Bydgoszcz. Nikt nie kontroluje jakości powietrza w najbardziej skażonych obszarach miasta. Kapuściska, Łęgnowo, Wyżyny - poza kontrolą

Wojciech Mąka
Wojciech Mąka
Przy ul. Plątnowskiej w Bydgoszczy trwa budowa wartego prawie 100 mln zł ujęcia barierowego, które ma zapobiegać przedostawaniu się ścieków z wysypiska "Zielona" na dawnym Zachemie w stronę Łęgnowa Wsi i Wisły. Czy na tym skończą się działania rewitalizacyjne skażonych terenów?
Przy ul. Plątnowskiej w Bydgoszczy trwa budowa wartego prawie 100 mln zł ujęcia barierowego, które ma zapobiegać przedostawaniu się ścieków z wysypiska "Zielona" na dawnym Zachemie w stronę Łęgnowa Wsi i Wisły. Czy na tym skończą się działania rewitalizacyjne skażonych terenów? Tomasz Czachorowski
Udostępnij:
Nie ma i nie będzie monitoringu jakości powietrza na Kapuściskach, Wyżynach czy Łęgnowie Wsi w Bydgoszczy, bo nikomu na tym nie zależy. Tereny poprzemysłowe wciąż trują, a w powietrzu wisi budowa nowej spalarni. W dodatku budowa bariery mającej chronić bydgoszczan przed ściekami z wysypisk po zakładach chemicznych idzie niemrawo.

Zobacz wideo: 116 rocznica urodzin Mariana Rejewskiego

Stacji autoryzowanego monitoringu jakości powietrza i tablic informujących o szkodliwych substancjach, którymi oddychają np. mieszkańcy Kapuścisk czy Wyżyn można ze świecą szukać. Szukać bezskutecznie, bo ich nie ma. A te rejony miasta są najbardziej zanieczyszczonymi obszarami Bydgoszczy. Pierwszy powód to spuścizna po byłych Zakładach Chemicznych Zachem, drugi istniejące i planowane spalarnie odpadów niebezpiecznych firmy Eneris. Do tego dochodzą budzące obawy wśród części mieszkańców instalacja ProNatury i emisja z bloków energetycznych elektrociepłowni.

- W tej chwili w tym rejonie miasta nie ma autoryzowanego monitoringu, który mógłby być np. dowodem w sądzie - mówi Renata Włazik, działaczka społeczna z Łęgnowa Wsi od lat nagłaśniająca problem zanieczyszczeń po Zachemie.

W Bydgoszczy stacje pomiarowe Wojewódzkiego Inspektoratu ochrony Środowiska są tylko dwie: na Placu Poznańskim i przy ul. Warszawskiej.

Dziwne wskazania nocami

- Mamy na Kapuściskach tablicę systemu AIRLY, która na bieżąco z czujnika pokazuje stan powietrza, ale dotyczy to tylko punktu przy ul. Betoniarzy - mówi Magdalena Wawrzyniak, przewodnicząca Rady Osiedla Kapuściska, i dodaje: - Bywa, że widzimy na niej niepokojąco dziwne wskazania, zwłaszcza nocami.

Oprócz ProNatury w odległości nieco ponad kilometra od bloków mieszkalnych od 26 lat działa spalarnia odpadów niebezpiecznych Eneris. Firma chce obok budować drugą spalarnię do utylizacji opon, papy, resztek lakierów, resztek poszpitalnych i innych odpadów niebezpiecznych. Spora grupa bydgoszczan jest przeciwna tej inwestycji. - Niedługo ten rejon Bydgoszczy zamieni sie w jeden wielki śmietnik - mówi Jerzy Mickuś, bydgoski radny PiS.

Czujniki nieuzasadnione

Rada Osiedla Kapuściska złożyła do Urzędu Miasta Bydgoszczy wniosek o zainstalowanie monitoringu powietrza w ramach projektu "Wiesz, czym oddychasz". To część programu LIFE Unii Europejskiej poświęconego wyłącznie współfinansowaniu projektów z dziedziny ochrony środowiska i klimatu. Bydgoszcz realizuje projekt we współpracy z Uniwersytetem Wrocławskiem i Politechniką Wrocławską. Jego częścią jest m.in. zainstalowanie czujników wraz z systemem transmisji danych; wyniki mają być prezentowane on-line. Miasto zakłada, że dzięki projektowi zanieczyszczenie powietrza w Bydgoszczy zmniejszy się o 10 procent.

- Odpowiedź miasta na nasze pismo jest negatywna - mówi Magdalena Wawrzyniak z RO Kapuściska.

Ratusz wskazuje, że czujniki pokazują m.in. stężenie pyłów, zamontowanie ich Kapuściskach jest "nieuzasadnione", bo "czujniki nie są technicznie przygotowane" do prowadzenia skomplikowanych pomiarów. Mówiąc krótko - jest to sprzęt tani i niewyspecjalizowany. Tylko jeden zamontowano w Fordonie.

Co z komina ProNatury wylatuje

ProNatura ma dwie tablice informujące o składzie tego, co emituje spalarnia - jedna tablica znajduje się na budynku szkoły przy ul. Kombatantów, druga - na szkole przy Hutniczej. Ta ostatnia w piątek (20.08) przed południem dla pyłów, chlorowodoru, fluorowodoru, dwutlenku węgla i siarki wskazywała... "zero". Jedynie w rubryce tlenek węgla przy normie 50 mg na metr sześcienny stała "jedynka".

- Jakość oczyszczania spalin jest na tyle wysoka, że w emitowanych spalinach zawartość tych związków jest bliska "0". Na tablicach wyświetlane są wyniki średniodobowe - uspokaja Maciej Federowicz, specjalista ds. promocji i komunikacji społecznej ProNatury.

Tyle ze spalarni. Trzeba jeszcze pamiętać, że dane pochodzą jedynie z analizatorów spalin umieszczonych bezpośrednio na kominie zakładu.

WIOŚ milczy

Nic nie wskazuje na to, żeby w tym rejonie miasta pojawiły się jakiekolwiek autoryzowane czujniki jakości powietrza.

- WIOŚ w Bydgoszczy nie planuje uruchomienia stacji monitoringu powietrza na osiedlu Kapuściska i Wyżyny w Bydgoszczy. Realizacja określonych zapisami ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska zadań, związanych z monitoringiem powietrza, nie leży w kompetencji wojewódzkich inspektorów ochrony środowiska; zadania ustawowe w tym zakresie realizuje Główny Inspektor Ochrony Środowiska - wyjaśnia Małgorzata Witkowska, naczelnik Wydziału Inspekcji WIOŚ w Bydgoszczy.

Bariera i co dalej?

Tymczasem w rejonie osiedla Łęgnowo Wieś trwa prowadzona przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Bydgoszczy budowa bariery, która ma opóźnić przedostawanie się zanieczyszczonych wód podziemnych z terenu dawnych składowisk odpadów niebezpiecznych Zachemu "Zielona". Projekt kosztuje prawie 100 mln zł. Mimo że prace trwają, naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej powoli zauważają, że nie wszystko idzie, jak trzeba.

- Podzielam stanowisko AGH - mówi Renata Włazik. Chodzi o to, że projekt remediacyjny jest tylko pierwszym z czterech etapów koniecznych dla skutecznego rozwiązania problemu zanieczyszczeń emitowanych z kompleksu składowisk „Zielona”. RDOŚ w Bydgoszczy podobno nie podejmuje już żadnych działań, żeby zdobyć środki na kolejne etapy oczyszczania środowiska. To oznacza zmarnowanie efektów obecnego etapu.

Lista zarzutów jest dłuższa. Podobno w projekcie dokonano zmian wpływających na jego skuteczność. - Pani naczelnik odpowiedzialna za projekt jest obecnie na zwolnieniu lekarskim - informuje Anna Gondek, rzecznik prasowy RDOŚ.

Do tematu wrócimy.

Trwa głosowanie...

Czy działasz/działałeś jako wolontariusz?

Moje Miasto Bydgoszcz

Polecamy

Zobaczcie sami stylizacje bydgoszczan na zdjęciach z Google Street View >>>>>

Oto moda na ulicach Bydgoszczy. Codzienne stylizacje bydgosz...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie