Już w sobotę 16 września na 12 stadionach lekkoatletycznych w całej Polsce wystartuje 3.PKO Bieg Charytatywny. Biorąc udział w wydarzeniu, pomagamy potrzebującym dzieciom, którym zostaną sfinansowane posiłki. W Bydgoszczy impreza odbędzie się na Stadionie przy ul. Gdańskiej 163. Dzieci wystartują o 10.00, a dorośli godzinę później. O idei biegu rozmawiamy z jego ambasadorem Sebastianem Chmarą.

Bieg główny ma formę sztafety. Aby wziąć udział w zawodach, należy zebrać pięcioosobową drużynę – warto zachęcić np. rodzinę, przyjaciół czy znajomych. Pobiec mogą nawet osoby, które na co dzień nie są aktywne i nie uprawiają żadnego sportu. Wystarczy, że każdy uczestnik przebiegnie w ciągu godziny choć jedno okrążenie stadionu, czyli 400 m (długości poszczególnych zmian i kolejność zawodników nie mają znaczenia). Zaangażowanie biegaczy zostanie następnie przeliczone na obiady dla dzieci w 12 województwach, w których odbędzie się wydarzenie. Środki na posiłki przekaże Fundacja PKO Banku Polskiego. Fundacja sfinansuje też budowę siłowni plenerowych – po jednej dla wszystkich miast gospodarzy.

W biegu mogą wystartować osoby, które mają ukończone 15 lat i dokonają opłaty startowej w wysokości przynajmniej 10 zł za zawodnika, czyli 50 zł za cały zespół. Pieniądze te również będą przeznaczone na cel charytatywny.

Zgłoszenia drużyny dokonuje jej kapitan. Warto się pospieszyć, bo limit to 70 drużyn na jeden stadion.

Odbiór pakietów startowych odbędzie się w Biurze Zawodów w dniu biegu w godz. 9.45–10.30. Sztafety wystartują punktualnie o godz. 11.00. Najlepsze ekipy, które pokonają najwięcej okrążeń, zostaną nagrodzone.

Najmłodsi również przyczynią się do wsparcia potrzebujących w swoim województwie. O godz. 10.00, przed głównymi zawodami, wystartuje PKO Bieg Charytatywny Młodych, czyli biegi krótkodystansowe dla dzieci w wieku od 4 do 12 lat. Limit to 350 dzieci na stadion, a opłata wynosi 5 zł za osobę.

Zapisy na wszystkie biegi ruszą 2 września o godz. 11.00 na stronie internetowej: PKO Biegu Charytatywnego. Każdy uczestnik otrzyma koszulkę i pamiątkowy medal.

W ubiegłym roku w trakcie 2.PKO Biegu Charytatywnego 6224 zawodników w całej Polsce pokonało 32 391 okrążeń stadionów, co równa się 12 956 km. Fundacja PKO Banku Polskiego przekazała wówczas 632974 zł na posiłki dla dzieci.



Rozmowa z Sebastianem Chmarą, lekkoatletą, ambasadorem 3. PKO Biegu Charytatywnego, który 16 września odbędzie się w Bydgoszczy i 11 innych polskich miastach.

Aktywność fizyczna to zdrowa moda, której ulega coraz więcej Polaków. Jak pokazują badania, około połowy startujących w imprezach biegowych angażuje się w akcje charytatywne. Co Pan sądzi o inicjatywach PKO Banku Polskiego, które łączą te dwa elementy?
Dobrze, że jest coraz więcej imprez, które łączą aktywność sportową z charytatywnością. Idealnymi przykładami są PKO Bieg Charytatywny czy akcje „biegnę dla…” towarzyszące programowi „PKO Bank Polski. Biegajmy razem”, którego mam przyjemność być ambasadorem.

Już trzeci raz będzie Pan na PKO Biegu Charytatywnym w Bydgoszczy. Dlaczego zdecydował się Pan wspierać tę inicjatywę?
Cel jest szczytny, idea jest niesamowita, a ja czuję się jednym z uczestników – wcześniej byłem sportowcem, teraz jestem biegaczem amatorem. Czuję się dumny, że jestem ambasadorem tego biegu, że mogę być częścią tego wydarzenia i jednocześnie zachęcać innych do wzięcia udziału.






Potrzebujących można wspierać w różny sposób, np. przekazując 1 proc. podatku. Jednak coraz więcej osób decyduje się na zaangażowanie w różnego rodzaju akcje czy np. wzięcie udziału w biegach charytatywnych. Taka forma pomocy daje chyba najwięcej satysfakcji?
Tak, ponieważ dajemy coś z siebie, to jest najważniejsze. Dla wielu osób PKO Bieg Charytatywny jest przełamaniem pewnych barier. Stawiamy sobie cele i jednocześnie, jeśli udaje się nam je realizować, wspieramy potrzebujących ludzi. To jest dobre połączenie. Każdy bieg jest dla wielu osób pewnego rodzaju wyrzeczeniem, sprawdzeniem siebie. Finiszując, czujemy ogromną radość.

Czy Polacy są aktywni sportowo?
Są coraz bardziej. Zaczynają zdawać sobie sprawę, że wysiłek fizyczny jest potrzebny.

Aktywność sportowa wpływa na nasze zdrowie Jak zachęcić jeszcze więcej osób do uprawiania sportu?
Należy zachęcać przede wszystkim dobrymi wzorcami, korzyściami, jakie daje aktywność ruchowa – lepszym samopoczuciem, a także dłuższym i szczęśliwszym życiem. Inną zachętą są kampanie społeczne, akcje propagujące zdrowy styl życia, pokazywanie takich najprostszych sposobów na dbanie o zdrowie, jakim bez wątpienia jest bieganie. Ludzie, którzy zaczynają biegać, zarażają swoją pasją innych i mamy efekt domina.

Jakie były Pana sportowe początki i skąd zamiłowanie do wieloboju?
To trudne pytanie. Na początku pojawił się pewnie jakiś wzorzec, możliwość i zapewne trochę przypadku. Nie było to tak, że się obudziłem i postanowiłem zostać sportowcem. Sportem zainteresowałem się dzięki kuzynowi, który skakał o tyczce. W piątej klasie przeniosłem się do szkoły sportowej, przez cztery lata uprawiałem kajakarstwo. Po zakończeniu szkoły podstawowej trener zasugerował mi, abym zajął się lekkoatletyką. Potem już potoczyło się samo – pojawił się smak zwycięstwa, chęć bycia najlepszym, wygranej i spotykania się z najlepszymi na całym świecie. Ta spirala nakręcała się sama. Zawsze byłem osobą, która szukała ruchu i możliwości spełnienia się w kilku dyscyplinach. Wielu młodych chłopaków marzy o karierze sportowca, natomiast w moim przypadku do tych marzeń doszły dobre wyniki.

Pełnił Pan także „sportową” służbę w Wojsku Polskim.
Byłem członkiem Wojskowego Klubu Sportowego „Zawisza”. Przed laty było kilka możliwości, by w komfortowych warunkach uprawiać sport, i taką możliwość dawały m.in. wojskowe kluby sportowe. Uprawiałem sport, będąc w strukturach armii. Dzisiaj takie możliwości również istnieją. Jest to dobre rozwiązanie, ponieważ zawodnicy, którzy są na pełnych etatach, mają uposażenie jak żołnierze w jednostkach wojskowych. Moja służba w wojsku zakończyła się wraz z zakończeniem kariery sportowca.

Niedawno zakończyły się mistrzostwa świata w lekkoatletyce w Londynie. Jakie są Pana wrażenia?
Osiem medali i czwarta lokata w klasyfikacji medalowej. To świadczy o ogromnej sile polskiej lekkoatletyki. Więcej medali zdobyły tylko Stany Zjednoczone i reprezentacja Kenii. To jest niesamowity sukces Polaków, biorąc pod uwagę, jak wiele krajów startowało w mistrzostwach. Przegoniliśmy dawne potęgi lekkoatletyczne, takie jak Francja, Niemcy czy Wielka Brytania.

Jak Pan widzi przyszłość polskiej lekkoatletyki?
Bardzo pozytywnie. Już od kilku lat jesteśmy na krzywej wznoszącej. Myślę, że zwłaszcza na mistrzostwach Europy, gdzie konkurencja siłą rzeczy jest mniejsza, będziemy krajem dominującym. Jeśli chodzi o świat, nasz potencjał daje nam szanse na wysoką pozycję i medalową, i punktową na parę kolejnych lat. Mamy jeszcze sportowców, którzy mogą zdobywać medale, choćby Konrad Bukowiecki, Piotr Małachowski, Asia Jóźwik, Angelika Cichocka czy Sylwester Bednarek.

Czego chciałby Pan życzyć uczestnikom 3. PKO Biegu Charytatywnego?
Wytrwałości, wiary i tego, żeby – dzieląc się dobrem – byli takimi społecznikami jak dotychczas.

Sebastian Chmara - Specjalista w wielobojach. Zdobywca złotych medali w siedmioboju na halowych mistrzostwach świata w Maebashi w 1999 r. oraz halowych mistrzostwach Europy w Walencji w 1998 r. Ambasador programu „PKO Bank Polski. Biegajmy razem”.

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!