Enea Astoria Bydgoszcz nadal bez zwycięstwa. W Warszawie było nieźle i nagle.... 1:25!

Joachim Przybył
Joachim Przybył
Tomislav Gabrić
Tomislav Gabrić Arkadiusz Wojtasiewicz
Niemoc w ataku, brak fizyczności i zespołowej gry. Enea Astoria prowadziła w Warszawie 9 punktami, ale fatalny fragment w trzecie i czwartej kwarcie przekreślił szanse na zwycięstwo. To już czwarta kolejna porażka ekipy trenera Artura Gronka.

Legia Warszawa - Enea Astoria Bydgoszcz 98:81

LEGIA: Sokołowski 19 (4), Kulka 18 (1), Bibbins 18 (2), 10 as., Karolak 15 (3), Watson 6 oraz Wyka 17 (1), 11 zb., Konopatzki 3 (1), Didier-Urbaniak 2.
ENEA ASTORIA: Sanders 23 (2), Chyliński 13 (2), Gabrić 13 (3), 8 zb., Nizioł 11 (2), Krasuski 5 (1) oraz Frąckiewicz 10, 13 zb., Nowakowski 4 (1), Dambaruskas 2.

Zaczęło się nieźle. Astoria nieźle ograniczała poczynania Justina Bibbinsa, ale pod koniec kwarty legioniści zmienili taktykę. Więcej grali akcji pod koszem, gdzie punktowali Grzegorz Kulka (13 pkt do przerwy) i Earl Watson. W ofensywie bydgoszczanie grali lepiej niż w ostatnich meczach, choć 5 strat w kwarcie to było wciąż zdecydowanie za dużo.

W 2. kwarcie bydgoszczanie poprawili defensywę i w pewnym momencie zbliżyli się do rywala na 2 punkty, ale wciąż dokuczały straty (9 do przerwy przy zaledwie 2 Legii). W końcu jednak przełamał się w ofensywie Michał Chyliński (11 pkt do przerwy), który 1. połowę zwieńczył efektownym trafieniem z dystansu. Po drugiej stronie niemal bezbłędny był Michał Sokołowski, który także wcześniejszych meczów nie mógł zaliczyć do udanych.

Drugą połowę Asta zaczęła jeszcze lepiej, zmuszając Legię do trudnych rzutów. Po dwóch akcjach Sandersa goście objęli prowadzenie 54:51. Bydgoszczanie grali pewniej w ataku. Jak choćby Krasuski, który po dwóch pudłach z dystansu przymierzył trzeci raz i trafił (51:59). W takim momencie Asta się zatrzymała, a grać zaczął Bibbins. Legia odpowiedziała serią 19:1 do końca kwarty!

Bydgoszczanie zaliczyli blisko 8 minut bez trafienia z gry, a w ostatniej kwarcie seria urosła do 25:1. Bydgoszczanie bili głową w mur. Jeszcze próbował szarpać w ataku Sanders, ale miał mizerne wsparcie drużyny. Po przerwie zgasł Chyliński, Gabrić próbował rzucać głównie z dystansu, poniżej oczekiwań zagrał także Nizioł.

Asta pojechała do Warszawy już z Pauliusem Dambrauskasem w składzie, ale Litwin ma jeszcze zaległości fizyczne. Pojawił się na parkiecie w 1. kwarcie, ale rozpoczął od straty. Ostatecznie zagrał 17 minut, miał 1/2 z gry 2 zbiórki, po 3 asysty i straty.

Kościoły zdrowego ciała, siłownie obeszły przepisy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3