Bydgoszczanie, którzy tworzą niezwykłe wieszaki

Redakcja
Andrzej Muszyński
Lumikki znaczy po fińsku „biały”, „śnieg” i... „królewna Śnieżka”. Tak również nazywa się marka Jakuba Graczykowskiego i Łukasza Sołtysa, dwóch bydgoszczan, których łączy wspólna pasja i zamiłowanie do pięknych rzeczy w skandynawskim, minimalistycznym stylu.

- Na początku działałem sam - opowiada Jakub. - Ale szybko okazało się, że Łukasz ma podobny gust i równie dużą chęć zrobienia czegoś swojego. Po intensywnej burzy mózgów zaczęliśmy tworzyć wspólnie. A nazwę podpowiedziała oczytana Agata, żona Łukasza.

Surowo, po skandynawsku

Na rynku dostępna jest już pierwsza seria produktów - są to wieszaki, ale wcale nie takie zwykłe.

- Bliski jest nam ascetyczny, oszczędny styl skandynawski - mówi Kuba. - Ale myślimy w języku polskim - śmieje się. - Stąd można kupić wieszak w kształcie napisu „Dzień dobry”, „Podomki” lub po prostu „Wieszak”. Bawią nas zabawy językiem, lubimy zabawę polskim słowem.

Prócz trzech wymienionych mają w ofercie także piękne wieszaki w kształcie jeleniego poroża. Wszystkie dostępne są w dwóch kolorach - czarnym i białym, ale będą pojawiały się również inne kolory - seledynowy, żółty, czerwony!

Jak wygląda ich droga na półkę sklepową? - Inspiracji szukamy w otaczających nasz rzeczach, sytuacjach - opowiada Jakub. - Później są narady przed monitorem komputera. A następnie wieszaki są wycinane laserowo z grubego metalu. Na koniec są malowane metodą proszkową.

Powieś podomki na podomkach
Tu nie ma miejsca na fuszerkę. - Wieszaki, prócz tego, że pięknie wyglądają, mają być również funkcjonalne i trwałe. Dlatego ważne jest dla nas solidne wykonanie - mówi Kuba.

Na czterech wieszakach się nie skończy? - Oj nie, właściwie to początek. Jest to efekt dopiero półrocznej pracy - mówi Kuba. - W planach mamy rozszerzenie oferty nie tylko o nowe wzory wieszaków. Mamy pomysł na półkę na buty, marzy nam się seria lamp, a także różnego rodzaju gadżety i dekoracje do domu.

Produkty Lumikki można kupić przy ul. Gimnazjalnej - w sklepie Białe Maki i w Landschafcie. Ale nie tylko. - Mamy profil na Facebooku, za chwilę uruchomimy stronę internetową (www.lumikki.pl) - dodaje Jakub. - Można zamawiać rzeczy przez internet.

- Genezą Lumikki jest bez wątpienia Skandynawia. To właśnie tamtejszy dizajn przyczynił się do pogłębiania naszych pasji związanych z kreowaniem wystroju wnętrz, a to z kolei dało początek naszym pragnieniom stworzenia własnej, niepowtarzalnej i konkurencyjnej marki. Lumikki to pomysł, entuzjazm, inspiracja naturą, codziennym życiem i tradycyjnym rzemiosłem - podsumowują właściciele marki.

- Jesteśmy otwarci na współpracę i realizację projektów dedykowanych - dodają. - Jeśli tylko masz sprecyzowane wymagania odnośnie wymarzonego przedmiotu, pisz do nas. Sprostanie Twoim oczekiwaniom będzie dla nas wyzwaniem.

Tajemnica Marchewki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie