Braki w kasie

piet
Niegospodarność i trwonienie członkowskich składek zarzuca Zarządowi Stowarzyszenia Kupców Targowiska "Kapuściska" jego była skarbniczka. - To bzdura - odpowiadają kupcy, którzy za niezdrową sytuację obarczają właśnie ...

Niegospodarność i trwonienie członkowskich składek zarzuca Zarządowi Stowarzyszenia Kupców Targowiska "Kapuściska" jego była skarbniczka. - To bzdura - odpowiadają kupcy, którzy za niezdrową sytuację obarczają właśnie skarbniczkę.

Stowarzyszenie powstało trzy lata temu, by bronić interesów kupców i wybudować nowoczesne targowisko. W kasie stowarzyszenia jest kilkusetzłotowe manko. Była skarbniczka Krystyna Nowicka twierdzi, że braki są wynikiem niegospodarności zarządu organizacji. - Pod moją nieobecność prezes wydał ponad pięćset złotych, niby na kserowanie dokumentów. Nie wziął za nie rachunków i - gdy wróciłam - wręczył karteluszki z notatkami ile pieniędzy i na co wydał. Kazał pójść do punktu usługowego po faktury. Niestety, spośród kilkunastu kwitków potwierdziłam zaledwie dwa, na kwotę trzydziestu złotych - mówi K. Nowicka. - To właśnie od tego momentu zaczęły się problemy. Później okazywało się, że niektóre faktury wystawiano nie wiadomo na co. Faktury opisywane były "celem uzgodnień". Co to jest?! Kiedy starałam się to wyjaśnić, zostałam odwołana z funkcji - przekonuje była skarbniczka. Powołując się na statut stowarzyszenia dodaje: - Każdy członek stowarzyszenia ma dbać o dobre imię organizacji. Niestety, odnoszę wrażenie, że zarząd o tym zapomniał.

Jerzy Mickuś, przewodniczący komisji rewizyjnej i rzecznik prasowy Stowarzyszenia wolałby nie rozmawiać o finansach organizacji. - To są nasze wewnętrzne sprawy. A jeśli chodzi o byłą skarbnik to została ona odwołana, ponieważ zadania jakie miała wykonywać, po prostu ją przerosły - mówi J. Mickuś. - Księgowość prowadzona jest teraz przez ekspertów finansowych z zewnętrznej firmy i nie budzi żadnych podejrzeń.
Jego zdaniem, powodem dla którego powstało całe to zamieszanie jest fakt, że była skarbniczka w powstającym targowisku zamiast dwóch stanowisk handlowych, otrzymała jedno.

- Nie wnikamy w konflikty wewnątrz stowarzyszenia. Musimy mieć jednak bilans na zero i zależy nam na wyjaśnieniu sprawy - mówi księgowa z firmy prowadzącej finanse. Właśnie wysłała do stron pismo ponaglające.
Tymczasem nadal nie wiadomo "kto naruszył dobre imię Stowarzyszenia". - Jesteśmy w stanie powołać biegłych i sprawdzić, czyje są notatki demonstrowane przez panią Nowicką - przekonuje J. Mickuś
Wkrótce w Stowarzyszeniu przeprowadzona zostanie kontrola finansowa.

Po co nam Polski Ład?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie