Bydgoskie czworaczki potrzebują wsparcia. Chodzi o kontynuację terapii. Rodzice proszą o pomoc

Małgorzata Pieczyńska
Małgorzata Pieczyńska
Bydgoskie czworaczki Michaś, Adaś, Bartek i Piotrek są wcześniakami i potrzebują systematycznych terapii. A to wiąże się z dużymi wydatkami dla rodziców.
Bydgoskie czworaczki Michaś, Adaś, Bartek i Piotrek są wcześniakami i potrzebują systematycznych terapii. A to wiąże się z dużymi wydatkami dla rodziców. Nadesłane
Bydgoskie czworaczki Adaś, Michaś, Bartek i Piotruś Czerwińscy wciąż odczuwają skutki wcześniactwa. Koszty licznych terapii, w których muszą brać udział, przekraczają możliwości finansowe rodziców, a zbiórka funduszy na nie utknęła w miejscu. Stąd mama chłopców apeluje do ludzi dobrych serc o wsparcie dla dzieci.

Zobacz wideo: Nowa jadłodzielnia WSG w Bydgoszczy.

By zbiórka znów nabrała tempa, mama chłopców wystawiła na licytację swoją biżuterię.

- Nie są to rzeczy o dużej wartości materialnej. Dla mnie mają raczej wartość sentymentalną - mówi Patrycja Czerwińska. - Jednak terapia dzieci to priorytet. I muszę przyznać, że pierwsze efekty są. Jedna z pań kupiła komplet: kolczyki i zawieszkę w kształcie serduszka. I bardzo mnie wzruszyła, bo przekazała na rzecz chłopców kwotę wyższą niż ta, za którą wylicytowała te przedmioty. Na dodatek, poinformowała mnie, abym zatrzymała sobie tę biżuterię. Druga z pań wylicytowała z kolei bransoletkę, przelała pieniądze i postąpiła podobnie. To pokazuje, że są wśród nas ludzie empatyczni. Po prostu dobrzy.

Adaś, Michaś, Bartek i Piotruś urodzili się w pierwszym dniu 31. tygodnia ciąży. We wrześniu tego roku powinni pójść do I klasy, ale… zostali odroczeni. Powód - brak gotowości szkolnej.

- U Adasia stwierdzono rozbieżność między mową werbalną a niewerbalną. Ma też nadpobudliwość ruchową. Michaś z kolei jest na dolnej granicy normy intelektualnej, co bardzo nas martwi. Wkrótce czekają go kolejne testy - mówi z niepokojem pani Patrycja. - Bartek z kolei ma autyzm, a Piotruś do odrobienia największą z chłopców pracę logopedyczną, bo niewyraźnie mówi.

Koszty terapii dla chłopców to spory wydatek

Niektóre terapie rodzice chłopców muszą opłacać sami.

- Cała czwórka uczęszcza na hipoterapię. Udział dzieci w zajęciach to wydatek 900 zł raz na 1,5 miesiąca. Nie chcielibyśmy jej jednak przerywać, bo przynosi dobre efekty - podkreśla pani Patrycja. - Adaś i Michaś potrzebują też terapii biofeedback, która ma na celu stymulację pracy mózgu i rozwijanie u nich koncentracji. A to kolejny wydatek - 800 zł miesięcznie dla obu chłopców.

Z powodu braku funduszy Adaś nie rozpoczął zajęć z integracji sensorycznej pod okiem terapeuty. Wymaga też terapii z przetwarzania słuchu, bo nie słyszy liter i je przekręca. Tu też barierą są finanse.

- Potrzeb jest znacznie więcej. Miesięcznie na te wszystkie terapie potrzebujemy ok. 4 tys. zł - mówi pani Patrycja. - Dla nas to spory wydatek. Na dłuższą metę nie do udźwignięcia. No i oczywiście, jak to w życiu bywa, zdarzają się też sytuacja nieoczekiwane i wydatki nieplanowane. Ostatnio Bartek i Michaś musieli pójść do okulisty. Wizyta u specjalisty plus zakup nowych okularów kosztowały 1500 zł.

Zobacz, jak można wesprzeć bydgoskie czworaczki

Chłopcy są podopiecznymi Fundacji Skarbowości im. Jana Pawła II w Bydgoszczy.

- Zbiórka jakoś ostatnio utknęła, a na wpływy z 1 procent podatku musimy jeszcze poczekać - mówi pani Patrycja. - Stąd postanowiliśmy działać i dlatego wystawiłam tę biżuterię na facebookową grupę bazarkową fundacji "Pomoc od serca - Aukcje na na rzecz Podopiecznych Fundacji Skarbowości". Można tam wystawiać różne rzeczy. Niedawno amatorsko zaczęłam pleść makramy i też je chcę tam wystawić. Potrzebni są nie tylko darczyńcy, ale też osoby, które chciałyby wziąć udział w aukcjach. Może ktoś ma w domu złote lub srebrne pojedyncze kolczyki, pozrywane bransoletki, czy też starą biżuterię, której nie nosi i mógłby te przedmioty przekazać na rzecz chłopców. Jeśli tak, to wystarczy do nas napisać na profilu “Czworaczki Bydgoszcz”. Zaniesiemy tę biżuterię do fundacji, a ta przetopi ją na serduszka, które trafią na licytację dla chłopców. Dwa takie serduszka już zostały wystawione na aukcję.

By pieniądze trafiły na leczenie chłopców, w każdej wystawionej dla braci aukcji konieczny jest dopisek: 126. Adam, Piotr, Bartosz i Michał Czerwińscy KRS 0000039541.

Można też pomóc w inny sposób - dokonując dobrowolnej wpłaty na fundacyjny portal “Razem dla czworaczków” TUTAJ

Patrycja i Rafał Czerwińscy przyznają wprost: - Wiedzieliśmy, że wcześniactwo niesie za sobą obciążenia. Jeszcze w czasie ciąży rozmawialiśmy z rodzicami innych wcześniaków i już na tym etapie wiadomo było, że czeka nas zdecydowanie więcej pracy niż w przypadku innych dzieci. I to się dzieje. Dlatego będziemy wdzięczni za każde wsparcie dla naszych krasnali.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie