Bydgoszcz. Starsza pasażerka została przytrzaśnięta drzwiami autobusu. Córka mówi, że kierowca był wulgarny

Maciej Czerniak
Maciej Czerniak
ZDMiKP zapewnia, że udzieli odpowiedzi pasażerce, która poskarżyła się na zachowanie kierowcy.
ZDMiKP zapewnia, że udzieli odpowiedzi pasażerce, która poskarżyła się na zachowanie kierowcy. Tomasz Czachorowski/zdjęcie ilustracyjne
Udostępnij:
Pasażerka autobusu szczęśliwie nie ucierpiała, bo udało jej się wydostać z zatrzaśniętych drzwi. Zarówno ją, jak i jej córkę, która była świadkiem całego zdarzenia, zaskoczyły agresywne słowa, jakie miał wypowiedzieć kierowca pod jej adresem.

Zobacz wideo: Odkrywamy Bydgoszcz, odc. 1

Do zdarzenia, które opisuje nasza Czytelniczka, doszło 14 maja wieczorem na przystanku autobusu linii 56 na przystanku przy Zbożowym Rynku.

- Wracałam późnym wieczorem z mamą z nocy muzeów - mówi bydgoszczanka. - Na Zbożowym Rynku są dwa przystanki, jeden z wiatą, drugi z tabliczka przystankową i ławeczką - tłumaczy dodając, że ani ona, ani jej mama nie były pewne, z którego przystanku odjeżdża autobus, zatem postanowiły po prostu czekać na niego pośrodku. Tak, by móc szybko wsiąść do pojazdu, na którymkolwiek przystanku by się zatrzymał.

Z relacji Czytelniczki wynika, że tej nocy pasażerów było wielu. - Mam jest starszą osobą i nie mogła biec do autobusu. Ja wsiadłam pierwsza i czekałam przy samych drzwiach, aż ona dotrze do autobusu.

W chwili, gdy seniorka zrobiła krok, by wsiąść, drzwi miały się zamknąć zatrzaskując.

- Mamie udało się cofnąć nogę i ręce, którymi próbowała się ochronić przed zamykającymi się drzwiami. Pasażerowie, którzy to wiedzieli, podnieśli głos, zaczęli wołać do kierowcy, co robi, że jeszcze ludzie wsiadają, że przyciął kobietę drzwiami. Razem z mężczyzną stojącym przy drzwiach natychmiast wciskaliśmy przycisk sygnalizujący potrzebę otwarcia drzwi - relacjonuje pasażerka.

"Puścił wiązkę epitetów"

Te ostatecznie kierowca otworzył, ale - jak zaznacza Czytelniczka - był oburzony, że ludzie zwracają mu uwagę. - Zwyzywał mamę od lali, której nie chce się iść. Na słowa mamy, że nie jest w stanie biec, że źle się czuje, stwierdził, że w d... się poprzewracało i że "g... prawda". Puścił wiązkę epitetów.

Kierowca miał stwierdzić, że nie widzi, kto wsiada do autobusu, co pasażerce wydało się dziwne. Zaznacza, iż w pojeździe są lusterka, ponadto kierowca miał możliwość podglądu z kamer.

Pismo ze skarga w tej sprawie mieszkanka Bydgoszczy wysłała do Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy. Ze strony spółki na nasze pytanie o tę sytuację, usłyszeliśmy, iż nie ma w zwyczaju udzielania odpowiedzi, czy komentowania spraw z indywidualnych skarg. Odpowiedź ma zostać udzielona bezpośrednio autorce listu.

Trwa głosowanie...

Gdzie planujesz wakacyjny wypoczynek?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie