Moja noga się rozpada

Wasza dr Aleksandra Koral
Zbliża się jesień. Jedni już zaczynają odliczać dni do kolejnych wakacji, inni zaś oddychają z wielką ulgą. Taki oddech z pewnością zrobiła matka mojej przyjaciółki z Osielska.

Zbliża się jesień. Jedni już zaczynają odliczać dni do kolejnych wakacji, inni zaś oddychają z wielką ulgą. Taki oddech z pewnością zrobiła matka mojej przyjaciółki z Osielska.

Jej kłopoty zaczęły się blisko 10 lat temu. To prawda, że żylaki pojawiły się u niej w czasie ciąży, czyli prawie 50 lat temu. Niestety, nie zawracała sobie głowy tą - jak uważała - nieistotną chorobą. Ot, pewien defekt kosmetyczny na jej nogach i to wszystko. Jak twierdziła: "nogami zarabiać na życie nie będzie". Cóż, niewydolność żylna na jej kończynach dolnych postępowała. Coraz częściej na nogach pojawiały się obrzęki, a skóra na goleniach stała się bardzo twarda. Aż pewnego dnia zupełnie przypadkowo mama Joli otarła sobie naskórek na prawym podudziu. Niby nic, a jednak niewielka początkowo rana nie chciała się goić. Mijały dni i z ledwo widocznego zranienia zrobiło się całkiem spore owrzodzenie skóry.

Jola zaprowadziła mamę do dermatologa. Rozliczne maści i opatrunki zaczęły stanowić główną ozdobę kredensu w domu pani Eugenii (takie imię nosi mama Joli). Niestety, po kilku tygodniach leczenia bez poprawy przyszła rezygnacja. Pani Eugenia zaniedbała zmiany opatrunków, a owrzodzenie powiększało się. Któregoś dnia obejmowało już prawie cały obwód jej goleni. Siłą rzeczy, mając trudności w chodzeniu, mama Joli przestała wychodzić z domu. Przedwcześnie owdowiała Genia była zdana tylko na córkę. Tak mijały lata. Owrzodzenie wydzielało przykrą woń. Prawdę mówiąc, już bez nadziei na zagojenie się rany cała rodzina przywykła już do tego stanu rzeczy.

Winne żyły

Przez 10 lat zmieniło się jednak bardzo wiele we flebologii, czyli nauce o żyłach. Lekarze poznali mechanizmy prowadzące do powstawania owrzodzeń żylnych goleni a w związku z tym powstały skuteczniejsze metody leczenia. Związek pomiędzy chorobami układu żylnego kończyn dolnych a powstawaniem owrzodzeń jest znany od stuleci. W 85 proc. przypadków to właśnie nieprawidłowości żylne są odpowiedzialne za pojawianie się aktywnych owrzodzeń goleni.

Pozostałymi przyczynami mogą być zmiany miażdżycowe tętnic kończyn dolnych, czy też stany zapalne naczyń limfatycznych. Jednoznacznej przyczyny jak do tej pory nie udało się ustalić. Jednakże znaczącym czynnikiem odgrywającym ważną rolę w procesie powstawania owrzodzeń goleni jest niewydolność żył przeszywających, łączących na kończynie dolnej układ żył powierzchownych z układem żył głębokich. Dla powstawania owrzodzeń istotna jest również niewydolność żył powierzchownych. Przejawem tej niewydolności są znane powszechnie żylaki. Wspólną cechą tych nieprawidłowości jest nieskuteczność funkcjonowania zastawek żylnych.

Mają one kształt jaskółczych gniazd a ich zadaniem jest niedopuszczanie do cofania się krwi w żyłach pod wpływem sił grawitacyjnych. Ich niedomykalność może być między innymi wynikiem przebytej zakrzepicy żylnej. Płatki zastawek stają się wówczas sztywne a ich brzegi nie stykają się ze sobą. Dochodzi do utrudnienia odpływu krwi żylnej i do jej zalegania w kończynach dolnych.

Wspólna cecha - nadciśnienie

Wspólną cechą tych zaburzeń jest wzrost ciśnienia żylnego krwi. Rozwija się przewlekła niewydolność żylna. Jednak zmiany te sięgają znacznie głębiej niż tylko do widocznego gołym okiem układu żył powierzchownych. Podwyższone ciśnienie żylne krwi przenosi się na włośniczki, zaczyna dotyczyć tkanki podskórnej i skóry. Staje się to dobrym podłożem do powstania owrzodzenia.

Nadciśnienie żylne powoduje poszerzenie drobnych naczyń nazywanych włośniczkami. Krwinki białe, czyli leukocyty, będąc znacznie większymi od krwinek czerwonych, stopniowo zaczynają zatykać te naczynia, powodując tym samym spadek przepływu krwi przez nie oraz ich stopniowe uszkodzenie.

Do tkanek otaczających naczynia przemieszcza się, między innymi, fibrynogen, substancja biorąca udział w krzepnięciu krwi. Tworzy on wokół naczyń włosowatych mankiet, który pogłębia lokalne niedokrwienie tkanek. Zaawansowaniu ulega również proces zapalny. W efekcie, prowadzi to do stanu przewlekłego stwardnienia skóry i tkanki podskórnej.

Owrzodzenie - duży problem

Niedokrwione tkanki są znacznie bardziej podatne na nawet bardzo niewielkie uszkodzenia i zakażenia bakteryjne. W wyniku tych patologii może powstać owrzodzenie skóry, będące ogromnym problemem leczniczym.

Skóra wokół typowego owrzodzenia, które najczęściej powstaje na przyśrodkowej powierzchni w dalszej części goleni, jest obrzęknięta. Jest to wynikiem zastoju krwi w krążeniu żylnym jak i zastoju chłonki. Tkanka podskórna jest bardzo cienka i zwłókniała. Widoczne jest też jej wygładzenie i sinoczerwone zabarwienie. Jeśli obrzęk jest, nasilony wówczas może dołączyć się stan zapalny tkanki podskórnej i skóry. Jeśli zapalenie ma charakter nawracający, może prowadzić do stwardnienia tych tkanek. Charakterystyczne są również brunatne przebarwienia skóry.

W tkance podskórnej i w skórze odkładają się wówczas złogi barwnika krwiopochodnego. Przebarwienia skóry mogą być również wynikiem pękania naczyń włosowatych. Dzieje się tak wskutek wysokiego ciśnienia panującego w układzie żylnym. Okolica dotknięta tymi zmianami staje się twarda. Jest to tzw. tłuszczowa twardzina skóry.

Żeby zaproponować sposób leczenia owrzodzeń żylnych goleni, trzeba zawsze wykonać badanie ultrasonograficzne żył na kończynach dolnych. Nazywa się ono duplex scan. Jest to badanie nieinwazyjne, a zatem i niebolesne. Dzięki tzw. podwójnemu obrazowaniu i wykorzystaniu zjawiska Dopplera można zobaczyć nie tylko jak zbudowane są żyły a i również prześledzić w nich przepływ krwi.

Terapia uciskowa, czyli kompresoterapia jest podstawą leczenia zachowawczego. Stosując specjalne sposoby bandażowania kończyn dolnych, można zmniejszyć ciśnienie panujące w układzie żył powierzchownych. Największy ucisk powinien być wywierany w okolicy kostek i na stopie. Im wyżej tym ucisk powinien być coraz mniejszy. Takie stopniowanie ucisku przyspiesza przepływ krwi w żyłach układu głębokiego.

Pozwala to na stworzenie dobrych warunków do gojenia się owrzodzenia. Warunkiem sukcesu, czyli zagojenia się owrzodzenia jest regularne stosowanie ucisku na kończynę dolną. Bardzo ważnym elementem leczenia aktywnego owrzodzenia żylnego jest dbałość o gojącą ranę. Skutecznym sposobem jest stosowanie opatrunków, które utrzymują przez dłuższy czas wysoki stopień wilgotności w obrębie owrzodzenia.

Takie opatrunki nazywa się okluzyjnymi. Zastosowanie ich prowadzi do szybkiego pokrycia się rany naskórkiem i znacząco zmniejsza częstość miejscowych zakażeń. Możliwe jest również leczenie chirurgiczne a także wspomaganie obu metod lekami.

Mama Joli także skorzystała z postępu wiedzy medycznej. Owrzodzenie jest już prawie zagojone!

Wzrost zakażeń. Będą szpitale tymczasowe

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie