Jadłodzielnie w Bydgoszczy w czasie pandemii świecą pustkami. Darczyńców coraz mniej, a jedzenie szybko znika z półek

Małgorzata Pieczyńska
Małgorzata Pieczyńska
W bydgoskiej Jadłodzielni WSG Karmnik konieczna jest wymiana lodówki, bo sprzęt już szwankuje. Na zdjęciu maturzyści z V LO, którzy w styczniu br. po swojej studniówce podzielili się jedzeniem z potrzebującymi.
W bydgoskiej Jadłodzielni WSG Karmnik konieczna jest wymiana lodówki, bo sprzęt już szwankuje. Na zdjęciu maturzyści z V LO, którzy w styczniu br. po swojej studniówce podzielili się jedzeniem z potrzebującymi. Dariusz Bloch/Archiwum
Jest coraz trudniej. Potrzebujących przybywa, a przekazujących żywność do bydgoskich jadłodzielni jest coraz mniej. Prowadzący je łapią się różnych sposobów, by uzupełniać zapasy. Jadłodzielnia WSG Karmnik ma też inny kłopot. Szwankuje szafa chłodnicza i trzeba ją wymienić.

Otwarcie jadłodzielni w Bydgoszczy

- Potrzeby są duże. Na naszych dyżurach w poniedziałki i czwartki ustawiają się kolejki jeszcze zanim otworzymy jadłodzielnię - mówi Anna Filipczak-Krugły, komendant Zrzeszenia Harcerskiego Piąta.PL, które wraz ze Stowarzyszeniem Miłośników Starego Fordonu i 5. Bydgoską Drużyną Harcerską “Niezłomni” im. Danuty Siedzikówny „Inki”, prowadzi Dobrodzielnię Wisła Stary Fordon. - Im dłużej trwa okres pandemii, tym trudniej zapełniać nam półki. Założyliśmy zrzutkę celową na zrzutka.pl i za te pieniądze kupujemy jedzenie. Ale to za mało. Ogromnego wsparcia udziela nam działająca na Facebooku lokalna grupa Bazarek#działamyniegadamy. Wystawiają na aukcje różne rzeczy np. rękodzieła, książki, gry i za te pieniądze kupowane jest jedzenie. Bez ich pomocnej dłoni mielibyśmy naprawdę duży problem.

Jedzenie i środki czystości

Jak podkreśla Anna Filipczak-Krugły, w dobie koronawirusa Dobrodzielnia Wisła Stary Fordon zrezygnowała z przyjmowania odzieży używanej.

- Ze względów bezpieczeństwa ograniczamy się do przyjmowania jedzenia oraz środków czystości, które mogą przekazywać darczyńcy - mówi. - Przed nami zima, więc będziemy prosić też o koce i ciepłe ubrania, ale już dziś apelujemy, aby były to rzeczy nowe. Obserwujemy, że osób, które chcą przekazać żywność do dobrodzielni jest mniej. W czasie lockdownu łatwiej było pozyskać gotową, hermetycznie pakowaną żywność niż teraz. Zdarzało się nawet, że ratownicy medyczni, którzy wtedy otrzymywali mnóstwo jedzenia od restauracji, przywozili jej nadmiar do nas, by żywność się nie zmarnowała. Teraz tego nie ma.

Do Wspólnej Spiżarni - Jadłodzielnia Bydgoszcz przy ul. Gdańskiej też zgłasza się sporo potrzebujących. Jedzenie znika w błyskawicznym tempie.

- Często kolejki są dość długie - mówi Ireneusz Nitkiewicz, bydgoski radny, który pełni dyżury w jadłodzielni. - Z zapełnianiem półek nie jest łatwo. Jeszcze w kwietniu br. było tego tyle, że zawoziłem jedzenie do innych bydgoskich jadłodzielni, by się podzielić. Sporo żywności ofiarowały nam wówczas restauracje, ale teraz mają mniej zamówień, więc nie robią tyle potraw. Tymczasem potrzebujących przybywa. Wielu ludzi straciło pracę i w efekcie ofiarujących jest mniej. Dyżury mamy w czwartki i poniedziałki od godz. 17. Jeśli ktoś chciałby przekazać jedzenie do naszej jadłodzielni, to prosimy o wcześniejszy kontakt. Numer telefonu jest w naszym oknie przy ul. Gdańskiej. Najważniejsze, aby ludzie pamiętali, że potrzeby wciąż są i dzielili się tym, co im zostało.

Konieczna wymiana lodówki

Nieco lepiej sytuacja wygląda w Jadłodzielni WSG Karmnik, ale tu pojawił się inny problem.

- Szafa chłodnicza nam szwankuje - mówi Sabina Stankiewicz, rzecznik WSG. - Lodówka w jadłodzielni jest nadal dostępna, ale wymaga wymiany w najbliższym czasie. Idąc za ideą niemarnowania i poszanowania środowiska zachęcamy osoby, które planują wymianę lodówki o przekazania naszej jadłodzielni starego modelu. Warunek jest jeden. Musi być to sprzęt sprawny technicznie. Chętni mogą skontaktować się z nami wysyłając maila pod adresem: [email protected]

Sabina Stankiewicz podkreśla też, że ruch w jadłodzielni nie zmniejszył się.

- Obserwujemy, że wzrosła liczba długoterminowej żywności, którą przynoszą darczyńcy - mówi. - Czasami trafiają do nas np. całe opakowania z napojami, ale prosimy, by je rozdzielać, bo zdarzało się, że jedna osoba brała wszystko, a chcemy, by ta pomoc trafiała do wszystkich potrzebujących, którzy przychodzą do jadłodzielni. Oczywiście, potrzeby wciąż są duże, więc zachęcamy bydgoszczan, by pamiętali o potrzebujących.

Zobaczcie przepiękne widoki z województwa kujawsko-pomorskiego. Na tym zdjęciu widzimy Bydgoszcz

Miasta Kujawsko-Pomorskiego na przepięknych zdjęciach. Zobac...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie