Bydgoszcz. Porzucił królika w parku. Zwierzę jest już po badaniach. Czy jego właściciel poniesie karę?

Dorota Witt
Dorota Witt
Lady przeszła pierwsze badania diagnostyczne u weterynarza. 
Wiadomo już, że była przez długi czas zaniedbywana. Jej futro jest w kiepskim stanie, paznokcie ekstremalnie długie, uzębienie zniszczone.
Lady przeszła pierwsze badania diagnostyczne u weterynarza. Wiadomo już, że była przez długi czas zaniedbywana. Jej futro jest w kiepskim stanie, paznokcie ekstremalnie długie, uzębienie zniszczone. Stowarzyszenie ArbuZ
Lady - takie imię nadali króliczce znalezionej w niedzielę, 21 marca, w parku nad Starym Kanałem Bydgoskim członkowie bydgoskiego Stowarzyszenia ArbuZ. Ktoś porzucił ją mroźny dzień, w mikroskopijnej jak na potrzeby królika klatce. Po pierwszych badaniach wiadomo, że królik był zaniedbywany przez całe swoje dotychczasowe życie. Stowarzyszenie ma już trop, który być może doprowadzi do odnalezienia osoby odpowiedzialnej za cierpienie królika.

Zobacz wideo: To już pewne. W 2021 roku będzie Czternasta Emerytura.

- Osoba, która w mroźny dzień porzuciła króliczkę w parku naraziła ją na śmierć, bo króliki czy gryzonie, które całe życie spędzają w ciepłych pomieszczeniach, nie są przystosowane do długiego przebywania na otwartej przestrzeni, przed wyziębieniem nie ochroni ich futerko - mówi Edyta Orzędowska z bydgoskiego Stowarzyszenia ArbuZ.

  • Lady przeszła pierwsze badania diagnostyczne u weterynarza.
  • Wiadomo już, że była przez długi czas zaniedbywana.
  • Jej futro jest w kiepskim stanie, paznokcie ekstremalnie długie, uzębienie zniszczone.

Króliczka porzucona w parku na Starym Kanałem Bydgoskim przeszła pierwsze badania

- Do tego jest bardzo otyła, co wynika ze złej diety - w klatce znaleźliśmy resztki zbóż, którymi najpewniej była karmiona przez długi czas, to w połączeniu ze zdecydowanie za małą klatką doprowadziło do nieprawidłowej wagi - mówi Edyta Orzędowska. - Klatka, w której odnaleziono króliczkę była zresztą zbyt mała nawet dla myszy, a co dopiero dla dojrzałej samicy królika. Spodziewamy się, że po głębszej diagnostyce na jaw wyjdą poważne problemy zdrowotne porzuconej króliczki: otyłe zwierzęta mają zwykle problemy z wątrobą, kośćcem.

Bydgoskie Stowarzyszenie ArbuZ zaopiekowało się królikiem

Lady jest już w klatce o odpowiednich wymiarach, ma zapewniona opiekę członków bydgoskiego Stowarzyszenia ArbuZ, którzy specjalizują się w ratowaniu i w szukaniu nowych domów dla porzuconych kotów, królików i gryzoni. Jak się okazuje, takich przypadków jak opisywany jest w Bydgoszczy znacznie więcej. Rocznie tylko Stowarzyszenie ArbuZ pomaga około stu wystawionym za drzwi czy zostawionym w lasach lub parkach zwierzętom, wiele z nich wymaga drogiego leczenia, m.in. z powodu guzów. Na szczęście większość z nich dzięki staraniom członków stowarzyszenia trafia do nowych domów w całej Polsce. Niektóre zostają pod opieką stowarzyszenia. - Kiedy zwierzę przestaje sprawdzać się w roli maskotki czy ładnego mebla w pokoju dziecka po prostu jest wystawiane za drzwi - mówi Edyta Orzędowska.

Szczurka z oderwana łapką porzucono w podbydgoskim lesie

Kilka miesięcy temu w jednym z podbydgoskich lasów znaleziono porzuconą w maleńkiej klatce samicę szczura. - Zosia, tak ją nazwaliśmy. Miała amputowaną czy może oderwaną łapkę, krwawiła. Była w tak złym stanie, że wydawało się, że możemy jedynie skrócić jej cierpienie, poddając ją eutanazji - opowiada Edyta Orzędowska. - Na szczęście w zaprzyjaźnionej klinice weterynaryjnej znaleźli się specjaliści, którzy zrobili wszystko, co mogli, by ją uratować. Dziś Zosia ma już swojego człowieka. Tego, który ją porzucił, nie udało się ustalić. Tak zresztą dzieje się zwykle. Nawet, gdy sprawca jest znany, nie znam przypadku, kiedy poniósłby karę za cierpienie, które wyrządził królikowi czy gryzoniowi.

Dzięki ogromnemu zaangażowaniu internautów w znalezieniu pomocy dla Lady, udało się wpaść na trop tego, kto najprawdopodobniej porzucił ją w parku. Sprawą zajmie się policja.

Jak wygląda opieka nad królikiem czy gryzoniem?

- To ciekawe i poruszające, że akurat losem Lady tak bardzo przejęli się bydgoszczanie. Może wynika to z tego, że odnaleziono ją w niedzielę, kiedy bydgoszczanie ruszyli na spacery z dziećmi, kiedy mieli chwilę na refleksję, chwilę na to, by zastanowić się, co właściwie się stało. Sposób, w jaki właściciel obchodził się z tą króliczką to znęcanie się nad zwierzęciem - podkreśla Edyta Orzędowska. - Może jeszcze 15-20 lat temu, kiedy wiedza na temat opieki nad tymi zwierzętami nie była tak łatwo dostępna i tak rozpowszechniona jak dziś, moglibyśmy usprawiedliwić właściciela: nie wiedział, jakiej klatki potrzebuje takie zwierzę, że trzeba dbać o jego futro, zęby, dawać odpowiedni pokarm, regularnie przycinać paznokcie, szczepić, a gdy zachoruje - leczyć. Ale dziś wystarczy wpisać wyszukiwarkę: opieka nad królikiem i w kilka sekund można posiąść tę wiedzę. I my jako stowarzyszenie staramy się edukować. Nieszczęściem królików i gryzoni jest to, że można je kupić w każdym sklepie zoologicznym za kilkadziesiąt złotych, a przy okazji zakupu sprzedawcy wcale nie informują kupujących, jak wymagająca będzie opieka nad zwierzęciem. Nie ma zwierząt łatwych w utrzymaniu, każdemu trzeba poświęcić czas, leczenie każdego jest drogie. Są jedynie zwierzęta, na których cierpienie wielu patrzy się łatwo: szczur, chomik czy królik nie skomle przecież jak choćby pies, kto by go tam leczył...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie