Polecamy

Pijacki festiwal © Jakub Pikulik
[2/13]

Pijacki festiwal

Jak wiadomo, Woodstock to tak naprawdę zjazd pijanych ludzi, którzy marzą tylko o tym, by każdego dnia wypijać hektolitry tego trunku.

Serio? Spożycie piwa na Przystanku Woodstock nie różni się od tego, co dzieje się na innych festiwalach. Co więcej, oficjalny sponsor imprezy zapewnia trunek o nieco niższym woltażu, więc nawet kilka wychylonych kufli nie spowoduje, że będziemy pijani. Uczestnicy mają jednak lepsze rzeczy do roboty. Woodstock to dziesiątki koncertów, warsztatów, akcji społecznych czy spotkań ze znanymi ludźmi. Na siedzenie i picie zwyczajnie nie ma czasu.

Najnowsze wiadomości

reklama