Bydgoszcz. Spór Miasta i Kościoła o nieruchomość. Miasto zapłaciło za działkę, ale biegły kurii uważa, że cena powinna być znacznie wyższa

Maciej Czerniak
Maciej Czerniak
Złożenie przez Kurię Diecezji Bydgoskiej skargi do NSA to ostatni akt sporu między miastem a kościołem o fragment chodnika biegnącego wzdłuż nabrzeża Brdy przy wyspie Św. Barbary.
Złożenie przez Kurię Diecezji Bydgoskiej skargi do NSA to ostatni akt sporu między miastem a kościołem o fragment chodnika biegnącego wzdłuż nabrzeża Brdy przy wyspie Św. Barbary. Polskapress
Sprawa dotycząca 80-metrowego chodnika nad Brdą przy wyspie Św. Barbary w Bydgoszczy znajdzie finał w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. Poszło o rozbieżności co do wartości tego gruntu. Wyceny rzeczoznawców różniły się o kilkaset tys. zł.

Zobacz wideo: Najniższe emerytury i renty po waloryzacji w 2021 roku

- Złożyłem już w imieniu Kurii Diecezjalnej Diecezji Bydgoskiej skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego - mówi mec. Edmund Dobecki, który reprezentuje stronę kościelną w sporze miasta z biskupem Janem Tyrawą o niewielki fragment chodnika biegnący wzdłuż Brdy między bydgoską farą, a mostem Sulimy-Kamińskiego.

Prawnik podkreśla, że w jego opinii to jedyna droga odwoławcza, jaką ma bydgoska kuria, by zakończyć spór o wycenę tego liczącego nieco ponad 700 metrów kwadratowych terenu nad rzeką w centrum miasta. Tłumaczy, że to właśnie o cenę idzie rzecz, a nie o to, do kogo teren należy.

- Miasto zapłaciło nam odszkodowanie za wywłaszczenie z tego terenu - podkreśla Dobecki. - Problem w tym, że wycena ratusza radykalnie różniła się od tej, jaką proponował rzeczoznawca wyceniający grunt z ramienia kurii.

Spór zaczął się kilka lat temu, kiedy miasto przejęło należącą wcześniej do kościoła działkę na południowym brzegu Brdy obok wyspy Św. Barbary. Rzeczoznawca dokonujący wyceny gruntu na rzecz miasta, ustalił wartość działki na około 270 tys. zł. W tym samym czasie inną wycenę proponował biegły, któremu zlecenie dała kuria biskupia. Ten z kolei uznał, że grunt jest wart dużo powyżej 1 mln zł.

- Próbowaliśmy się dogadywać, sam brałem udział w rozmowach z wydziałem nieruchomości miasta. Nie zgodziliśmy się na zaproponowaną kwotę i w związku z tym zostało wszczęte postępowanie administracyjne. Tam ponownie powołano tę samą biegłą (ze strony miasta, red.), która wydała pierwszą opinię w sprawie - mówi Dobecki. - Moje odwołanie do sądu dotyczyło właśnie tej sytuacji, że dwa razy powołuje się tego samego biegłego rzeczoznawcę.

Sąd orzeknie w sprawie sporu prezydenta Bruskiego z biskupem Tyrawą

W tej sprawie korzystną dla miasta decyzję wydał wojewoda Mikołaj Bogdanowicz (PiS). Jak mówi mec. Dobecki, teraz NSA powinien zdecydować, czy biegła, która dwa razy wydawała opinię w tej samej sprawie, za drugi razem powinna się wyłączyć z postępowania, czy nie. - Jeżeli sąd uzna, nie było takiej potrzeby, to pozostanie tylko niesmak - można sobie zadać pytanie, która opinia jest prawdziwa. Cały spór już trwa tylko o to, właściwie.

W przeszłości miasto planowało przerzucić kładkę z nabrzeża Brdy na wysepkę. - Przecież, gdyby faktycznie takie plany były, to my byśmy nie robili problemów miastu - dodaje mec. Dobecki. - Można by się porozumieć, co do tego terenu.

Do tej pory miasto przekazało Kościołowi i kościelnym instytucjom nieruchomości warte kilkanaście milionów zł. By wspomnieć tylko teren przy ulicy Grodzkiej, który od samorządu odkupiła Diecezja Bydgoska. Wart był przeszło 9 mln zł, a ale został sprzedany z dużą bonifikatą za nieco ponad 9 tys. zł. Wymieniać można długo, jak choćby działki przy ulic Szpitalnej wycenione na ponad 1,8 mln zł, a kupione przez parafię Świętych Braci Męczenników za 1832 zł; działkę przy ul. Bołtucia wycenioną na 60 tys. zł, a wykupioną za 600 zł, czy teren przy ulicy Jesionowej (wart 277 tys. zł), który parafia Bożego Ciała nabyła za 13 850 zł.

Jaka jest cała lista nieruchomości, które zostały sprzedane instytucjom kościelnym z bonifikatą? UM Bydgoszczy zapewnia, że udzieli odpowiedzi.

W Toruniu z kolei spory miasta z kościołem prawie nie występują. Prezydent Michał Zaleski jeszcze w 2002 roku przekazał 22 ha ziemi nad Wisłą ojcowi Tadeuszowi Rydzykowi reprezentującemu Zakon Redemptorystów. Teren "poszedł" za nieco ponad 4 mln zł. Z kolei w 2017 roku dyrektor Radia Maryja i rektor-założyciel Wyższej Szkoły Komunikacji Społecznej i Medialnej wnioskował o możliwie dużą bonifikatę w przekazaniu gruntów leżących między w pobliżu WSKSiM. Teren wart był około 2 mln zł, ale ostatecznie został przekazany o. dyrektorowi za około 100 tys. zł. W tym samym roku miasto oddało kościołowi w wieczyste użytkowanie ponad 9 tys. m kwadratowych gruntu na powstającym osiedlu Jar. Sprawa odbiła się głośnym echem - mieszkańcy postulowali, by w zamian kuria przekazała samorządowi działkę o zbliżonej wartości.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Daniel Malarski

Misja duszpasterska Kurii kosztuje wiernych co raz więcej.

Dodaj ogłoszenie