Białe Błota. Jest tylko jeden chętny na wykonanie studium dla budowy obwodnicy. Czy to znaczy, że wkrótce rozpoczną sią prace?

Sławomir Bobbe
Sławomir Bobbe
Rondo turbinowe na drodze wojewódzkiej nie rozwiązało wszystkich problemów kierowców jadących w kierunku Białych Błot.
Rondo turbinowe na drodze wojewódzkiej nie rozwiązało wszystkich problemów kierowców jadących w kierunku Białych Błot. Dariusz Bloch
Udostępnij:
Tylko jedna firma chce przygotować studium dla obwodnicy Białych-Błot, które dzięki niej mogłyby się wpiąć w drogę ekspresową S5.

Zobacz wideo: Tak znika wiadukt w Bydgoszczy

Na postępowanie w sprawie "opracowania dokumentacji Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowego dla połączenia Miasta Bydgoszcz z węzłem drogowym na trasie szybkiego ruchu S5 i S10 w miejscowości Białe Błota" wpłynęła tylko jedna oferta. Złożyła ją bydgoska firma BAK Sp. z o.o. To dobra wiadomość dla mieszkańców gminy, bo wcześniejsze postępowania nie zainteresowało żadnej firmy. Jest jednak i informacja zła. Oferent za przygotowanie STEŚ oczekuje kwoty ponad 858 tysięcy złotych. Zamawiający, czyli UG Białe-Błota ma przygotowane na ten cel 600 tysięcy złotych. Trwa procedura rozstrzygnięcia ofert, gmina albo dorzuci brakujące 250 tysięcy, albo ponownie rozpisze postępowanie. Jeśli wybierze wariant drugi, budowa obwodnicy przeciągnie się o kolejne miesiące.

Zamiast obwodnicy rozwiązania tymczasowe

Tyle, że nawet – jak się okazuje wielce niepewny – sukces w przetargu na STEŚ nie zbliża nas do budowy drogi obwodowej. Studium bowiem jest ważną, ale zaledwie bazą do dalszych prac projektowych nad drogą. Od opracowania projektu, do uzyskania zezwoleń i wyboru w przetargu wykonawcy do powstania obwodnicy minie przynajmniej kilka lat.

W gminie pracują jednak nad rozwiązaniami tymczasowymi, które mogłyby poprawić sytuację z korkami na drodze wojewódzkiej. Rozważana jest między innymi przebudowa niektórych skrzyżowań, a także budowa – po wyborze odpowiedniej lokalizacji – bezkolizyjnego przejścia dla pieszych, dzięki któremu można byłoby zlikwidować sygnalizację świetlną w centrum Białych Błot.

Rondo turbinowe nie rozładowało (wszędzie) korków

Budowa obwodnicy jest konieczna, by kierowcy nie stali w korkach na drodze wojewódzkiej. Do zatorów dochodzi, bo DW 223 jest w ścisłej czołówce najbardziej obciążonych dróg wojewódzkich w Polsce, generując obciążenie niemal 30 tysięcy pojazdów na dobę. Nic dziwnego, to najkrótsze połączenie Bydgoszczy z węzłem drogi ekspresowej S5. Samochodów będzie przybywać, a korki jeszcze długo będą się tu tworzyć. Wielu mieszkańców miało nadzieję, że po oddaniu do użytku ronda turbinowego kolejki aut się zmniejszą. Udało się to, ale tylko na niektórych kierunkach.

- Po wybudowaniu ronda turbinowego z ruchem lokalnym jest trochę lepiej. Pozytywne zmiany dotyczą zwłaszcza tych, którzy jadą na południe w kierunku Trzcińca. Bezpieczniej poruszać się mogą także ci, którzy jadą do Kruszyna Krajeńskiego, Ciela czy Zielonki. Kierowcy, którzy jadą w kierunku bydgoskiego Miedzynia również nie muszą już wjeżdżać na niebezpieczne skrzyżowanie. Natomiast nie została rozwiązana kwestia kierowców jadących drogą wojewódzką numer 223, gdzie ciągle dochodzi do zatorów – przyznaje Dariusz Fundator, wójt gminy Białe Błota.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie