Niezbędne przyjemności i zbytki

.
Mały flakonik dobrych perfum może zdziałać cuda z chandrą, zmęczeniem, zniechęceniem. Rozpogadza twarz, poprawia nastrój, przywraca energię, podnosi na duchu.

Mały flakonik dobrych perfum może zdziałać cuda z chandrą, zmęczeniem, zniechęceniem. Rozpogadza twarz, poprawia nastrój, przywraca energię, podnosi na duchu.

Świętować można na wiele sposobów i każdy ma (powinien mieć!!!) swoje upodobania i wypróbowane metody osiągania tego szczególnego samopoczucia, jakie daje odświętny nastrój.

Ale spójrzmy na sprawę z innej strony ? takiej po prostu codziennej. Nie ma w najbliższym czasie imienin czy urodzin, od nikogo nie otrzymaliśmy żadnej nagrody, ani nawet zwykłej pochwały, maleńkiego głaska? Ot, szara rzeczywistość i żadnych powodów do radości! Albo jeszcze gorzej: coś nam się wyjątkowo dobrze udało, mamy poczucie sukcesu ? tylko, że nikogo to specjalnie nie obchodzi. Rozpiera nas radość, duma ? ale nikt tych naszych uniesień nie podziela.

I w tym momencie sami powinniśmy ze zwykłego dnia uczynić święto. Prezent czy inna niecodzienna przyjemność dla samej siebie to idealny sposób, żeby mimo braku spostrzegawczości naszego najbliższego otoczenia uhonorować swoje ciche triumfy!

Nie chodzi tu o rozrzutność, snobizm ? chodzi o obdarowanie siebie od czasu do czasu jakimś symbolem niepowszedniości, nadzwyczajności, który ze zwykłego dnia uczyni święto ? i to wcale nie jest źle, że tego "święta" będziemy świadomi tylko my sami!

Należy dawać sobie czasem dowody, że zasługujemy na jakieś wyróżnienie, nie czekać na innych i zafundować sobie chwile poczucia wyjątkowości. Sens tej "prowokacji" Czytelników polega na tym, żebyście sobie co jakiś czas sprawili coś ekstra ? nie kierując się praktycznością czy okazyjną ceną ? ale nutą ekstrawagancji i tęsknotą za czasem bardzo konkretnym, materialnym pięknem.

Wiele osób zastanawia się, co zrobić w takiej sytuacji z wyrzutami sumienia, no bo "może lepiej by było nadpłacić czynsz albo kupić coś dziecku, przydałoby się wymienić garnki" itd., itp. I czy to w ogóle ma sens? Ma! Oczywiście w granicach rozsądku, ale zafundowany sobie komfort psychiczny procentuje dla nas i dla innych.

Do przetrwania człowiekowi wystarcza zaspokojenie kilku potrzeb, spełnienie zaś pragnień, marzeń ? w ogóle ich posiadanie (bardzo nieszczęśliwi są ludzie, którzy nie mają marzeń, którzy boją się marzyć) czyni z ludzkiej egzystencji byt znacznie wyższy.

Namawiam Czytelników do pomyślenia o sobie jak o kimś, kto zasługuje na wszystko, co najlepsze i najcenniejsze!

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie