Bydgoszcz. Drogowcy zainteresowali się odszkodowaniem za zniszczenie kładki dopiero w czasie kontroli NIK

Wojciech Mąka
Wojciech Mąka
Kładka dla pieszych i rowerów nad Al. Jana Pawła II łącząca Wyżyny ze Wzgórzem Wolności. Została uszkodzona w kwietniu 2018 roku, ale dopiero w ub. roku bydgoscy drogowcy skierowali do sądu pozew przeciwko sprawcy o zapłatę ponad 82 tys. zł za jej zniszczenie. Okazało się, że w kładkę uderzył pojazd wykonawcy działającego na zlecenie... ZDMiKP.
Kładka dla pieszych i rowerów nad Al. Jana Pawła II łącząca Wyżyny ze Wzgórzem Wolności. Została uszkodzona w kwietniu 2018 roku, ale dopiero w ub. roku bydgoscy drogowcy skierowali do sądu pozew przeciwko sprawcy o zapłatę ponad 82 tys. zł za jej zniszczenie. Okazało się, że w kładkę uderzył pojazd wykonawcy działającego na zlecenie... ZDMiKP. Dariusz Bloch
Udostępnij:
Dopiero po trzech latach bydgoscy drogowcy pozwali do sądu sprawcę uszkodzenia kładki dla pieszych nad Al. Jana Pawła II. A jest im winien - bagatela - ponad 80 tysięcy złotych. Jak było z odzyskiwaniem pieniędzy za inne zniszczenia miejskiej infrastruktury drogowej, sprawdzała NIK.

Zobacz wideo: Tak znikał wiadukt przy Wojska Polskiego w Bydgoszczy

Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła, jak bydgoski Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej odzyskuje pieniądze od sprawców uszkodzeń infrastruktury drogowej. Źle nie jest, ale jeden przypadek kłuje w oczy.

Chodzi o zdarzenie z kwietnia 2018 roku, kiedy to z ktoś w nieznany sposób mocno zniszczył kładkę pieszo-rowerową nad Al. Jana Pawła II łączącą Wzgórze Wolności z Wyżynami. Siła uderzenia musiała być bardzo duża, bo duży fragment solidnej stalowej bariery wygiął się jakby był z plasteliny. ZDMiKP twierdził wówczas, że nie bardzo wiadomo, kto to zrobił i że być może przyczyną takich zniszczeń było uderzenie quadem.

Trwa głosowanie...

Czy wyższe mandaty wpłyną na bezpieczeństwo na drogach?

Okazuje się jednak, że sprawcą był kierowca pojazdu działającego na zlecenie... bydgoskich drogowców. NIK uznała, że windykacja należności za te zniszczenia była przez drogowców prowadzona w sposób przewlekły.

- Tytułem naprawy szkody ZDMiKP wystawił 18 marca 2019 r. na rzecz wykonawcy notę obciążeniową na kwotę 82,4 tys. zł, jednak nie monitorował, czy należność została wpłacona, co należy uznać za postępowanie nierzetelne. Brak wpłaty z tytułu ww. szkody ZDMiKP stwierdził dopiero w toku kontroli NIK i 15 marca 2021 r. przekazał wykonawcy duplikat ww. noty obciążeniowej. Wyjaśniając przyczynę ww. nieprawidłowości Dyrektor wskazał m.in., że należności odszkodowawcze nie wpływają na konto ZDMiKP, lecz na konto Urzędu Miasta Bydgoszczy - czytamy w raporcie Najwyższej Izby Kontroli.

NIK zauważa, że takie wyjaśnienia dyrektora są nieuzasadnione, bo prowadzenie windykacji należności w zakresie wszystkich spraw związanych z działalnością Zarządu nie należało do Urzędu Miasta Bydgoszczy, lecz do zadań ZDMiKP.

Do sądu dopiero po trzech latach

Pod koniec ub. roku Jarosław Wenderlich, szef bydgoskiego klubu radnych PiS zapytał prezydenta Bydgoszczy, czy pieniądze za uszkodzoną kładkę wreszcie odzyskano. Okazuje się, że... nic z tego.

- Pismem z dnia 22 kwietnia 2021 ZDMiKP w Bydgoszczy wystąpił do sądu z pozwem o zapłatę przeciwko sprawcy na kwotę 82.410,000 zł tytułem zwrotu należności za naprawę kładki nad Alejami Jana Pawła II. Obecnie sprawa toczy się przed Sądem Okręgowym w Bydgoszczy - informuje Mirosław Kozłowicz, zastępca prezydenta Bydgoszczy.

Nie wystąpili do policji o notatki

W 15 z 40 badanych spraw z lat 2017-2020 ustalono, że pomimo przekazania ZDMiKP przez KMP w Bydgoszczy informacji na temat ujawnionych nieprawidłowości w stanie infrastruktury drogowej, ze wskazaniem lokalizacji i rodzaju uszkodzeń, ZDMiKP wystąpił o udostępnienie policyjnych notatek służbowych dopiero 26 kwietnia 2021 r., tj. po rozpoczęciu kontroli NIK. Tymczasem z dokumentacji KMP w Bydgoszczy pozyskanej w toku kontroli NIK wynikało, że do tych przypadków uszkodzeń lub zniszczeń każdorazowo doszło w wyniku zdarzeń drogowych z ustalonym sprawcą.

Jak wynika z raportu NIK, szef drogowców wyjaśnił, że większość usterek naprawiana jest w ramach bieżącego utrzymania infrastruktury drogowej przed otrzymaniem notatek z Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy, a jako jedną z przyczyn niewystąpienia z wnioskami o udostępnienie danych z KMP w Bydgoszczy wskazał ograniczone zasoby kadrowe. Poinformował także, że w części przypadków sprawy te dotyczyły drobnych usterek naprawianych w ramach robót utrzymaniowych, a w części – szkód o małej wartości.

Prawie dwieście przypadków zniszczeń

W latach 2017-2020 stwierdzono w Bydgoszczy 199 przypadków zniszczenia miejskiej infrastruktury przez uczestników ruchu. Straty wyniosły łącznie prawie 874 tys. zł, ZDMiKP udało się od sprawców odzyskać 86,5 procent tej kwoty – z czego ponad 348 tys. pokryto z polis OC sprawców, natomiast blisko 402 tys. zł z polisy jaką na miejską infrastrukturę wykupiło miasto.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie