Czy naprawdę nie da się uniknąć podwyżek cen biletów komunikacji miejskiej w Bydgoszczy? Dwugłos w tej sprawie

Wojciech Mąka
Wojciech Mąka
PiS chce unieważnienia uchwały o podwyżce cen biletów komunikacji miejskiej w Bydgoszczy.
PiS chce unieważnienia uchwały o podwyżce cen biletów komunikacji miejskiej w Bydgoszczy. archiwum
Udostępnij:
PiS chce unieważnienia uchwały o podwyżce cen biletów komunikacji miejskiej w Bydgoszczy. Rozmawiam o tym z Jarosławem Wenderlichem, przewodniczącym bydgoskiego klubu radnych PiS, podsekretarzem stanu, wiceprzewodniczącym Stałego Komitetu Rady Ministrów, oraz Mirosławem Kozłowiczem, zastępcą prezydenta Bydgoszczy, szefem bydgoskich struktur Nowej Lewicy.

Zobacz wideo: Drogowcy w Bydgoszczy przygotowują się do zimy

Jarosław Wenderlich, przewodniczący bydgoskiego klubu radnych PiS, podsekretarz stanu, wiceprzewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów
Powrót do poprzednich cen przejazdów komunikacją miejską w Bydgoszczy oznaczałby większe wydatki z budżetu miasta. Czy jest możliwość znalezienia bądź uruchomienia rezerw w budżecie Bydgoszczy na tego rodzaju operację?
Zaległości budżetu miasta z tytułu nieopłaconych biletów na koniec ubiegłego roku wyniosły ponad 40 milionów złotych. Czy Miasto sobie z tym problem radzi? Mam wrażenie, że nie. Tymczasem są to olbrzymie środki, a według publicznie prezentowanych informacji już 100 tys. zł ma znaczący wpływ na ceny biletów. Zresztą niskie ceny biletów są w interesie samorządów, bo nie chodzi tylko o to, by wyciągać pieniądze z portfela bydgoszczan, jak to się u nas dzieje. Nie dotyczy to, jak wiadomo, tylko podwyżki cen biletów, ale również najwyższych w Polsce stawek podatku od nieruchomości czy zwiększenia opłat oraz powiększenia strefy płatnego parkowania. Wiele samorządów wprowadziło darmową komunikację miejską, np. Stryków, Ząbki, Gostyń, Żory czy Chełm. Miasta te stawiają na ekologię i bezpieczeństwo, w końcu mniej samochodów na ulicach to mniejszy hałas i mniejsza emisja CO2. My sami sobie zaprzeczamy, bo z jednej strony rozszerzamy strefę i podwyższamy w niej opłaty, z drugiej natomiast w górę idą także bilety komunikacji, do której chcieliśmy, by mieszkańcy się przesiedli.

Jaki element uchwały, której unieważnienie proponować będzie klub radnych PiS, jest najbardziej kontrowersyjny i budzi wątpliwości bydgoszczan?
Wskazywałem już na komisjach, sesji czy konferencjach, że po podwyżce cen biletów bilet sieciowy na miesiąc kosztować będzie więcej niż w Gdańsku, Katowicach, a tylko dwa złote mniej niż w Warszawie, gdzie w cenie biletu poza autobusami i tramwajami można poruszać się metrem i naziemną szybka kolejką miejską. Podwyższając do tego poziomu ceny biletów, władze miasta powinny oferować wysoki komfort jazdy, natomiast tabor tramwajowy do teraz w większości stanowią pojazdy starszej generacji, wiele z lat osiemdziesiątych. I w tym temacie niewiele robiono przez lata, a teraz prezydent szuka winnych wszędzie, tylko nie w ratuszu...

Unieważnienie uchwały o nowych stawkach nie rodzi skutków dla budżetu w 2021 roku - taki zapis znajduje się projekcie PiS. Czy utrzymywanie takich stawek w 2022 i 2023 roku będzie możliwe?
Nasza uchwała jest swego rodzaju wyjściem do negocjacji. Wskazujemy, że najważniejszym dla nas tematem i priorytetem jest obniżka cen biletów sieciowych. Ponadto rząd wprowadza wiele rozwiązań stabilizacyjnych. Na ostatniej sesji Rady Miasta Bydgoszczy cytowałem pismo skierowane przez wiceministra finansów do marszałek Sejmu. Wynika z niego, że Bydgoszcz dzięki zmianie zapisów ustawy o dochodach samorządów zyska 40 mln więcej pieniędzy niż prognozowano. Gdyby jeszcze udałoby się prezydentowi ściągnąć te 40 mln zaległości, to mielibyśmy już potężną sumę. Dodatkowo w naszej ocenie tańsze bilety sieciowe, które mogą być powiązane z kartą bydgoszczanina, zachęcą mieszkańców, by regularnie przesiadali się do komunikacji publicznej, a może i nawet by płacili tu podatki, aby takie karty wyrobić.

Trwa głosowanie...

Czy uchwała o podwyżce cen biletów komunikacji miejskiej w Bydgoszczy powinna zostać unieważniona?

Mirosław Kozłowicz, zastępca prezydenta Bydgoszczy, szef bydgoskich struktur SLD.
Wiadomo, że miasto dopłaca niemałe pieniądze do komunikacji miejskiej. O ile większe wydatki oznaczałby dla budżetu miasta powrót do poprzednich cen biletów?
Powrót do poprzednich cen skutkowałby koniecznością ponoszenia wyższych wydatków na funkcjonowanie transportu publicznego na poziomie prawie 8 mln zł rocznie.

Czy przy obecnych uwarunkowaniach ekonomicznych, m.in. cenach paliw, obniżenie stawek za przejazdy komunikacją miejską jest w ogóle uzasadnione ekonomicznie?
Powodem podjęcia uchwały o zmianie cen biletów był brak aktualizacji cen od 2013 roku przy jednoczesnym wzroście czynników wpływających na koszty funkcjonowania transportu zbiorowego. Tylko za prąd miasto zapłaci w 2022 roku o 17 milionów więcej niż w 2020. Główne czynniki to energia - wzrost od 2013 r. o 219,5 procent, paliwo - wzrost od 2013 r. o 9,5 procent, wynagrodzenia - wzrost od 2013 r. o 50,9 procent. Z tego też powodu poziom finansowania komunikacji publicznej z biletów spadł z 43 procent do do 22,7 procent. Podjęta uchwała poprawia ten wskaźnik jedynie do poziomu 26,7. Wzrost tych czynników, przy jednoczesnym pogarszaniu się sytuacji finansowej samorządów spowodowanej zmianami ustawodawczymi, m.in. dotyczącymi oświaty, podatków, Polskiego Ładu itd., powoduje, że powrotne obniżenie cen biletów jest niemożliwe i nieuzasadnione ekonomicznie.

Skarbnicy Unii Metropolii Polskich zwracają uwagę na to, że budżetowo najbardziej niestabilne i mało przewidywalne pod kątem wpływów lata przypadną na okres 2023-2024. Czy w tym kontekście można się spodziewać kolejnych podwyżek cen biletów komunikacji w Bydgoszczy, np. za rok?
Obecnie nie ma takich planów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie