Bydgoszcz. Czynszowi dłużnicy w czasach koronawirusa. Najsolidniej płacą emeryci

Sławomir Bobbe
Sławomir Bobbe
Najsolidniej płacą emeryci - tych w zasobach spółdzielni jest niekiedy więcej niż połowa.
Najsolidniej płacą emeryci - tych w zasobach spółdzielni jest niekiedy więcej niż połowa. Dariusz Bloch
Spółdzielnie cieszą się, że w ich zasobach mieszkają emeryci. Ci zawsze na czas dostają emerytury więc i na czas płacą rachunki. Innym nie wychodzi to tak dobrze.

Zobacz wideo: Abonament RTV - pojawiły się nowe zasady i... zapłacimy więcej.

Pandemia spowodowała, że część osób straciła pracę, niektórzy zarabiają mniej niż przed kryzysem. Choć na liście opłat do uiszczenia czynsz jest zawsze bardzo wysoko, to przybywa osób, które nie są w stanie na czas płacić rachunków. Do tego dochodzi problem z eksmisjami - ostateczny straszak na dłużników przestał działać. Specustawa covidowa wprowadziła zawieszenie wykonywania eksmisji (poza sytuacjami, w których dochodzi do przemocy domowej).

Rekordzista – 200 tysięcy długu

- Mamy nieco ponad 5 tys. dłużników, których zadłużenie średnio waha się w granicach od 50 zł do kilkudziesięciu tysięcy. Rekordzista zalega na przeszło 200 tys. złotych. W wyniku pandemii Spółka zaobserwowała pewien wzrost ilości danych gospodarczych przekazywanych do rejestru dłużników względem okresu przed pandemią, co może być związane z przejściowymi trudnościami części gospodarstw domowych jak i podmiotów gospodarczych - informuje Magdalena Marszałek, rzecznik Administracji Domów Miejskich w Bydgoszczy.

Bogu dzięki za emerytów

- W naszych zasobach ponad połowa właścicieli to osoby na emeryturze. To solidni spółdzielcy, płacą rachunki na czas. Nie dotyka ich też problem pandemii – ich wypłaty nie są zagrożone. To sprawia, że sytuacja z dłużnikami nie jest tak problemowa, jak się tego początkowo spodziewaliśmy – uważa Tadeusz Stańczak, prezes Bydgoskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Wtóruje mu Jarosław Skopek ze Spółdzielni Mieszkaniowej „Zjednoczeni”. - W naszych zasobach mieszka wiele starszych osób, na czas płacą rachunki. Liczba dłużników nie wzrosła, mogę nawet powiedzieć, że jest z tym lepiej niż pandemią.

en problem to nie problem[/sc]
Czy wstrzymanie możliwości przeprowadzenia eksmisji jest dla spółdzielni problemem?

- To nas właściwie nie dotyczy. Przez 25 lat mojej obecności w spółdzielni przeprowadziliśmy ich zaledwie pięć. Albo dochodziliśmy z dłużnikami do porozumienia, albo ci stosowali rozmaite kruczki prawne, odwoływali się do różnych instancji, szukali wsparcia politycznego. Tymczasem widzimy, że ktoś nie opłaca czynszu, ale w mediach społecznościowych chwali się wczasami na Bermudach, zdarza się i tak – zauważa prezes Skopek.

Prezes Stańczak podkreśla, że każda eksmisja to ostateczność, do której rzadko dochodzi. Najpierw wyczerpuje się całą drogę od wysyłania kilku upomnień, z których ostatnie jest już przedsądowym wezwaniem do zapłaty, potem toczy się proces, zwykle odbywa się to zdalnie dzięki e-sądowi w Lublinie. - Dopiero mając w ręku tytuł wykonawczy moglibyśmy przystąpić do eksmisji – wyjaśnia Tadeusz Stańczak.

Prezes zaznacza, że spółdzielnia stara się zrozumieć problemy spółdzielców i zamiast je zaostrzać, chce pomóc je rozwiązywać. Stąd możliwość spłaty zadłużenia w ratach. - W uzasadnionych przypadkach, gdy ktoś straci prace, nie naliczamy też odsetek karnych, które pogrążałyby jeszcze bardziej spółdzielcę - informuje Tadeusz Stańczak.

Dług na raty albo do odpracowania

Podobnie dzieje się w ADM – najpierw próba wsparcia, potem windykacja.

- Jesteśmy w stałym kontakcie z MOPS, który realizuje projekty mające na celu aktywację osób aktualnie znajdujących się w trudnej sytuacji. Pomagamy w zdobywaniu dodatków mieszkaniowych, umożliwiamy również skorzystanie z obniżki czynszu osobom, które znalazły się w niedostatku. Jeżeli istnieją ku temu przesłanki umożliwiamy rozłożenie długu na dogodne raty – zapewnia Magdalena Marszałek. - Praktycznie cały czas szukamy dobrych rozwiązań na minimalizowanie zadłużeń i ich skuteczne odzyskiwanie. Niestety czasami bywa to trudne. Zazwyczaj osoby, które mają największe długi są w ciężkiej sytuacji materialnej i pomimo chęci, brak im środków na spłaty. Właśnie do takich osób skierowana jest możliwość odpracowania długu.

W ADM przeciętnie około 800 podmiotów aktywnie realizuje ugody.

Zobacz też:

Jak znani bydgoszczanie zmieniali się przez lata? Jak wyglądali kiedyś? Zapraszamy do obejrzenia galerii >>

Znani bydgoszczanie na zdjęciach sprzed lat. Zobaczcie, jak ...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie