Jarosław Gowin podał się do dymisji, Jadwiga Emilewicz rekomendowana na wicepremiera. PiS nie chce ustąpić ws. wyborów prezydenckich

Kacper Rogacin
Kacper Rogacin
Jarosław Gowin podał się do dymisji i opuszcza rząd, nie udało mu się przekonać Jarosława Kaczyńskiego do przesunięcia terminu wyborów prezydenckich. Porozumienie pozostaje jednak w Zjednoczonej Prawicy, na nowego wicepremiera rekomendowana została Jadwiga Emilewicz.

- Podaję się do dymisji – ogłosił na konferencji prasowej w Sejmie lider Porozumienia Jarosław Gowin. Jak tłumaczył jego ugrupowanie pozostaje jednocześnie częścią Zjednoczonej Prawicy. Były wicepremier wyjaśnił, że jego decyzja wiąże się z faktem, iż jego pomysł o przedłużeniu kadencji Andrzeja Dudy nie spotkał się z poparciem opozycji. Przedłużenie kadencji miałoby się wiązać z niemożnością – zdaniem Gowina – przeprowadzenia wyborów 10 maja z powodu koronawirusa.

- Nie ma zgody premiera na stan klęski żywiołowej. Wiąże się on z koniecznością odszkodowań, w tym międzynarodowych koncernów. Gdyby to trwało dłużej niż miesiąc, bylibyśmy społeczeństwem bankrutów - zaznaczył Gowin, mówiąc o rychłej katastrofie gospodarczej w razie stanu klęski żywiołowej.

Dodał, że jego ugrupowanie zaproponuje zmianę konstytucji oraz zmianę Regulaminu Sejmu, żeby skrócić czas między pierwszym i drugim czytaniem, aby przed wyborami 6 maja, by można było przesunąć je o dwa lata.

Były wicepremier podkreślił, że on sam nie poprze ustawy ws. głosowania korespondencyjnego, ale "przekonał kolegów, by dać jej szansę i ta ustawa zostanie poparta przez większość posłów Porozumienia".

Emilewicz: Głosowanie korespondencyjne to dobre rozwiązanie

- Jesteśmy i czujemy się częścią obozu Zjednoczonej Prawicy. Przegrupowujemy wojska, ale lider pozostaje ten sam. Jarosław Gowin pozostaje prezesem Porozumienia, my jesteśmy wykonawcami jego woli - zaznaczyła na wspólnej konferencji z Jarosławem Gowinem minister rozwoju i wiceszefa Porozumienia Jadwiga Emilewicz.

Podkreśliła, że "głosowanie korespondencyjne jest poprawieniem stanu prawnego, aby głosować mogli wszyscy obywatele". To dobre rozwiązanie - zaznaczyła.

- Ewaluujmy tarczę, która weszła w życie. Musimy to robić w dobrym tempie, zobaczyć czy instrumentem które są, działają - mówiła minister rozwoju pytana o zmiany w Tarczy Antykryzysowej.

- Dziś najważniejszą rzeczą jest stabilizacja i zapewnienie bezpieczeństwa - zarówno tego zdrowotnego jak i gospodarczego - Polaków. Bo to, co dziś jest podstawową troską Polaków to jest to, czy będą mieli prace, czy uzyskają pensje, czy będą mieli za co utrzymać swoje rodziny i swoje dzieci w tym trudnym czasie. I to są podstawy decyzji, którą podjęliśmy, i którą zaakceptowaliśmy,zarekomendował nam premier Jarosław Gowin - mówiła Emilewicz.

Konflikt w Zjednoczonej Prawicy

Zamieszanie w Zjednoczonej Prawicy rozpoczęło się kilka dni temu, kiedy Jarosław Kaczyński zażądał od Jarosława Gowina poparcia pomysłu PiS, by wybory prezydenckie przeprowadzić 10 maja metodą głosowania korespondencyjnego. Wicepremier nie zgodził się na takie rozwiązanie. W mediach pojawiały się informacje o tym, że spór może doprowadzić nawet do opuszczenia przez Porozumienie Zjednoczonej Koalicji, co skutkowałoby utraceniem większości rządzącej.

CZYTAJ TEŻ NASZ WYWIAD Z SZEFEM POROZUMIENIA:

W czwartek wieczorem w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej odbyła się narada liderów tej partii, prowadzona właśnie wokół tego tematu. Jednocześnie Jarosław Gowin zastanawiał się, jaką decyzję podjąć. Początkowo miał ogłosić ją na konferencji prasowej w piątek o godz. 10.30, ale ostatecznie zrobił to dwie i pół godziny później. Jedną z opcji było m.in. przeniesienie wyborów na jesień, ale w końcu zdecydowano się na inny wariant.

Gowin chce zmiany konstytucji

- W tej sytuacji nie czas na gry i spory polityczne. Stajemy wobec wyboru życia albo śmierci. Wybory 10 maja nie mogą się odbyć. Bezpiecznym terminem jest przesunięcie wyborów o 2 lata. Wprowadzamy projekt, w którym możliwe jest wprowadzenie jednej siedmioletniej kadencji przy założeniu, że obecny pan prezydent Andrzej Duda nie będzie kandydował za 2 lata - powiedział wicepremier.

Projekt Porozumienia wymagałby zmiany konstytucji, na co potrzebna byłaby współpraca również klubów opozycyjnych.

- Apeluję do wszystkich polityków, przede wszystkim naszych koalicjantów ze Zjednoczonej Prawicy. Zmiana konstytucji wymaga szerokiego porozumienia wszystkich sił politycznych. Apelujemy do posłów KO, Lewicy, KP PSL-K15, do posłów Konfederacji, by w poniedziałek zebrać niezbędne podpisy by ten projekt został procedowany. Pan prezydent będzie mógł podpisać go 9 maja. To jedyny konstytucyjny sposób - dodał.

Eksperci od razu przypomnieli, że zgodnie z konstytucją, projekt ustawy o jej zmianie może przedłożyć co najmniej 1/5 ustawowej liczby posłów, czyli 92. Porozumienie Gowina posiada natomiast 18 posłów.

"Mając na uwadze interes Polski popieramy i będziemy popierać propozycję premiera Gowina, oczywiście jeśli znajdzie się większość w Sejmie i Senacie dla poparcia takiego rozwiązania" - napisała Anita Czerwińska, rzecznik PiS.

Jak poinformował Onet, prezydent Andrzej Duda poparłby rozwiązanie Jarosława Gowina, gdyby uzyskało ono wystarczające poparcie w Sejmie.

Biedroń: Absurdalny pomysł

Komentując propozycję Jarosława Gowina Borys Budka, przewodniczący Platformy Obywatelskiej stwierdził, że dzisiejsza konstytucja nie wymaga zmiany, ponieważ już gwarantuje możliwość przesunięcia wyborów.

- Obowiązująca konstytucja daje możliwości, by zgodnie z tym, co faktycznie ma miejsce w Polsce, stanem klęski żywiołowej, przesunąć wybory na termin, który będzie bezpieczny dla wszystkich. Ale każdy, kto próbuje w tej sytuacji zmieniać ustrój Polski, powinien się dwa razy zastanowić, czy proponuje rozwiązania, które są w tej chwili najlepsze - powiedział na briefingu prasowym.

Władysław Kosiniak-Kamysz zaapelował, by Sejm uchwałą zobowiązał rząd do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej. Z kolei politycy Konfederacji zwrócili uwagę, że to oni jako pierwsi zaproponowali podobne rozwiązanie. Nie oznacza to jednak, że poparliby projekt Gowina, ponieważ ich projekt dotyczył każdej następnej kadencji, a nie już trwającej.

"Postulat jednej, 7-letniej kadencji umieściliśmy wraz z innymi propozycjami nowej konstytucji w broszurze zredagowanej pod kierunkiem Krzysztofa Bosaka. Oczywiście, nie można zmieniać długości już trwającej kadencji, wybory można i trzeba odsunąć stanem nadzwyczajnym" - przypomniał prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki.

"Dlatego propozycja Gowina nie trzyma się kupy. To szaleństwo, że rządzący wprowadzają codziennie nowe regulacje, które są de facto stanem nadzwyczajnym w państwie, nie wprowadzają stanu nadzw. prawem tylko dlatego żeby nie przekładać wyborów i nie płacić ludziom odszkodowań" - dodał.

Tymczasem Lewica nazywa próbę zmiany konstytucji "absurdalnym pomysłem".

"J.Gowin przedstawia absurdalny pomysł, by majstrować przy Konstytucji. To albo targi z Jarosławem Kaczyńskim, albo realizacja ich wspólnej strategii, by wreszcie zatopić zęby w Konstytucji, na co tak długo czekali. Zajmijcie się wreszcie tym, co ważne! Pomocą dla Polek i Polaków!" - napisał na Twitterze Robert Biedroń.

- Zgadzam się z tezą Jarosława Gowina, która głosi, że 10 maja wybory nie mogą i nie powinny się odbyć. Będzie to zwyczajnie niemoralne, nieprzyzwoite, nielegalne - powiedział z kolei Szymon Hołownia.

NASZE WYWIADY:

- Nie wiem, dlaczego mielibyśmy wydłużać kadencję prezydenta właśnie o dwa lata. Wicepremier użył sformułowania, że wtedy powinno już być bezpiecznie. Skąd to wie? Czy wie z całą pewnością, że wtedy nie będzie epidemii, że nie staniemy przed innymi problemami? A może będzie powódź? A może będzie inna klęska żywiołowa? Nie ma co i po co kombinować ze zmianą konstytucji. Wystarczy oprzeć się na tej, która jest i która mówi, jak wygląda wprowadzanie stanu nadzwyczajnego - dodał.

Przetasowania w rządzie. Znamy wszystkie zmiany

Wideo

Materiał oryginalny: Jarosław Gowin podał się do dymisji, Jadwiga Emilewicz rekomendowana na wicepremiera. PiS nie chce ustąpić ws. wyborów prezydenckich - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3