Bydgoski muzyk Pawbeats do współpracy nad singlem "Na dnie" zaprosił rapera Kabe. Inspiracją były góry

OPRAC.:
Agnieszka Kasperek
Agnieszka Kasperek
Singiel "Na dnie", który Pawbeats wykonuje wraz z raperem Kabe, podobnie jak cały album "Nocna" odnosi się do przeżyć i doświadczeń bydgoskiego muzyka związanych m.in. z lękami i bezsennością.
Singiel "Na dnie", który Pawbeats wykonuje wraz z raperem Kabe, podobnie jak cały album "Nocna" odnosi się do przeżyć i doświadczeń bydgoskiego muzyka związanych m.in. z lękami i bezsennością. materiały prasowe
Udostępnij:
Pawbeats, a właściwie Marcin Pawłowski, jest muzykiem, kompozytorem i aranżerem, a także producentem muzycznym. Wyprodukował kilkadziesiąt albumów związanych z muzyką rozrywkową oraz hip-hopem, z których kilkanaście uzyskało status złotej oraz platynowej płyty. Jest bydgoszczaninem z krwi i kości. "Na dnie" to najnowszy singiel z płyty "Nocna", która od premiery w maju 2021 roku osiągnęła aż 10 mln odsłuchań na You Tubie i 5 mln na Spotify. Pawbeats do współpracy przy utworze "Na dnie" zaprosił cenionego rapera młodego pokolenia - Kabe.

Zobacz wideo: Targi pracy dla osób z niepełnosprawnościami w Bydgoszczy

Bydgoski muzyk Pawbeats i jego nowy album NOCNA

Singiel "Na dnie", który Pawbeats wykonuje wraz z raperem Kabe, podobnie jak cały album "Nocna" odnosi się do przeżyć i doświadczeń bydgoskiego muzyka związanych m.in. z lękami i bezsennością.

W 2013 roku, ku mojemu zaskoczeniu, zdiagnozowano u mnie nerwicę lękową. Zaskoczeniu, bo “liczyłem” na chore serce, tarczycę, problemy z płucami. Już wtedy postanowiłem, że nie będę ukrywał przed ludźmi moich stanów, zwłaszcza, że wiedziałem jak bardzo są powszechne i jednocześnie nierozpoznane. “NOCNA” trochę naturalnie stała się albumem nawiązującym do moich przypadłości, bo są one moją codziennością, a trafiło klimatycznie na taki właśnie album. – mówi Pawbeats. I dodaje: Zaprosiłem na niego Kabe, bo słychać w nim francuskie korzenie i brzmienie, a takich naleciałości chciałem też w swojej muzyce.

Klip "Na dnie" Pawbeats ft. Kabe zobaczysz tutaj:

Klip do singla to zapis fragmentów z samotnych wypraw Pawbeatsa m.in. na alpejski szczyt Matterhorn, podczas których był zdany na siebie, swoją wiedzę i doświadczenie. Obok muzyki to właśnie górska wspinaczka jest wielką pasją bydgoszczanina. Zarejestrowane podróże mają kilka wymiarów – przede wszystkim alpinizm Pawbeatsa ma ścisły związek z nerwicą lękową, której doświadcza w życiu codziennym. Paradoksalnie w wysokich górach stany lękowe ustępują.

- Wydaje mi się, że ciągnie mnie do gór, bo mam wrażenie, że skoro tam sobie poradzę, to tym bardziej dam radę w „cywilizowanym” świecie, gdzie jest wiele instytucji, które powinny mi ułatwić funkcjonowanie. Czasami moi znajomi mówią, że ryzykuję życie i że to jakieś ekstremalne sytuacje, ale ja tego nie odczuwam. Mam wrażenie, a właściwie pewność, że dopóki mam kontrolę, jestem bezpieczny. Dużo gorzej czuję się będąc w samolocie czy samochodzie, którego nie prowadzę. Oczywiście mam też małe natręctwa związane z liną (lęki, że pęknie), ale wiedza nakazuje mi o tych lękach zapominać. Często na widok sprzętu ludziom wydaje się, że ktoś jest ryzykantem, a ja za ryzykanta uważam tego, kto idzie na stosunkowo proste Rysy bez kasku, bo tam jest niemałe prawdopodobieństwo, że możemy dostać kamieniem (albo chociażby termosem) zrzuconym przez turystę nad nami - mówi o swoje pasji Pawbeats.

Odreagowanie pandemicznej izolacji

Drugi aspekt to odreagowanie pandemicznego zamknięcia i codziennej rutyny, która była narzucona przez sytuację. Wyprawa na Matterhorn pozwoliła Pawbeatowi złapać dystans i poczuć przestrzeń.

- Zawsze w muzyce podobało mi się to, że to dość wygodna furtka do wylewania swoich emocji. Mogło mi się wszystko walić na głowę, ale nie nazywałem tego werbalnie, mogłem nagrywać o tym muzykę. Pierwsze teksty które pisałem, były “incognito”, bo trochę bałem się takiego emocjonalnego ekshibicjonizmu, teraz przy NOCNEJ się bardziej otworzyłem. Zawsze chciałem, aby muzyka była nagrywana przeze mnie, żeby każdy dźwięk był zależny ode mnie. Dlatego nagrywaliśmy część albumu totalnie “na setkę”, słychać skrzypiącą podłogę, gdy przechodzimy korytarzami studia. To lubię i trochę stoję w opozycji do dzisiejszej muzyki, która jest tylko środkiem do celu, tworzona na pół gwizdka coraz częściej z gotowych komponentów na potrzeby wykorzystania chwilowej popularności celebryty - mówi Pawbeats.

Na płycie Nocna pojawiło się wielu gości, których Pawbeats zaprosił do współpracy:

  • Bisz,
  • Sarsa,
  • Roksana Węgiel,
  • Qry,
  • Hania Sztachańska,
  • Kabe,
  • Kukon,
  • Kubańczyk,
  • Michał Szczygieł,
  • Opał,
  • Zuza Jabłońska,
  • VNM,
  • W.E.N.A,
  • Gres.

Kim jest Pawbeats z Bydgoszczy?

Pawbeats, właściwie Marcin Pawłowski (ur. 23 maja 1990), to polski muzyk, kompozytor i aranżer, a także producent muzyczny. Wyprodukował kilkadziesiąt albumów związanych z muzyką rozrywkową oraz hip-hopem, z których kilkanaście uzyskało status złotej oraz platynowej płyty. Współpracował z wykonawcami z różnych gatunków muzycznych, na przykład: Ania Dąbrowska, Justyna Steczkowska, Natalia Nykiel, Monika Borzym, Krzysztof Herdzin oraz raperami: Tau, KęKę, Quebonafide, Tede, Zeus, Miuosh, Pih, Kali, Bisz, Rahim.

W 2014 i 2015 roku został wyróżniony tytułem Bydgoszczanina Roku.

Zobacz ranking najdroższych, ale i bardzo dobrze ocenianych restauracji w Bydgoszczy. Z pewnością nie będziesz żałować wydanych tu pieniędzy >>

[TOP 5] Najdroższe restauracje w Bydgoszczy. Tu zjesz drogo,...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie