Można zawierać umowę na naprawę Mostu Uniwersyteckiego w Bydgoszczy. KIO odrzuciła skargę tczewskiej firmy. Będzie najtańsza oferta

Wojciech Mąka
Wojciech Mąka
Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła skargę tczewskiej firmy na wyniki przetargu na naprawę Mostu Uniwersyteckiego w Bydgoszczy. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, most zostanie otwarty za nieco ponad pół roku.
Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła skargę tczewskiej firmy na wyniki przetargu na naprawę Mostu Uniwersyteckiego w Bydgoszczy. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, most zostanie otwarty za nieco ponad pół roku. Dariusz Bloch
Tczewska firma WANT przegrała przed Krajowa Izbą Odwoławczą skargę ze swojego powództwa. Chodziło o wyniki przetargu na remont zamkniętego od miesięcy Mostu Uniwersyteckiego.

Zobacz wideo: Wieszanie kłody bartnej w Myślęcinku

Jest już znany werdykt Krajowej Izby Odwoławczej w sprawie odwołania od wyników przetargu na naprawę Mostu Uniwersyteckiego w Bydgoszczy.

- Odwołanie konkurencyjnej firmy WANT z Tczewa, które trafiło do Krajowej Izby Odwoławczej, wstrzymało na miesiąc zawarcie umowy z wybranym przez nas wykonawcą firmą KORMOST - mówi Wojciech Nalazek, p.o. dyrektora Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy.

Jak informuje Wojciech Nalazek, ostatecznie KIO po wnikliwej ocenie postępowania oraz złożonych w sprawie wyjaśnień w swoim wyroku w całości odrzucił odwołanie, co otworzyło drogę do podpisania umowy na naprawę przeprawy mostowej. - Obecnie czekamy jeszcze na oficjalne pismo w sprawie oddalenia zarzutów przez KIO, aby móc podpisać umowę z firmą KORMOST - mówi dyrektor ZDMiKP.

WANT jest jedną z pięciu firm, które wystartowały w przetargu na naprawę podwieszeń mostu przez Brdę. Ceny oferentów były mocno rozbieżne. Najniższą stawkę zaoferował bydgoski KORMOST - nieco ponad 6 mln zł. WANT chciał naprawić uszkodzenia za 10,5 mln zł., choć były też oferty sięgające 18 mln zł. Drogowcy, dysponując kwota 10 mln zł, wybrali w przetargu KORMOST, ale WANT uznał, że cena 6 mln zł za taką naprawę jest rażąco niska i oddał sprawę do Krajowej Izby Odwoławczej. Ta zajmowała się odwołaniem na posiedzeniu w połowie ub. tygodnia.

Po takim orzeczeniu KIO, tczewskiej spółce nie pozostało teraz nic innego jak odwołanie się do sądu. Ma na to dwa tygodnie, a sąd na jej rozstrzygnięcie - nie więcej niż miesiąc.

- Na tę chwilę nie mamy i nie wiemy, kiedy otrzymamy uzasadnienie oddalenia skargi przez KIO, wobec czego wszystkie scenariusze są możliwe - mówi Karol Narloch, prezes firmy WANT.

Przypomnijmy, że most nad Brda trzeba było zamknąć 29 stycznia br. Był to skutek raportu profesora Krzysztofa Żółtowskiego, który uznał, że wanty podtrzymujące most są przeciążone, co grozi katastrofą. Przyczyną były - jego zdaniem - błędy projektowe. Dokumentację techniczną budowy przeprawy sporządzała spółka Transprojekt Gdański.

Jak dotąd miasto zapłaciło za prace zabezpieczające mostu 1,8 mln zł. Dokładny koszt naprawy mostu ma wynieść 6 267 772, 50 zł. Termin zakończenia prac wynikających z warunków umowy to 180 dni. Mostem - o ile nie będzie niespodzianek - pojedziemy więc na przełomie zimy i wiosny przyszłego roku.

Trwa głosowanie...

Czy lubisz makijaż u kobiet?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie