Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Zniszczył teren parku czy sprzątnął dzikie wysypisko? Mieszkaniec bydgoskiego Fordonu jest zaniepokojony pracami ziemnymi

Maciej Czerniak
Maciej Czerniak
Jeden z właścicieli działek sąsiadujących z Parkiem Milenijnym w Fordonie wyrównywał teren. Do straży miejskiej trafiło zawiadomienie w tej sprawie
Jeden z właścicieli działek sąsiadujących z Parkiem Milenijnym w Fordonie wyrównywał teren. Do straży miejskiej trafiło zawiadomienie w tej sprawie Nadesłane
Do redakcji dotarł apel mieszkańców Starego Fordonu dotyczący okolic tzw. glinianki położonej około sto metrów od brzegu Wisły. Chodzi o prace, m.in. przy spychaniu ziemi, prowadzone na terenie sąsiadującym z Parkiem Milenijnym.

Zobacz wideo: Tak znikał wiadukt przy Wojska Polskiego

od 16 lat

- Jestem mieszkańcem Starego Fordonu, przyrodnikiem mocno związanym z lokalnym Parkiem Milenijnym i jego Glinianką. To, co dzisiaj zobaczyłem, zszokowało mnie - mówi jeden z naszych Czytelników, który zwrócił się do redakcji. Twierdzi, że "prawdopodobnie" nowy właściciel posesji sąsiadującej z Parkiem Milenijnym postanowił zrobić porządki koparko-ładowarką. - Tylko, że wyjechał daleko poza swój teren, spychając całe tony ziemi i gliny do samej wody, niszcząc wszystko na swojej drodze - drzewa, krzewy.

Nasz rozmówca twierdzi, że na terenie, na którym został utworzony park, mają swoje siedliska bobry, ponadto znajdują się tam miejsca lęgowe ptactwa. Dostarczył zdjęcia, na których widać operującą koparko-spycharkę i zwały ziemi. Byliśmy na miejscu kilka dni później. Ciężkiego sprzętu już nie było. To, co można potwierdzić, to że teren przy działce faktycznie znajdującej się na skraju parku został wyrównany. Wyrównano m.in. drogę prowadzącą od działki (znajduje się na niej dom zwrócony tyłem do parku) w kierunku plaży nad Glinianką.

Na samej górze, na jednym z drzew bliżej domu, ktoś powiesił kartki z napisem "Dbaj o zieleń". Właściciela domu na miejscu nie zastaliśmy. Okoliczni mieszkańcy twierdzą, że nie mają z nim kontaktu.

Przedtem był bałagan?

- Teraz ludzie mają pretensje, że człowiek wyrównał teren i sprzątnął ten cały bajzel, który był nad samym brzegiem? - dopytuje jeden z nich. Prowadzi na tyły budynku. Wskazuje widoczne z góry, leżące w dole tuż przy pomostku wędkarskim pozostałości szkieł. - Te butelki, te śmieci były tu wszędzie - mówi mieszkaniec. - Miasto właściwie powinno podziękować nowemu właścicielowi, że zdecydował się uprzątnąć to dzikie wysypisko. Tu miały być cuda, niewidy. Obiecywano profesjonalne kąpielisko z ruchomym dnem, ścieżki, infrastrukturę. Ten park jest niestety parkiem tylko z nazwy. Przynajmniej na razie.

Okazuje się jednak, że sygnał dotyczący prac ziemnych prowadzonych przy ulicy Nad Wisłą trafił do straży miejskiej.

- Otrzymaliśmy zgłoszenie dotyczące zdarzenia z 17 maja. Mężczyzna opisał je, twierdząc, że doszło do zniszczenia infrastruktury parku - mówi Arkadiusz Bereszyński, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Bydgoszczy. - Zwróciliśmy się w tej sprawie do Urzędu Miasta Bydgoszczy i do policji.

Postpowanie - jak zaznacza SM - prowadzi jeden z miejskich wydziałów. Z kolei z ramienia policji na miejsce udał się patrol.

- Na miejscu nie zastano żadnego ciężkiego sprzętu, o którym była mowa w zawiadomieniu, które otrzymaliśmy - mówi z kolei komisarz Lidia Kowalska z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Na miejscu był również dzielnicowy. Policjanci zapewniają, że będą kontrolować wskazywany przez zawiadamiającego teren.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na bydgoszcz.naszemiasto.pl Nasze Miasto