Fabryka da pracę

jar
Około sto osób zostanie zatrudnionych w Bydgoskiej Fabryce Kabli. Z propozycji zatrudnienia w Bydgoszczy zrezygnowali byli pracownicy kablowni w Ożarowie Mazowieckim, więc Telefonika Kable S.A.

Około sto osób zostanie zatrudnionych w Bydgoskiej Fabryce Kabli. Z propozycji zatrudnienia w Bydgoszczy zrezygnowali byli pracownicy kablowni w Ożarowie Mazowieckim, więc Telefonika Kable S.A. przeprowadzi nabór wśród bydgoszczan. Wkrótce do fabryki przy ul. Fordońskiej mają trafić linie technologiczne i surowce z likwidowanego zakładu koło Warszawy.

Kablownia w Ożarowie Mazowieckim produkowała głównie kable telekomunikacyjne, których rynek załamał się w ostatnim czasie. Sprzedaż w porównaniu z najlepszym okresem spadła aż sześciokrotnie. To spowodowało, że właściciel fabryki - Telefonika Kable S.A. zdecydował o likwidacji nierentownego zakładu i zwolnieniu 660 - osobowej załogi. Kiedy rozpoczął się wywóz wyposażenia fabryki, doszło do ostrych starć protestujących z ochroniarzami i policjantami. Zdjęcia z tych zajść obiegły całą Polskę.
Jednej trzeciej załogi, czyli 220 osobom zaproponowano pracę w dwóch pozostałych fabrykach Telefoniki - w Szczecinie i w Bydgoszczy. Z propozycji skorzystały tylko dwie osoby - obie będą pracować w Szczecinie.

Rzecznik prasowy Telefoniki Kable S.A. Jerzy Jurczyński uważa, że ludzie nie chcieli przyjąć pracy poza Ożarowem, bo namówili och do tego organizatorzy trwającego tam protestu. Jego zdaniem, warunki przedstawione przez właściciela były dobre - Telefonika zapewniała miejsce w hotelu robotniczym lub pomoc w wynajęciu mieszkania. Nie było jednak mowy o ściągnięciu przez pracowników rodzin. - powiedział "Expressowi".

- W związku z tym, że załoga Ożarowa nam odmówiła, nowych pracowników poszukamy na miejscu, czyli w Bydgoszczy i Szczecinie. Bydgoski zakład jest naszym liderem, produkuje bowiem kable energetyczne, na które wciąż jest duże zapotrzebowanie. Jego potencjał jest natomiast wykorzystany w 70 procentach, dlatego stawiamy na jego rozwój. Trwa budowa nowej hali fabrycznej, w której wkrótce znajdą się linie technologiczne z Ożarowa - mówi J. Jurczyński.

W Bydgoszczy "kable" będą potrzebować przede wszystkim osób z wykształceniem średnim technicznym, o specjalności elektrycznej. Ale rzecznik nie chce jeszcze mówić o szczegółach. Nabór nowych pracowników ma się rozpocząć, kiedy transporty z Ożarowa trafią do miejsc przeznaczenia, czyli Szczecina i Bydgoszczy. Jurczyński twierdzi, że na trasie ciężarówek układa się kolce, a samochody obrzucane są kamieniami, dlatego transporty są objęte "specjalnym nadzorem".

- W mediach ogólnopolskich sytuację w Ożarowie przedstawia się jako tragedię, tymczasem każdy z odchodzących pracowników otrzymał odprawę w wysokości średnio 21 tys. zł, poza tym Ożarów to warszawski rynek pracy, do Warszawy jest stąd 10 kilometrów, a z okien bloków przyzakładowych widać Pałac Kultury i Nauki - mówi J. Jurczyński.

Rzecznik zapewnia jednak, że była farbyka w Ożarowie zostanie sprzedana w pierwszej kolejności takiemu inwestorowi, który zapewni zatrudnienie zwolnionym pracownikom kablowni.

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie