Mała Ania z Bydgoszczy przeszła już 15 operacji, ale nadal nie chodzi. Potrzeba pieniędzy na rehabilitację

Dorota Witt
Dorota Witt
Anka kilka pierwszych miesięcy życia spędziła w szpitalu, ale lecznice to wciąż jej drugi dom. Przeszła już w sumie piętnaście operacji. Dziś jest pod opieką wielu specjalistów, m.in. chirurga, neurologa, urologa, fizjoterapeuty, nefrologa. Potrzebne są pieniądze na rehabilitację. Można wziąć w nich udział za pośrednictwem mediów społecznościowych, a odnaleźć można je pod hasłem Dla Anki bydgoszczanki.
Anka kilka pierwszych miesięcy życia spędziła w szpitalu, ale lecznice to wciąż jej drugi dom. Przeszła już w sumie piętnaście operacji. Dziś jest pod opieką wielu specjalistów, m.in. chirurga, neurologa, urologa, fizjoterapeuty, nefrologa. Potrzebne są pieniądze na rehabilitację. Można wziąć w nich udział za pośrednictwem mediów społecznościowych, a odnaleźć można je pod hasłem Dla Anki bydgoszczanki. Archiwum A. Matczak
Udostępnij:
O małej, walecznej Ani, pisaliśmy już rok temu. Wtedy dziewczynka miała dwa lata, a z sobą dziewięć operacji. Teraz przeprowadzono ich już w sumie 15, ale trzylatka ciągle nie chodzi samodzielnie. Rodzice nie zamierzają się poddać, jednak, by ich córka zrobiła pierwszy krok nie wystarczy siła woli, potrzebna jest ciężka praca podczas rehabilitacji. A na nią potrzeba pieniędzy. 1 listopada ruszą licytacje na rzecz dziewczynki. Całkowity dochód z akcji zostanie przeznaczony na jej rehabilitację.

Zobacz wideo: W Bydgoszczy trwają zdjęcia do filmu „Magiczny kwiat paproci”

Ania urodziła się w kwietniu 2018 roku z bardzo rozległą przepukliną oponowo-rdzeniową ze współistniejącym wodogłowiem. - W trakcie ciąży wszystko było dobrze, spodziewaliśmy się zdrowego dziecka. Aż nagle, w 29. tygodniu, lekarz zapytał: „Czuje pani w ogóle jakieś ruchy?" Zamarłam, powiedziałam, że tak. - „To może wody płodowe się przemieszczają, bo dziecko nie ma czucia w nóżkach, ma rozszczep kręgosłupa" - opowiadała nam Agnieszka Matczak, mama Ani.

Potrzebna pomoc dla Anki bydgoszczanki

Anka kilka pierwszych miesięcy życia spędziła w szpitalu, ale lecznice to wciąż jej drugi dom. Przeszła już w sumie piętnaście operacji. Dziś jest pod opieką wielu specjalistów, m.in. chirurga, neurologa, urologa, fizjoterapeuty, nefrologa.

- Mówimy o niej „tykająca bomba”, ponieważ ma wstawioną zastawkę komorowo-otrzewną, z którą nigdy nic nie wiadomo. Ania jest cewnikowana co trzy godziny ze względu na pęcherz neurogenny (nie opróżnia pęcherza do końca). We wrześniu 2019 r. stwierdzono u niej Zespół Arnolda Chiariego 2, a na początku listopada 2019 r. przy kontrolnym badaniu usg okazało się, że Anka ma pakiet przepuklin tzn. pachwinową prawą i lewą oraz kresy białej - opowiada Agnieszka Matczak. Dzięki operacji dziewczynka ma już usunięte przepukliny pachwinowe.

I rehabilitację, i cewnikowanie trzeba było zaakceptować, bo dziewczynka do końca życia będzie poddawana tym zabiegom. Jest jednak szansa na to, że będzie samodzielna.

- Kiedy się urodziła, miała czucie jedynie w stopach, nie myśleliśmy nawet o tym, że kiedyś będzie chodzić. Dopiero potem, po kolejnych operacjach, ratujących życie, lekarze dali nam nadzieję. Mówili, że wszystko zależy od nas, od tego, jak Ania będzie pracowała - mówi Agnieszka Matczak, która zrezygnowała z pracy, by móc opiekować się córką.

Jak pomóc małej Ani z Bydgoszczy?

  • Efekty tej pracy są: Ania porusza się na czworakach i w pionizatorze. Marzy, by postawić pierwszy samodzielny krok. Konieczna jest do tego ciągła, kosztowna rehabilitacja.
  • 1 listopada rozpoczną się internetowe licytacje. Pieniądze będą przeznaczone na rehabilitację dziewczynki, która teraz jest jej jeszcze bardziej potrzebna niż wcześniej.
  • W licytacjach można wziąć udział poprzez media społecznościowe - można je odnaleźć pod hasłem Licytacje dla Anki bydgoszczanki, tutaj.
  • Więcej informacji o Ani można znaleźć tutaj.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie