Minirondo na bydgoskim Górzyskowie budzi ogromne emocje wśród mieszkańców [zdjęcia, wideo]

Małgorzata Pieczyńska
Małgorzata Pieczyńska
Kierowcy i okoliczni mieszkańcy sygnalizują, że na skrzyżowaniu ul. Czackiego i Leszczyńskiego, gdzie powstało minirondo, oznakowanie poziome nie zostało dostosowane do pokonania tego skrzyżowania i znaków pionowych. Tak to miejsce wyglądało o poranku w poniedziałek (17 stycznia).
Kierowcy i okoliczni mieszkańcy sygnalizują, że na skrzyżowaniu ul. Czackiego i Leszczyńskiego, gdzie powstało minirondo, oznakowanie poziome nie zostało dostosowane do pokonania tego skrzyżowania i znaków pionowych. Tak to miejsce wyglądało o poranku w poniedziałek (17 stycznia). Tomasz Czachorowski
Udostępnij:
Co to jest za „placek”? Kto wymyślił „rondko” w tym miejscu? - irytują się bydgoszczanie na zmiany na skrzyżowaniu ulic Leszczyńskiego i Czackiego. W ubiegłym tygodniu powstało tu skrzyżowanie o ruchu okrężnym. Mieszkańcy Górzyskowa, Szwederowa i nie tylko sygnalizują, że kierowcy nie mogą pokonać tego "rondka", nie narażając się na mandat lub kolizję, że jest gorzej niż było.

Na skrzyżowaniu do nawierzchni jezdni zamontowano wyspę "rondka", która zdaniem mieszkańców przypomina raczej "placek" lub "okrągły dywan". Znajduje się tam oznakowanie poziome, które już było, oraz nowe oznakowanie pionowe.

Problem w tym, że oznakowanie poziome nie zostało dostosowane do pokonania tego skrzyżowania i znaków pionowych. - Jest tam zbyt wąsko i teraz nie da się tego "rondka" pokonać, nie najeżdżając na inny pas ruchu, co grozi kolizją - mówią mieszkańcy.

Mieszkańcy: Co to za pomysł? Kto wymyślił to rondko?

Temat budzi duże emocje i jest szeroko komentowany mediach społecznościowych. Już w weekend zgłoszono sprawę do Bydgoskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego.

Zobacz wideo: Minirondo na bydgoskim Górzyskowie budzi emocje wśród mieszkańców

- Jechałem w sobotę ul. Czackiego od strony ul. Ks. Skorupki w kierunku ul. Leszczyńskiego, aby dojechać do ul. Solskiego - mówi Marek Grabowicz ze Stowarzyszenia Górzyskowo. - Skręciłem w lewo w ul. Leszczyńskiego... lewym kołem auta najeżdżając na wysepkę, a prawym wjechałem na pas z miejscem wyznaczonym do zatrzymania dla pojazdów, które powinny oczekiwać na wjazd na skrzyżowanie o ruchu okrężnym. Skręcenie w lewo na skrzyżowaniu ul. Leszczyńskiego/Czackiego uniemożliwia prawidłowe pokonanie tego skrzyżowania nawet przy prędkości 10 km/h, większe, ale i mniejsze auto nie zmieści się w oznakowaniu tego rondka. Pojazd skręcając w lewo, w efekcie musi w całości najechać na ten "placek", co jest nieprawidłowe, bo powinno się go objechać. Nie doczytałem się też w przepisach ruchu drogowego, aby na skrzyżowaniu z ruchem okrężnym nie można było zawracać. Tymczasem wielkość tego skrzyżowania nie pozwala na zawracanie i pokonanie tego "rondka" prawidłowo.

Mieszkańcy mówią też, że wyspa rondka wykonana jest z plastikowego tworzywa, co przy złych warunkach pogodowych i śliskiej nawierzchni może sprawić, że, jeśli kierowca najedzie na ten "placek", to auto traci przyczepność i o kolizję lub wypadek nietrudno.

W sprawie rondka napisała do nas też pani Wioletta, nasza Czytelniczka.

- Od czwartku (13 stycznia) obserwuję niebezpieczną sytuację na skrzyżowaniu ulic Leszczyńskiego i Czackiego - podkreśla. - Ktoś postanowił, że będzie tu rondo. Wcześniej ul. Leszczyńskiego była z pierwszeństwem. W czwartek rano przymocowano tu okrąg z tworzywa na środku skrzyżowania i postawiono nowe znaki. Nie rozumiem, w jakim celu. Nie jest to skrzyżowanie nadmiernie obciążone ruchem, to zwykła osiedlowa droga. Obserwuję przez okno, co teraz się wyprawia. Kierowcy jeżdżą na pamięć, mało kto stosuje się do znaków i tylko patrzeć jak zaczną się stłuczki i wypadki. Sama musiałam “strąbić” w piątek kierowcę, który mi wjechał przed maskę i był zaskoczony, o co mi chodzi. Nie rozumiem tej sytuacji. Kto wymyślił tu rondo?

Drogowcy: Inwestycja nie jest jeszcze zakończona

Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej twierdzi, że prace nie zostały jeszcze w pełni wykonane.

- Niestety, pogoda przeszkodziła wymalować oznakowanie poziome. Chcemy, aby we wtorek - przy lepszej pogodzie - oznakowanie poziome zostało domalowane - mówi Tomasz Okoński, rzecznik ZDMiKP. - Po wymalowaniu oznakowania, całość nabierze pełnego kształtu ronda.

Jak się dowiedzieliśmy, zadanie jest realizowane na wniosek Zespołu do działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego Miasta Bydgoszczy. Całkowity koszt inwestycji to ok. 10 tys. zł brutto.

- W tym miejscu nie ma, co prawda, dużego natężenia ruchu, ale na ul. Leszczyńskiego jest dość długa prosta i kierowcy przekraczali tu dozwoloną prędkość - mówi Tomasz Okoński. - Rozwiązanie z minirondem ma sprawić, że kierowcy będą musieli zdjąć tu nogę z gazu. Jeśli chodzi o wyspę minironda, to jest to element certyfikowany. Dopuszczony do montażu i stosowany w całej Polsce.

- Skoro rondko nie jest skończone, to powinno być inne oznakowanie sugerujące, że trwają tu roboty drogowe - denerwują się mieszkańcy.

Trwa głosowanie...

Jaka jest Twoja ulubiona pora roku?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie