Dużo akcji, ale małe zainteresowanie. Debatowali o aktywności bydgoszczan

Redakcja
Prezydent Rafał Bruski otworzy Debatę „Czy dostrzegasz przykłady ...
Prezydent Rafał Bruski otworzy Debatę „Czy dostrzegasz przykłady ... Agata Wodzień
Prezydent Rafał Bruski otworzył debatę „Czy dostrzegasz przykłady świadczące o aktywności lokalnej mieszkańców naszego miasta?”. - Najważniejsze jest to, żeby uwierzyć, że możemy i że warto. Od nas zależy, jak będzie dalej - podsumowywał skarbnik UM, Piotr Tomaszewski. Jakie problemy poruszyła młodzież?

W środę w sali sesyjnej Ratusza prezydent przywitał uczestników debaty dotyczącej aktywności lokalnej mieszkańców miasta. Wzięli w niej udział uczniowie Zespołu Szkół nr 10, Gimnazjum nr 9, radni RM i przedstawiciele Młodzieżowej Rady Miasta z jej przewodniczącycm Krzysztofem Wiosną na czele.

Rafał Bruski postawił pytanie - czy jesteśmy aktywni? Nie chciał jednak zdradzać swojego poglądu na ten temat, aby nie nakierowywać uczestników debaty. - Warunkiem realizacji pomysłów jest ich finansowanie - przypomniał włodarz Bydgoszczy. Dlatego podczas spotkania w Urzędzie Miasta obecny był skarbnik Piotr Tomaszewski.

W roli zwolenników tezy mówiącej, że bydgoszczanie są aktywni lokalnie, wystąpili uczniowie ZS nr 10, w opozycji do nich prezentowali argumenty uczniowie Gimnazjum nr 9.

Jedna strona wskazywała na około tysiąc zarejestrowanych stowarzyszeń, jako dowód na lokalną aktywność. Druga przyznawała, że akcji jest dużo, nawet bardzo dużo, ale kładli nacisk na brak zainteresowania. - Ile osób włącza się? Myślą, niech wlączą się inni, to mnie nie dotyczy - podawał jedna z uczennic.

Wśrod przykładów zaradności padały inicjatywy mieszkańców, którzy doprowadzili do budowy chodników na ich ulicach, ludzi, którzy potrafili wziąć sprawy w swoje ręce. Przywoływali liczne wnioski mieszkańców ul. Cieszkowskiego.

"Po was widać, że chcecie, was interesuje miasto"

Przeciwnicy postawionej tezy wymieniali: - Dużo złego dzieje się w mieście. Jedni płacą podatki i dbają, inni niszczą, dewastują. To nie fair. Władze nie pomagają ludziom dobrze czuć się w mieście. Druga strona pytała o konkrety - co złego sie dzieje? Młodzi podnosili kwestie bezpieczeństwa, kiboli, budowania bloków i innych obiektów ksosztem zieleni. Debata odbiegła od głównego nurtu, o czym przypomniał jeden z uczniów.

Kolejnym podniesionym wątkiem był patriotyzm. nastolatek wypomniał brak patriotycznej postawy. Jego zdaniem bydgoszczanie traktują np. 11 listopada jako zwykly dzień wolny, nie pamietają nawet o wywieszeniu flagi. Ostatni z uczniów, który zabrał głos, spiął debatę zdaniem, które brzmiało: "Jestem bardzo dumny, że mieszkam w tym mieście".


Pojawiło się sporo problemów, które Piotr Kurek jako reprezentant UM zadeklarował, że wszystko zlicza. Piotr Tomaszewski: - Po was widać, że chcecie, was interesuje miasto - mówił na zakończenie skarbnik. - Najważniejsze, żeby uwierzyć, że możemy i że warto. Od nas zależy jak będzie dalej. (...)Pamiętajcie, że to jest nasz dom.

Urzędnik przywolał przykład imprezy zorganizowanej kolejny raz w Fordonie - Fordon Cały Dzień Dobry, którą młodzi bydgoszczanie organizują nie zarabiając na tym, pozyskując dofinansowania z różnych źródeł, w tym od miasta. - Wszystko, co dzieje się w mieście to nasza sprawa - mówił Tomaszewski.

Debata odbyła się w ramach Europejskiego Tygodnia Demokracji Lokalnej.



Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie