Na skraju Bydgoszczy

Jarosław Kaczmarek
Kapuściska zamieszkuje około czterdzieści tysięcy bydgoszczan. Niestety, jest to osiedle w większości osób starszych. Ponieważ budownictwo mieszkaniowe praktycznie nie istnieje, niewielu młodych decyduje się osiedlić w ...

Kapuściska zamieszkuje około czterdzieści tysięcy bydgoszczan. Niestety, jest to osiedle w większości osób starszych. Ponieważ budownictwo mieszkaniowe praktycznie nie istnieje, niewielu młodych decyduje się osiedlić w tej części miasta. Sporo osób to byli pracownicy "Zachemu", którzy przybyli tu w latach pięćdziesiątych i zamieszkali w pierwszych nowo wybudowanych blokach oraz hotelach robotniczych. Dziś te hotele ma w swym zarządzaniu Administracja Domów Miejskich. Kapuściska borykają się z własnymi problemami, ale mają też osiągnięcia, które pokrótce przedstawimy w dzisiejszym raporcie.

Długa walka na Planie
Ulica Planu 6-letniego to newralgiczny punkt dzielnicy. Długo trwała walka mieszkańców, by uczynić z niej ulicę osiedlową. Przed czterema laty petycję w tej sprawie do prezydenta miasta podpisało trzy tysiące mieszkańców. Głównym problemem były duże ciężarówki i TIR-y, których setki przemierzały Planu 6-letniego. To stwarzało zagrożenie zarówno dla kierowców, jak i pieszych. Okoliczni mieszkańcy skarżyli się na niemiłosierny hałas, jaki panował tu przez całą dobę. Wreszcie udało się wyprowadzić ciężki transport z Planu 6-letniego. Udało, ale jedynie połowicznie. Wprawdzie zainstalowano urządzenie monitorujące ruch kołowy, ale wielu mieszkańców twierdzi, że ciężarówki jak jeździły, tak jeżdżą.

- Mieszkam przy tej ulicy i codziennie widzę, jak łamane są przepisy. Tu powinien "na okrągło" stać patrol drogówki i karać mandatami. Może obecność policjantów zdyscyplinowałaby niesfornych kierowców? - zastanawia się pani Maria, mieszkająca przy Planu 6-letniego.
Alternatywą dla wzmożonego ruchu miała być trasa biegnąca jarem od ulicy Nowotoruńskiej do ulicy Chemicznej. Niestety, jak na razie na planach się skończyło. Miasto nie ma pieniędzy na tę inwestycję.

Planu 6-letniego to ulica bardzo niebezpieczna. W ciągu dwóch miesięcy wydarzyły się tu trzy wypadki śmiertelne. Ostatni w sobotę 27. kwietnia, kiedy to 84-letnia kobieta wtargnęła na jezdnię wprost pod nadjeżdżający samochód. Staruszka przechodziła w miejscu niedozwolonym. Policjanci zwracają uwagę, że większość pieszych łamie przepisy, nie korzystając z zainstalowanej na Planu 6-letniego sygnalizacji świetlnej. Inna sprawa, że na całej jezdni jest tylko jedna sygnalizacja. Druga miała być przy aptece, jednak i tu zabrakło pieniędzy na inwestycję.

Biedny handel
Niestety, Kapuściska to trudny teren dla handlowców. Wolny rynek zmusił niektórych do zaprzestania działalności. Nie sprostali oni czynszom, jakie Administracja Domów Miejskich zaproponowała za dzierżawę swych lokali. W efekcie na przykład przy ulicy Łukasiewicza, gdzie kiedyś był duży sklep z odzieżą, dziś nie ma nic. Takich pustych pomieszczeń przy Łukasiewicza jest kilka. I szczerze mówiąc, niewiele wskazuje na to, by w krótkim czasie powrócili tu handlowcy.

Nie ma chyba na Kapuściskach osoby, która nie robiłaby zakupów na targowisku przy "Hermesie". Rynek również był swego czasu przedmiotem sporów. Najpierw były negocjacje z prywatnymi właścicielami gruntów. Gdy te udało się zakończyć pomyślnie, sami handlujący mieli różne zdanie na temat funkcjonowania rynku. Chodzi o to, że część kupców przez osiem lat nie dorobiła się na tyle, by na własny koszt wybudować teraz estetyczne pawilony. Dalej chcieliby oferować swe towary z metalowych szczęk czy wręcz z turystycznego stolika. Ich los wydaje się jednak przesądzony. Decyzja o modernizacji rynku już zapadła. W czerwcu - lipcu tego roku na targowisku powstaną nowe pawilony. Będzie ich około 80. Koszty budowy w całości pokryją kupcy. Właściciele szczęk i handlarze obwoźni będą zmuszeni poszukać sobie innych miejsc na swą działalność - jeśli oczywiście dostaną na nią zgodę.

Zatoka w przychodni
Przy ulicy Baczyńskiego 15 funkcjonuje przychodnia endokrynologiczna. Rocznie przyjmuje ona ponad dwadzieścia tysięcy pacjentów z terenu całego województwa kujawsko-pomorskiego. To powoduje, że wokół lecznicy praktycznie nie ma miejsca do parkowania samochodów. Nie sposób pogodzić kierowców mieszkających w pobliżu i chorych przyjeżdżającymi codziennie do przychodni. Kilka lat trwały zabiegi Rady Osiedla o wybudowanie specjalnych zatoczek, gdzie mogłyby parkować pojazdy. Na ten cel zawsze brakowało pieniędzy. W tym roku udało się. Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej wreszcie znalazł fundusze. Według zapewnień drogowców, zatoczki pojawią się przy Baczyńskiego najpóźniej w sierpniu.

Dla każdego coś miłego
Na Kapuściskach jest pięć szkół podstawowych, dwa gimnazja, jedno licem ogólnokształcące oraz Zespół Szkół Chemicznych z internatem, Zespół Szkół Ogrodniczych i Technikum Spożywcze.

- Uważam, że to wystarczy. Nie ma przepełnienia w tych placówkach - twierdzi przewodnicząca Rady Osiedla Maria Fundament. Chlubą dzielnicy jest Młodzieżowy Dom Kultury numer 1 przy ulicy Baczyńskiego 3. W codziennych zajęciach bierze udział 1100 dzieci z terenu całej Bydgoszczy. W placówce działa aż siedemdziesiąt sekcji. Można powiedzieć, że MDK szachami stoi. Już po raz 19 odbył się Międzynarodowy Turniej Szachowy. Juniorzy klubu grają w drugiej lidze ogólnopolskiej, a seniorzy w trzeciej. Sporymi osiągnięciami może pochwalić się zespół wokalno-instrumentalny "Mamy dobry koniec", który koncertował między innymi w Hamburgu i podczas Jarmarku Dominikańskiego. - By jeszcze bardziej uatrakcyjnić naszą ofertę, we wrześniu uruchomimy kawiarenkę internetową - cieszy się Bronisław Kranz, dyrektor MDK nr 1.
Na Kapuściskach jest ponadto Dom Kultury "Odnowa", który organizuje wszelkiego rodzaju festyny osiedlowe i konkursy piosenki. Tam tez mają swe spotkania seniorzy.
W dzielnicy działają dwie świetlice terapeutyczne - "Przystań" przy ulicy Stolarskiej oraz "Puchatek" przy Solnej. Tam po pomoc mogą zgłaszać się młodzież i dzieci. Dla dorosłych funkcjonuje Bydgoski Ośrodek Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Jest bezpiecznie
Kapuściska są osiedlem bezpiecznym. Przestępczość jest tu niższa niż na przykład w Śródmieściu. Dowodem na to jest fakt, że Kapuściska nie musiały zostać objęte programem "Bezpieczne miasto".

Siedziba Rady Osiedla mieści się w Rejonowym Ośrodku Pomocy Społecznej przy ulicy Kapuściska 10, tel. 345 15 95. Interesanci przyjmowani są przez członków rady oraz radnych Rady Miasta w każdy poniedziałek w godz. 17-19. W cotygodniowym dyżurze bierze udział przedstawiciel policji. W drugi i ostatni wtorek miesiąca bezpłatnych porad udziela prawnik.

Osiedle położone jest na południowo - wschodniej skarpie pradoliny Wisły i zaczyna się od mostu Pomorskiego, dalej granica biegnie wzdłuż Brdy do zajezdni tramwajowej przy ulicy Toruńskiej i skręca na południe do ulicy Chemicznej, a od niej do ul. Szpitalnej i Władysława Bełzy do mostu Pomorskiego. Dzisiejsze osiedle obejmuje swym zasięgiem dawne Kapuściska Wielkie, Zimne Wody i część dzielnicy Bartodzieje Małe, a jego powierzchnia wynosi 202, 30 ha.
Osiedle Kapuściska, nazwane tak w roku 1951, budowano na raty. W latach 1951 - 1955 zabudowano tereny przy ul. Planu 6 - letniego do ul. Ignacego Łukasiewicza włącznie. Od 1968 roku nastąpiła dalsza zabudowa Kapuścisk - powstały domy pięciokondygnacyjne i wieżowce przy ul. Szarych Szeregów aż do Planu 6 - letniego i Wojska Polskiego; budowę zakończono w 1974 roku. Roku później zaczęto stawiać domy przy południowej stronie ul. Wojska Polskiego. Budowę całego zespołu osiedlowego zakończono w roku 1978. Na osiedlu mieszka około 30 tysięcy osób.

W czasach II Rzeczypospolitej w Bydgoszczy istniały: Kapuściska Wielkie, Kapuściska Małe i Kapuściska Dolne.

Maria Fundament, przewodnicząca Rady Osiedla Kapuściska:
- Problemy naszej dzielnicy zamknęłabym w czterech podstawowych kategoriach: Targowisko przy "Hermesie" - to pierwszy, ulica Planu 6-letniego - to drugi, a także pustostany, które "straszą" na przykład przy ulicy Łukasiewicza oraz zatoczki wokół przychodni endokrynologicznej przy ulicy Baczyńskiego. Niektóre sprawy już udało się rozwiązać, z innymi - mam nadzieję - uporamy się niebawem. Na Kapuściskach żyje się dobrze, choć szkoda, że brakuje tu inwestycji. Niestety, nie buduje się nowych bloków. Ostatnia "plomba" powstała w tym roku przy ulicy Techników. To nie jest zachętą dla młodych bydgoszczan, myślących o wyborze dzielnicy. Są za to Młodzieżowy Dom Kultury i "Odnowa", gdzie swe zainteresowania rozwija ponad tysiąc bydgoszczan. Do tego dwie świetlice terapeutyczne, w których pomoc znajdują zarówno dzieci, jak i młodzież. Dorosłym pomaga Bydgoski Ośrodek Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Reasumując: nie jest źle, choć mogłoby być lepiej.

Kto zapłaci za budowę fabryki Izery w Jaworznie?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie