Konwój „W2” Smarzowskiego z niezapowiedzianą wizytą na ulicach Bydgoszczy [zdjęcia]

Justyna Tota
Justyna Tota
Tak w Ostromecku wyglądały przygotowania weselnej limuzyny do niezapowiedzianego wyjazdu do Starego Fordonu, na ulice którego ekipa Smarzowskiego wyruszyła (w całej produkcji po raz trzeci) 29 września br.
Tak w Ostromecku wyglądały przygotowania weselnej limuzyny do niezapowiedzianego wyjazdu do Starego Fordonu, na ulice którego ekipa Smarzowskiego wyruszyła (w całej produkcji po raz trzeci) 29 września br. Dariusz Gackowski
Ekipa Wojciecha Smarzowskiego zaskoczyła mieszkańców Starego Fordonu, jeszcze we wrześniu pojawiając się tam po raz trzeci. Teraz plan filmowy „W 2” przenosi się pod Bydgoszcz do lat 90., po czym wróci do Ostromecka. Tymczasem w Kinie „Orzeł” trwa przegląd filmów Smarzowskiego. Już w niedzielę (11.10.) reżyser spotka się z bydgoską publicznością!

Wideo. Nowe oznakowanie polskich radiowozów

Na planie filmowym najnowszego filmu Wojciecha Smarzowskiego ponad połowa zdjęć już wykonana. Praca ekipy filmowej nadal koncertuje się na terenie ZPP Ostromecko.

- I tak będzie jeszcze przez najbliższe dwa tygodnie, czyli do połowy października. Ostromecko to najdłuższy plan zdjęciowy w całej produkcji „W2” - przyznaje Marcin Kowalski, rzecznik prasowy bydgoskiego Studio Metrage, producenta nowego filmu Smarzowskiego.

- Na razie wszystko, odpukać w niemalowane!, przebiega zgodnie z planem i w zdrowiu - dodaje Marcin Kowalski.

Limuzyna i dziewięć aut przejazdem bez zapowiedzi

Na planie zdarzają się jednak niespodzianki, ale na szczęście tylko takie, które są zaskoczeniem dla osób z zewnątrz. Tak było 29 września, gdy ekipa filmowa pojawiła się ponownie na ulicach Starego Fordonu.

- Wojtek Smarzowski zadecydował, że wrócimy do Starego Fordonu nagrać niezapowiedziany przejazd ślubnego korowodu. Tak się stało. Dziewięć samochodów i biała limuzyna przejechały ulicami Starego Fordonu. Scena była kilkukrotnie powtarzana. Mieszkańcy dzielnicy obserwowali nas pewnie ze zdziwieniem, tym bardziej, że samochody obładowane były sprzętem filmowym. Myśmy jednak wspominali, że być może zaskoczymy Stary Fordon i udało się. Zdjęcia z przejazdu weselnego konwoju zajęły dużą część dnia, zatem Stary Fordon na planie filmowym „W2” był nie dwa, a praktycznie trzy dni – mówi nam Marcin Kowalski ze Studia Metrage.

Smarzowski, urzeczony klimatem Starego Fordonu już podczas ubiegłorocznego „obchodu” po największej bydgoskiej dzielnicy - niegdyś odrębnego, wielokulturowego miasteczka - zwrócił uwagę nie tylko na kościół pw. św. Mikołaja, gdzie we wrześniu br. ekipa nakręciła scenę ceremonii ślubu, ale także na synagogę i okoliczne uliczki.

Kilkuset statystów w okolicach synagogi cofnęło czas

Jak nam zdradzono, bydgoska synagoga „nie zagrała” bezpośrednio w „W2”, ale to właśnie w jej okolicach podczas dwóch pierwszych dni kręcenia ujęć w Starym Fordonie zadziała się rzecz niezwykła.

- Synagoga na dwa dni stała się magazynem odzieży z lat 30. XX wieku, w którą przebierało się kilkuset statystów. Widok tak ubranych setek ludzi, idących z synagogi na Rynek, do kościoła świętego Mikołaja, gdzie kręciliśmy ujęcia, robił niesamowite wrażenie. Patrząc na nich, można było się poczuć jak w Fordonie sprzed wybuchu II wojny światowej. Myślę, że nie tylko starszym fordoniakom zakręciła się łezka w oku, metafizyczne przeżycie - nie kryje Marcin Kowalski.

Rzecznik Studia Metrage dodaje, że różnorodność epok, w których rozgrywa się akcja „W2”, a co za tym idzie także kostiumów i niezwykle realistycznych scenografii Marka Warszewskiego stanowi dla wszystkich żywą lekcję historii. Niekiedy ta historia jest przekazywana nawet za kulisami.

Powrót do szalonych lat 90.

Od wtorku (6.10.) plan zdjęciowy przeniesie się pod Bydgoszcz do lat 90. W związku z tym ogłoszono dodatkowy nabór statystów. Chętni, o czym informowaliśmy, mogli zgłaszać się do niedzieli włącznie.

- Wrócimy do szalonych lat 90., pojawi się w filmie taki epizod. Jeśli chodzi o statystów, to zgłosiło się do nas wiele barwnych osób, które chciały przeżyć przygodę filmową. Bardzo nas cieszy, że bydgoszczanie, ale także mieszkańcy najbliższych okolic poczuli klimat naszego filmu - mówi rzecznik Studia Metrage, podkreślając jednocześnie, że praca na planie to ciężki kawałek chleba.

- Trzeba mieć wytrwałość i cierpliwości, by przez długie godziny czekania być gotowym, żeby zagrać 2-3 minuty. Do tego dochodzą duble. Wyrażamy ogromną wdzięczność dla naszych statystów, którymi są także dzieci i osoby starsze - to jest cała galeria postaci w różnym wieku. Tworzą wspólnotę, niezależnie od tego co robią w pozafilmowym życiu i jaki mają status – na planie są równi, tak sam ciężko pracują, a w przerwie wspólnie jedzą zupę czy kanapki. Ta praca łączy ludzi, zawiązują się przyjaźnie. Tak działa magia świata filmu - podkreśla Marcin Kowalski.

„Kino Smarzowskiego” w bydgoskim „Orle”

Zdjęcia do filmu „W2” rozpoczęły się 2 lipca, a zakończą na początku listopada br. Proces zdjęciowy doczeka się dokumentacji m.in. w postaci niezwykłego album zdjęć, których autorem jest bydgoski fotograf pełniący funkcję fotosisty filmu, artysta Marcin Szpak.

Tymczasem przypominamy, że w związku z obecnością w Bydgoszczy i okolicach ekipy filmowej, Studio Metrage i MCK zapraszają na wydarzenia z cyklu „Kino Smarzowskiego”. W bydgoskim Kinie „Orzeł” trwa przegląd filmów Wojciecha Smarzowskiego. W najbliższych dniach zobaczyć jeszcze można: „Różę” (7.10.), „Wołyń” (8.10.), „Kler” (9.10.). Wszystkie seanse o godz. 20, bilety: 10 zł.

Natomiast w niedzielę (11.10.) w Kinie „Orzeł” planowany jest specjalny pokaz filmu „Wesele” (godz. 17), a po nim spotkanie z reżyserem Wojciechem Smarzowskim, aktorami i ekipą filmową. Na zakończenie odbędzie się koncert tria Mikołaja Trzaski z muzyką z filmów Smarzowskiego. Ze względu na ograniczenie liczby widzów w kinie, koncert oraz spotkanie będą także transmitowane on-line m.in. na oficjalnym fanpage MCK i portalach internetowych.

Najnowszy film Wojciecha Smarzowskiego „W2” z plejadą gwiazd polskich aktorów, jak m.in. Agata Kulesza, Robert Więckiewicz, Michalina Łabacz, Andrzej Chyra, Arkadiusz Jakubik, Ryszard Ronczewski czy Henryk Gołębiewski na ekranie zobaczymy za rok - jesienią 2021.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie