Podwyżka stóp procentowych w październiku spowoduje, że raty kredytów mieszkaniowych pójdą w górę

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Decyzja RPP może spowodować, że łączny koszt złotowych kredytów mieszkaniowych pójdzie w górę o około 1,5 mld zł.
Decyzja RPP może spowodować, że łączny koszt złotowych kredytów mieszkaniowych pójdzie w górę o około 1,5 mld zł. Karolina Misztaj
Raty kredytów podskoczą, ale posiadacze lokat będą mieli powody do zadowolenia. Niedawna podwyżka stóp procentowych oznacza wzrost przeciętnej raty kredytu mieszkaniowego o około 35 złotych. W górę pójść powinno też oprocentowanie lokat. Na obie zmiany przyjdzie jednak poczekać do trzech miesięcy.

Zobacz wideo: Rynek pracy odporny na pandemię

a

- Polska to kolejny kraj, w którym podniesiono oficjalne stopy procentowe - komentuje Paweł Majtkowski, analityk rynków finansowych. - Poza naszym krajem, stopy od początku roku podniesiono jeszcze wielu państwach z naszej części Europy, jak Czechy, Węgry, Rumunia i Rosja, a poza tym m.in. w Norwegii, Brazylii, Meksyku, Korei czy Nowej Zelandii. To prawdopodobnie dopiero początek serii podwyżek na całym świecie.

Będą kolejne podwyżki stó procentowych

Stopa referencyjna NBP wzrosła z poziomu 0,1 proc. do 0,5 proc. Podwyżka była zaskoczeniem dla rynku, bowiem większość ekonomistów uważała, że RPP poczeka z decyzją do listopada, czyli publikacji kolejnej projekcji inflacyjnej. Jednak rosnąca inflacja, która we wrześniu wyniosła 5,8 proc., skłoniła RPP do szybszych decyzji. Tym bardziej że, wysoce prawdopodobne jest przekroczenie przez inflację w październiku 6 proc.

- W związku z tym bardzo prawdopodobne wydają się w najbliższym czasie kolejne podwyżki - uważa Majtkowski.

Stopa rynkowa WIBOR, po której banki pożyczają pieniądze między sobą, w przypadku depozytów miesięcznych wynosi 0,56 proc. a rocznych 0,95 proc. (przed podwyżką wyniosła 0,56 proc.), co oznacza, że banki spodziewają się wzrostu stóp powyżej poziomu 1 proc. Takie przewidywania nie dziwią, bowiem cały czas różnica pomiędzy wysokością inflacji a stopami procentowymi to 5,3 p.p. Kolejne podwyżki mogą więc nastąpić jeszcze w tym roku jeśli projekcja inflacyjna będzie przewidywać dalszy wzrost inflacji.

- Październikowa podwyżka nie oznacza, że z automatu rośnie oprocentowanie lokat czy kredytów - podkreśla Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments. - Na faktyczne zmiany przyjdzie nam trochę poczekać - przeważnie dostosowanie trwa do trzech miesięcy. Nie zmienia to jednak faktu, że ta pojedyncza decyzja Rady Polityki Pieniężnej może spowodować, że łączny koszt wszystkich złotowych kredytów mieszkaniowych pójdzie w górę o około 1,5 mld złotych w skali roku.

Z punktu widzenia kredytobiorców znacznie ważniejsze jest jednak, że rata statystycznego kredytu mieszkaniowego w złotym powinna w wyniku październikowej podwyżki pójść w górę o około 35 złotych. Wyliczenie Bartosza Turka dotyczy kredytu na 190 tys. zł z oprocentowaniem na poziomie 2,3 proc., do którego spłaty pozostało 18 lat.

- Jak to jednak zwykle jest ze średnimi - mało kto posiada taki "modelowy" kredyt tak samo, jak mało kto zarabia np. tzw. średnią krajową. Warto przytoczyć więc jeszcze jeden przykład - osoby, która dopiero co zadłużyła się na 25 lat i 300 tys. złotych z oprocentowaniem na poziomie 2,85 proc. Ratę takiego długu można oszacować dziś na 1399 złotych. Jeśli oprocentowanie takiego kredytu wzrośnie o 0,4 pkt. proc., to rata będzie o 63 złote wyższa i wyniesie 1462 złote - wylicza analityk HRE Investments.

Po drugiej stronie barykady mamy posiadaczy kredytów w helweckiej walucie. Ci mogli obserwować konsekwencje październikowego posiedzenia Rady z zadowoleniem. Przez cały dzień złotówka umacniała się, co powinno być naturalną konsekwencją podwyżek stóp procentowych. To znaczy, że rynek walutowy dobrze odczytał intencje RPP, bo przecież obrady są tajne.

W końcu banki dadzą więcej posiadaczom lokat

W ciągu dnia złotówka umocniła się z poziomu około 4,30 z franka do 4,25. Oczywiście notowania walut są bardzo zmienne, ale jeśli ktoś akurat załapał się na wspomniane umocnienie złotego, to może cieszyć się niższą ratą kredytu w helweckiej walucie o ponad 1 proc., czyli przeważnie o około 15-25 złotych.

Posiadacze lokat także mogą spodziewać się, że w końcu banki przestaną oferować im odsetki na poziomie 0,1-0,2 proc. Dziś powierzając bankowi kwotę 10 tys. złotych na rok możemy liczyć na zaledwie kilkanaście złotych odsetek.

Za kilka miesięcy ten przeciętny zwrot powinien wzrosnąć do około 30-40 złotych (po opodatkowaniu). Wciąż nie będą to kuszące odsetki, ale bez wątpienia wyższe niż dziś. Zmiana ta powinna być efektem wzrostu przeciętnego oprocentowania docelowo do poziomu około 0,4-0,5 proc. - o ile oczywiście w międzyczasie nie dojdzie do kolejnych podwyżek stóp.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie