Chcę stanąć na podium

Krzysztof Wypijewski
Tomasz Jurkiewicz
Tomasz Jurkiewicz
Rozmowa z Tomaszem Jurkiewiczem, bydgoszczaninem, członkiem reprezentacji Polski na mistrzostwa świata w Combat Kalaki. - Combat Kalaki jest mało znanym w naszym kraju sportem.

Rozmowa z Tomaszem Jurkiewiczem, bydgoszczaninem, członkiem reprezentacji Polski na mistrzostwa świata w Combat Kalaki.

- Combat Kalaki jest mało znanym w naszym kraju sportem. Czy mógłby pan przybliżyć go Czytelnikom?
- Combat Kalaki wywodzi się z Filipin i jest to sztuka walki orężem, np. nożem, pałką. Jednym z jego głównych filarów jest system walki w kontakcie bezpośrednim BAS-3, stworzony specjalnie dla wojska. Combat Kalaki w prosty i łatwy sposób uczy posługiwania się kijem, nożem, obrony przed nożem, walki przy użyciu pięści, kolan, łokci, a także obezwładniania, rzutów, dźwigni oraz walki w parterze.
Do walki sportowej i treningowej używa się specjalnych zbroi Amez, która chroni zawodnika od głowy do pasa, do którego można też zadawać ciosy. Zawodnicy wyprowadzają około 3-5 uderzeń na sekundę.

- Jakim rodzajem broni będzie pan walczył na mistrzostwach świata w Los Angeles (24-25.03)?
- Mistrzostwa będą odbywały się w walce pałką, o długości 60 cm i przekroju 2,5 cm. Walka trwa trzy, 1-minutowe rundy.
- Ilu reprezentantów Polski wybiera się za Ocean?
- Około 20. Nie znam dokładnej liczby ponieważ nie wiem czy wszyscy moi koledzy otrzymali wizy. Razem ze mną do USA na pewno poleci drugi bydgoszczanin Karol Kosiak.
- Jak przebiegają pana ostatnie przygotowania przed startem?
- Dwie godziny dziennie ćwiczę pałką. Pomaga mi mój partner-przeciwnik, który waży 140 kg. Do tego dochodzi oczywiści trening kondycyjny.

- Jakiego wyniku można spodziewać się w Los Angeles?
- Na pewno nie jadę tylko po to, aby zobaczyć Amerykę. Chciałbym stanąć na podium, najlepiej na najwyższym jego stopniu.
- Największymi pana rywalami będą...
- Z pewnością prekursorzy tego stylu walki, czyli Filipińczycy. Oprócz tego Amerykanie, Anglicy i Holendrzy.
- Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.

Wyjazd Tomasza Jurkiewicza do Los Angeles nie byłby możliwy, gdyby nie pomoc Marka Rachonia z kawiarni "Biała" w Bydgoszczy. Inni chętni, którzy chcieliby wspomóc finansowo naszego reprezentanta, mogą zgłaszać się pod numer telefonu 0-602-274-237. Tomasz Jurkiewicz proponuje także swoją pomoc w zakresie organizacji szkoleń, np. pracowników ochrony.

Powstała Superliga, UEFA zbanuje kluby?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie