Niepełnosprawnemu nastolatkowi, który przyszedł wraz opiekunem na basen Perła w Bydgoszczy odbyć zajęcia, odmówiono wejścia po cenie ulgowej

Paweł Kaniak
Paweł Kaniak
Basen Perła w Bydgoszczy
Basen Perła w Bydgoszczy Dariusz Bloch / archiwum
Udostępnij:
Niepełnosprawny nastolatek z Bydgoszczy miał odbyć ze swoim opiekunem zajęcia na basenie Perła na Wyżynach. W kasie odmówiono im sprzedaży biletu. Musieli wykupić cały tor. Administrator pływalni tłumaczy, że chodziło o niezgodną z regulaminem naukę pływania.

Zobacz wideo: Ćwiczenia służb ratowniczych na S5 pod Bydgoszczą

Skontaktowała się z nami Czytelniczka, której niepełnosprawny syn korzysta z basenu Perła na bydgoskich Wyżynach. 14-letni chłopak cierpi na autyzm, pływanie to dla niego rehabilitacja i jedyna możliwość aktywności sportowej. - Na Perłę chodzimy od lat. Dla syna bardzo ważne są stałe elementy zajęć i plan dnia. Zmiany, odstępstwa od normy, niespodziewane sytuacje to dla niego duży stres. Dlatego korzystamy zawsze z tego samego obiektu, a jego opiekunem w wodzie jest pan Michał, ratownik na basenie Perła - mówi bydgoszczanka.

Zawsze kupowali bilet ulgowy w cenie 3 zł (osoba niepełnosprawna z opiekunem). 22 maja ojciec 14-latka przyprowadził syna na zajęcia, ale... - Zarówno mojemu mężowi, jak i ratownikowi, który był po godzinach pracy, odmówiono sprzedaży biletu. Pani w kasie tłumaczyła to zakazem wydanym przez kierowniczkę. Kilka dni wcześniej wpuszczono ich bez problemu. Na pytanie co się stało, czy zmienił się regulamin, kasjerka nie odpowiedziała. Sugerowała pójście na inny basen. Wpuszczono ich dopiero, gdy wykupili cały tor za 75 zł - relacjonuje kobieta.

To może Cię zainteresować

Administratorem pływalni jest Bydgoskie Centrum Sportu, które poprosiliśmy o wyjaśnienia. „Nikt nigdy nie odmawiał sprzedaży biletu dla osoby niepełnosprawnej i opiekuna. Faktem jest natomiast, że do Bydgoskiego Centrum Sportu docierały informacje, że jedna z osób zatrudnionych w Bydgoskim Centrum Sportu organizuje prywatne odpłatne zajęcia” - informuje Maja Osińska - kierownik Zespołu Obiektów Sportowych nr 1 BCS, w tym basenu Perła.

Zgodnie z regulaminem basenu „prowadzenie odpłatnych zajęć z nauki i doskonalenia pływania przez osoby fizyczne lub podmioty gospodarcze wymaga zawarcia umowy z Administratorem”.

Maja Osińska tłumaczy, że nie odmówiono sprzedaży biletu osobie niepełnosprawnej, lecz pracownikowi BCS, który „w czasie prywatnym chciał opiekę nad osobą niepełnosprawną wykorzystać do przeprowadzenia nauki pływania”. BCS prowadzi postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.

Matka 14-latka przyznaje, że kilka lat temu, na początku współpracy z ratownikiem, płaciła za zajęcia, ale już od dawna odbywają się one nieodpłatnie.

- Pan Michał jest przyjacielem rodziny i nie pobierał od nas opłaty za czas, który 22 maja miał spędzić na basenie z naszym synem. Nie wiem, jakie są relacje między panem Michałem a jego przełożonymi, jakie umowy miał z pracodawcą, ale dla mnie jest zaufaną osobą. Przez 5 lat nie było problemu, korzystaliśmy z basenu bez przeszkód - mówi.

Sam ratownik mówi, że spotykają go ze strony kierownictwa szykany i nieprzyjemne komentarze, których powodem ma być prowadzenie przez niego zajęć. Na sytuację z 22 maja złożył skargę do prezydenta Bydgoszczy. Uważa, że miał prawo kupić bilet jako klient. Napisał m.in., że kasjerka kontaktowała się telefonicznie z koordynatorką basenu, która „kategorycznie zabroniła sprzedaży biletu mnie, jak i ojcu dziecka. Jedyną możliwością wejścia na basen było wykupienie toru”. Zapewnia też, że ma uprawienia do prowadzenia zajęć rehabilitacyjnych z dzieckiem niepełnosprawnym: wykształcenie trenera pływania i ukończony kurs oligofrenopedagogiki. Jego zdaniem takie zajęcia są niezbędne dla chłopca, który nie kwalifikuje się do zajęć grupowych.

Do pracowników czterech basenów podlegających kierownikowi Zespołu Obiektów Sportowych nr 1 trafiło pismo od kierownictwa, w którym zostali poinformowani, że "niedozwolone jest prowadzenie jakichkolwiek zajęć na obiektach podczas wykonywania czynności służbowych dla BCS (...). Wykroczeń takich dokonywali nie tylko zatrudnieni ratownicy, ale i konserwatorzy. (...) Absolutny zakaz sprzedaży biletów na naukę pływania. Jedyną dozwoloną formą jest wynajęcie toru - dla pracowników, oczywiście w godzinach wolnych od pracy."

W przesłanej do redakcji odpowiedzi BCS podaje, że wynajęcie toru na Perle kosztuje 110 zł, a 22 maja kasjerka „omyłkowo wybrała błędną pozycję z cennika”. Maja Osińska zapewnia, że wszelkie cenniki są na stronie internetowej pływalni, ale gdy sprawdzaliśmy tę stronę rano 24 maja, nie było tam pozycji „wynajem toru pływackiego”. Pojawiła się po naszej interwencji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie