Bydgoszcz - niezwykła akcja 10-latki chorej na nowotwór dla dzieci z Centrum Onkologii

Małgorzata Pieczyńska
Małgorzata Pieczyńska
Nadia - Walcząca Księżniczka, która zmaga z nowotworem mózgu, chce pomagać dzieciom, takim jak ona, które przechodzą radioterapię w Centrum Onkologii w Bydgoszczy. I zbiera dla nich upominki. To reakcja dziewczynki na dobro, którego doświadczyła w tym szpitalu.

Nadia urodziła się z wadą serca, ale jakby kłopotów było mało, w kwietniu br. u 10-latki z miejscowości Okonek (powiat złotowski) zdiagnozowano szyszyniaka zarodkowego (IV stopień złośliwości). Dziewczynka trafiła na leczenie do Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Bydgoszczy, skąd niedawno przez 6 tygodni dowożona była do Centrum Onkologii na radioterapię. Tam po każdym z naświetlań otrzymywała drobny upominek od personelu medycznego.

Upominek za dzielność

- Dla Nadii nie ma pielęgniarek, techników radiologii, czy lekarzy. Są ciocie i wujkowie - mówi Joanna Totoń, mama "Walczącej Księżniczki". - Po każdej takiej 15-minutowej sesji dostawała od nich prezenty za dzielność. To były drobiazgi, np. nalepki, książeczki, balony. Okazało się, że personel medyczny robi to z potrzeby serca, by na buziach dzieci pojawił się uśmiech. Po jednym z takich naświetlań córka zapytała mnie: "Mamo, a co będzie jak ciociom zabraknie pieniędzy i inne dzieci nic nie dostaną? Może zrobimy zbiórkę". Tak zrodził się pomysł.

Rodzice Nadii chcieli nagłośnić zbiórkę w lokalnych mediach w powiecie złotowskim, ale nikt się nie odezwał. Na Facebooku prowadzą stronę "Nadia - Walcząca Księżniczka".

- Tam umieściliśmy plakat o zbiórce i czekaliśmy - mówi pani Joanna. - Na początek wśród znajomych udało się zebrać trzy kartony upominków, wśród nich, m.in., notesy, kredki, mazaki, bańki mydlane, które już przekazaliśmy Centrum Onkologii.

O sprawie zrobiło się głośno dopiero po materiale wyemitowanym na antenie TVN.

- Skontaktowali się z nami ludzie nie tylko z Polski, ale także z USA, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Norwegii i Niemiec, którzy chcą wesprzeć Nadię w tej akcji i ofiarować upominki dla chorych dzieci - mówi pani Joanna.

Mały pacjent jest wyjątkowy

Nadia przez najbliższe 10 miesięcy będzie poddana chemioterapii w WSD w Bydgoszczy.

- Aż do maja 2021 r. będziemy w Bydgoszczy stałymi bywalcami i możemy te dary dostarczyć do Centrum Onkologii. Jeśli będzie ich dużo, to znajomy motocyklista, którego Nadia nazywa wujkiem Karolem, obiecał, że zapewni transport i udostępni swojego busa - mówi mama 10-latki.

Dr nauk med. Szymon Ziółkowski, koordynator Zespołu Techników Elektroradiologii w Zakładzie Radioterapii w Centrum Onkologii w Bydgoszczy, mówi wprost, że każde dziecko to wyjątkowy pacjent dla personelu medycznego.

- Szczególnie dzieciom staramy się zapewnić komfort psychiczny - mówi. - Praca z nimi musi opierać się na budowaniu zaufania. Maluch musi czuć się bezpiecznie. To procentuje, bo np. nie trzeba usypiać takich pacjentów. Pomysł z upominkami przyszedł sam. Dajemy te upominki, bo chcemy. Wielu z nas też ma dzieci. Jeśli darów od Nadii będzie dużo, to podzielimy się nimi z oddziałami onkologicznymi z innych bydgoskich szpitali. Powinny to być drobiazgi, ale nowe, zapakowane, bo w czasach pandemii trzeba bardzo uważać, zwłaszcza, że pacjenci onkologiczni mają obniżoną odporność.

Drobne prezenty, wielka moc

Pomysł chwali Magdalena Żyła, bydgoska psycholog. - To przepiękna postawa personelu medycznego Centrum Onkologii, ale też wspaniała refleksja Nadii - mówi. - Te małe prezenty mają ogromną moc. Kodują w dziecku informację, że nawet jak będzie ciężko, to na końcu czeka je nagroda. W ten sposób utrwala się pozytywny wizerunek gabinetu lekarskiego. Tak często jest też podczas wizyt dzieci u dentysty. Dziecko otrzymuje wtedy jasny sygnał: "Jestem z Tobą, chcę Ci pomóc, doceniam Cię za dzielność". To mechanizm behawioralny. Jest bodziec, jest reakcja. Ten element empatii ma duże znaczenie terapeutyczne. Pokazuje również, ile w ludziach jest dobra oraz, ile siły mają w sobie dzieci. Czasem my dorośli gorzej radzimy sobie z chorobą niż one.

Z Nadią i jej rodzicami można kontaktować się za pośrednictwem strony "Nadia - Walcząca Księżniczka" na Facebooku. - Proszę tylko pamiętać, że muszą to być drobne rzeczy, np. małe samochodziki i laleczki, kredki, kolorowanki, naklejki, balony, książeczki - mówi mama Nadii. - Myślę nawet o założeniu fundacji, która będzie wspierała takie dzieci jak nasza córeczka.

Na koniec jeszcze słówko od nas: - Nadiu, jesteś wspaniała! Życzymy Tobie dużo zdrowia!

Czwarta fala już w Polsce?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie