Malutka Hania z Bydgoszczy, by żyć, potrzebuje operacji głowy w Dallas. Brakuje jeszcze 200 tys. złotych

Dorota Witt
Dorota Witt
Na leczenie 8-miesięcznej Hani Krakowskiej z Bydgoszczy potrzeba pół miliona złotych. Operacja w klinice w Dallas ma się odbyć już wiosną. Można ją wykonać do 12. miesiąca życia dziecka
Na leczenie 8-miesięcznej Hani Krakowskiej z Bydgoszczy potrzeba pół miliona złotych. Operacja w klinice w Dallas ma się odbyć już wiosną. Można ją wykonać do 12. miesiąca życia dziecka Archiwum J. M. Krakowiak
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Hanka Krakowska z Bydgoszczy ma już osiem miesięcy. Kocha ludzi, jest bardzo ciekawa świata. Rozwija się tak jak rówieśnicy. Niedługo pojedzie z rodzicami na rezonans głowy do Warszawy. Trzeba sprawdzić, jak rośnie jej mózg, czy nie jest niebezpiecznie blisko kości czaszki, czy nie dojdzie doi ucisku, który mógłby spowodować, że dziewczynka umrze. Hanka ma bowiem zespół Crouzona/Pfeiffera. To choroba, która dotyka jednego dziecka na milion. Spowodowała, że główka Hanki przypomina kształtem liść koniczyny. Nadzieję na zdrowie daje operacja w Dallas. Kosztuje pół miliona złotych. Brakuje prawie 200 tys. zł. To już ostatnie tygodnie zbiórki, bo z zabiegiem nie wolno zwlekać.

Zobacz wideo: Nowe przepisy prawa ruchu drogowego. To się zmieni!

Na leczenie małej Hanki z Bydgoszczy potrzeba pół miliona złotych

  • Operacja w klinice w Dallas ma się odbyć już wiosną. Można ją wykonać do 12. miesiąca życia dziecka - im później, tym lepiej, ale jeśli stan zdrowia dziewczynki się pogorszy, trzeba będzie ją przyspieszyć.
  • Wydatki związane z wyjazdem i operacją pochłoną 500 tysięcy złotych.
  • A to początek, bo proces leczenia i rehabilitacji Hanki może potrwać nawet kilkanaście lat.
  • Bliscy dziewczynki początkowo próbowali własnymi siłami uzbierać potrzebną kwotę.
  • Utworzyli Stowarzyszenie im. Hanki Krakowskiej, organizują zbiórki, licytacje, ale to ciągle za mało. Dlatego zdecydowali się poszerzyć zbiórkę, można ją wesprzeć tutaj.
  • Można wspomóc finansowanie operacji również wpłacając pieniądze bezpośrednio na konto stowarzyszenia.

Hania urodziła się z niezwykle rzadką chorobą. Jej głowa ma kształt liścia koniczyny

O tym, że ich długo wyczekiwane, pierwsze dziecko przyjdzie na świat z nietypową chorobą, Julita i Marek Krakowscy dowiedzieli się na trzy miesiące przed porodem. - Okazało się, że nasze maleństwo jest wyjątkowe, jedno na milion istnień. Hannę dotknęła mutacja genu i urodziła się w „niechcianym towarzystwie” zespołu Crouzona/ Pfeiffera. Charakteryzuje się on, m.in., nietypowym kształtem głowy, przypominającym, o ironio, przynoszący szczęście, liść koniczyny… - opisuje Julita Krakowska, mama Hani.

Do końca zbiórki na leczenie Hani zostały już tylko trzy tygodnie

O dramatycznej walce z czasem pisaliśmy w listopadzie, kiedy ruszała zbiórka na ratującą życie operację w Dallas. Zabieg będzie kosztował pół miliona złotych. Na uzbieranie tych pieniędzy zostały już tylko trzy tygodnie, a może nawet nie. Brakuje ok. 200 tysięcy złotych. - Niedługo jedziemy na rezonans głowy do Warszawy. Lekarze muszą sprawdzić, jak rośnie mózg Hani, bo jeśli istnieje niebezpieczeństwo ucisku kości czaszki na powiększający się mózg, operację trzeba będzie przyspieszyć - mówi mama Hani.

Ucisk mógłby spowodować, że dziewczynka straci wszystkie umiejętności, jakie podczas wytężonej pracy zdobywała przez ostatnie miesiące, a nawet doprowadzić do śmierci Hani.

- Nadzieję daje nam ogromna siła walki, jaką ma w sobie Hanka i kolejne opinie specjalistów: że rozwija się świetnie, tak jak jej zdrowi rówieśnicy, ostatnio potwierdziła też pani neurolog. Hanka jest bardzo ciekawa świata, kocha ludzi, na widok obcych nawet osób reaguje całą sobą: macha rączkami, nóżkami, uśmiecha się - opowiada Julita Krakowska.

Nadzieję na zdrowie dla Hani dają lekarze w Dallas

W zespole Crouzona/Pfeiffera następuje przedwczesne skostnienie elementów czaszki – zrośnięcie szwów czaszkowych u Hani nastąpiło jeszcze na długo przed jej narodzinami. Stanowi to zagrożenie dla jej życia, bo ogranicza prawidłowy rozwój mózgu.
Polscy lekarze, z którymi konsultowali się rodzice Hanki, nie stosują nowoczesnych metod leczenia od lat znanych w Stanach Zjednoczonych. Rodzice Hanki, szukając rozwiązań medycznych, sami dotarli do specjalistów w Dallas, którzy proponują nowatorskie metody korygowania wad układu kostnego, dające duże szanse na normalne życie dla Hani.

Na leczenie Hani z Bydgoszczy potrzeba pół miliona złotych

[*]Operacja w klinice w Dallas ma się odbyć już wiosną. Można ją wykonać do 12. miesiąca życia dziecka - im później, tym lepiej, ale jeśli stan zdrowia dziewczynki się pogorszy, trzeba będzie ją przyspieszyć.
[*]Wydatki związane z wyjazdem i operacją pochłoną 500 tysięcy złotych.
[*]A to początek, bo proces leczenia i rehabilitacji Hanki może potrwać nawet kilkanaście lat.
[*]Bliscy dziewczynki utworzyli Stowarzyszenie im. Hanki Krakowskiej, organizują zbiórki, licytacje, ale to ciągle za mało. Dlatego zdecydowali się poszerzyć zbiórkę, można ją wesprzeć tutaj.
[/lista]

Blacharze i lakiernicy samochodowi
Brukarze

Kujawsko-Pomorskie. Jakie masz szanse na znalezienie pracy? ...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie