany wyborców. Wielokrotnie słyszałem o tym, że jakiś wójt trzęsie gminą, zatrudnia wyłącznie swoich, pojawia się nepotyzm i powstają korupcyjne struktury". Stwierdził również, że "Dwukadencyjność pozwoli na "przewietrzenie" takich układów i rozbije swego rodzaju szklany sufit dla młodego pokolenia i kandydatów niezależnych".

W odpowiedzi prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski przesłał do naszej redakcji list otwarty skierowany do posła Andrzeja Walkowiaka. Treść - poniżej:

List Otwarty

Szanowny Pan Andrzej Walkowiak

Radny Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego

W nawiązaniu do wywiadu prasowego, którego udzielił Pan Gazecie Pomorskiej (wydanie z dnia 16 lutego 2017 r.), wyrażam stanowczy sprzeciw, wobec wielu słów i zdań, które są bezpodstawnym zarzutem stawianym samorządowcom oddanym pracy dla dobra lokalnych społeczności.

Występuję w imieniu ponad osiemdziesięciu wójtów, burmistrzów i prezydentów gmin i miast oraz starostów powiatów województwa kujawsko-pomorskiego, z którymi spotkałem się w miniony piątek i podpisałem wspólne stanowisko „w sprawie zagrożeń dla samorządności terytorialnej w Polsce”.

Określił nas Pan na łamach prasy „małymi kacykami”, a obywateli biorących udział w wyborach nazwał „klanami wyborców”. To bardzo obraźliwe.

Nie możemy jednak przede wszystkim przejść obojętnie wobec publicznej deklaracji, którą interpretować można jako pomówienie. Powiedział Pan: „Wielokrotnie słyszałem o tym, że jakiś wójt trzęsie gminą, zatrudnia wyłącznie swoich, pojawia się nepotyzm i powstają korupcyjne struktury.”

W związku z tymi słowami, proszę o publiczne podanie konkretnych przykładów albo zaprzestanie ferowania takich wyroków. Są od tego odpowiednie, państwowe instytucje i służby, takie jak Policja, Prokuratura, Sądy, Centralne Biuro Antykorupcyjne, Regionalna Izba Obrachunkowa i inne.

Apeluję o powściągliwość w publicznej dyskusji, a także docenienie ogromnej roli i zasług lokalnych samorządów w rozwoju Polski. Nasze – wójtów, burmistrzów i prezydentów – kompetencje, uczciwość i skuteczność działania weryfikowane są w najlepszy, demokratyczny sposób – co cztery lata. Dotyczy to także Pana, jako przedstawiciela Bydgoszczy w Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Nie odbierajmy mieszkańcom wolności i możliwości decydowania o swoich reprezentantach.

Bydgoszcz, 16 lutego 2017 roku

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!