Komórka limitowana

dan
?Express? sprawdził, komu z urzędników i pracowników sektora publicznego przysługują służbowe telefony komórkowe. Z naszej sondy wynika, że komórka ?z urzędu? nie jest rzeczą rzadką.

?Express? sprawdził, komu z urzędników i pracowników sektora publicznego przysługują służbowe telefony komórkowe. Z naszej sondy wynika, że komórka ?z urzędu? nie jest rzeczą rzadką. Jednak limity bezpłatnych rozmów są dość ograniczone, a za ich przekroczenie trzeba płacić z własnej kieszeni.

W Kujawsko-Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy pracuje 470 osób. Spośród nich 34 urzędników ma służbowe telefony komórkowe. Dzięki umowie podpisanej w lipcu 2002 roku z operatorem, urząd ma 40 procent rabatu na akcesoria.

- Poza tym, rozmowy pomiędzy pracownikami wyposażonymi w służbowe komórki kosztują o połowę mniej niż normalnie - mówi Małgorzata Dysarz, rzecznik prasowy wojewody. - Telefony ?z urzędu? przysługują przede wszystkim kierownictwu wyższego szczebla. Od stanowiska też zależy, jaki abonament mają do wykorzystania. Jeśli ktoś przekroczy limit, nadwyżkę płaci z własnej kieszeni. To raczej nie zdarza się często, choć przyznam, że ostatnio musiałam dołożyć do swojego rachunku 30 złotych.

W Urzędzie Miasta służbowych komórek jest więcej. Na prawie siedmiuset pracowników, posiada je około 90 z nich. Limit bezpłatnych minut waha się od 40 do 240 minut. Konstantemu Dombrowiczowi, prezydentowi Bydgoszczy przysługuje górna wartość limitu. W tej chwili prowadzone są symulacje, które mają zweryfikować minuty w limicie.

Bydgoscy policjanci także mają służbowe komórki. Posiadają je wszyscy komendanci, większość naczelników, a także dzielnicowi. Ci ostatni otrzymali telefony na kartę. Po wyczerpaniu zawartych na niej minut, za doładowanie muszą zapłacić.

- Pozostali mają komórki na abonament - wyjaśnia Ewa Przybylinska, rzecznik Komendy Miejskiej w Bydgoszczy. - Średni limit to średnio 60 bezpłatnych minut na funkcjonariusza. Po jego przekroczeniu, policjant pokrywa ?bonus? ze swojej kieszeni. Nie wiem jak inni, ale ja dostałam aparat używany. Jestem jego trzecim użytkownikiem.

Dilerzy telefonów komórkowych chętnie dają upusty na usługi. Szczególnie, jeśli ktoś podpisze większą ilość umów.

- Można już pertraktować od dwudziestu telefonów - dowiedzieliśmy się w salonie jednego z operatorów. - Najpopularniejszym bonusem są tańsze koszty połączenia pomiędzy aparatami mini-sieci. Poza tym oferujemy niższe ceny akcesoriów.

W czerwcu zapłaciliśmy w sklepach mniej niż w maju

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie