Podwyżki dla pracowników gmin w Bydgoszczy. Ile kosztują nas urzędnicy? Całkiem sporo

Wojciech Mąka
Wojciech Mąka
Od 1 października pracownicy samorządowi mają wyższe stawki zaszeregowania i mogą więcej zarabiać. Część z nich uważa, że ta regulacja to fikcja.
Od 1 października pracownicy samorządowi mają wyższe stawki zaszeregowania i mogą więcej zarabiać. Część z nich uważa, że ta regulacja to fikcja. Dariusz Bloch
Udostępnij:
Pracownicy samorządowi dostaną podwyżki, zdecydował rząd. Kasa pójdzie z budżetów gmin, ale jak twierdzą w Bydgoszczy - niewielka. Urzędnicy w mieście i regionie i tak kosztują nas dziesiątki milionów rocznie.

Zobacz wideo: Takie mają być zasady emerytur stażowych.

Od piątku (1.10) będą obowiązywały nowe, minimalne stawki w dwunastu kategoriach zaszeregowania pracowników samorządowych zatrudnionych na umowę o pracę - od 2000 zł do 3300 zł. To efekt nowelizacji rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych. Obecnie obowiązują kwoty od 1700 zł do 3000 zł. Do tego dochodzą m.in. premie i dodatki. Pracownikami samorządowymi są m.in. także sekretarki, kierowcy czy inspektorzy w wydziałach, pracownicy bibliotek, nauczyciele i osoby zatrudnione w domach kultury.

Zmiana to efekt wzrostu płacy minimalnej w kraju - od stycznia ma to być 3010 zł brutto. Minimalny poziom wynagrodzenia zasadniczego dla pracowników samorządowych na umowie nie ma nic wspólnego z minimalną krajową - to odrębne przepisy. Zdaniem rządu, zmiana przepisów nie przyniesie skutków finansowych dla samorządów.

Bo minimalna idzie w górę

Okazuje się jednak, że jakie będą skutki dla budżetów gmin, na razie nie do końca wiadomo.. - Regulacja nie wpłynie znacząco na wydatki - zapewnia Marta Stachowiak, rzecznik prezydenta Bydgoszczy.

Z kolei Zbigniew Stefański, rzecznik Urzędu Gminy Solec Kujawski mówi: - Na dziś nie możemy jeszcze podać ewentualnych skutków zmian mających obowiązywać od 1 października.

Tak samo mówi Marek Synowiecki, rzecznik UG Białe Błota: - Na razie nie jest możliwe precyzyjne wskazanie rocznych wydatków na wynagrodzenia w porównaniu tegorocznych wydatków do tych w 2020 r., gdyż bieżący rok budżetowy jeszcze nie dobiegł końca.

Wiadomo za to w Urzędzie Marszałkowskim w Toruniu. - Zmiana ta nie ma wpływu na stawki zasadnicze pracowników Urzędu Marszałkowskiego, ponieważ wszyscy pracownicy mieszczą się w widełkach stawek wynagrodzenia zasadniczego wynikające z nowego rozporządzenia. Nie jest zatem planowana podwyżka płac - mówi Marek Smoczyk, sekretarz województwa.

W KPUM w Toruniu stawki wynagrodzeń brutto np. wyglądają tak:

  • sprzątaczka czy magazynier - 2800 zł;
  • podinspektor/informatyk/geodeta - 3300 zł;
  • inspektor - 3700 zł;
  • naczelnik wydziału - 4500 zł;
  • dyrektor departamentu - 5200 zł;
  • sekretarz województwa - 6200 zł.

Z kolei w Starostwie Powiatowym w Toruniu takie są stawki:

  • stanowiska kierownicze urzędnicze: 5561 zł,
  • stanowiska urzędnicze: 3807,12 zł,
  • stanowiska pomocnicze i obsługi: 3068,90 zł

Miliony na wynagrodzenia

Rocznie kasa na pracowników w urzędach - mimo niewielkich stawek zasadniczych - wcale nie jest mała. Wynagrodzenia osobowe 1099 pracowników UM Bydgoszczy, dodatkowe wynagrodzenie roczne, składki od wynagrodzeń w 2020r. wyniosły ponad 81 mln zł, w Białych Błotach - dla 87 w urzędzie i 268 w podległych jednostkach - prawie 5 mln zł, a w Solcu - 31,5 mln zł, a jest tam 492 pracowników, również nauczycieli; w samym UG jest 93 urzędników.

Po budżecie Solca widać wzrost wynagrodzeń. Wydatki te w 2021 r. mają wynieść według planu 33.788.082,14 zł. Wykonanie za pierwsze półrocze to 16.296.142,13 zł.

Średnie wynagrodzenie wszystkich pracowników w UM Bydgoszczy na ostatni dzień sierpnia wyniosło 4798 zł. W Solcu - 4352 zł, w Białych Błotach - 5158. To oczywiście kwoty brutto.

Niewielkie zmiany w prawie samorządom są na rękę, bo - jak twierdzą - oszczędzają, na czym się da. - Te działania to m.in. racjonalna polityka kadrowa, ograniczanie zakupów sprzętu komputerowego i innego sprzętu biurowego, mebli, materiałów biurowych, ograniczanie prac remontowych do niezbędnych... - wylicza Marta Stachowiak.

Regulacja psu na budę

Sami szeregowi pracownicy samorządów nie widzą większego sensu w nowych regulacjach płac.
- Jaki to w ogóle ma sens, jeśli dziewiętnasta kategoria zaszeregowania pracownika jest poniżej wynagrodzenia minimalnego? Czysta fikcja - słyszymy.

Na pewno na podwyżki nie mają co liczyć pracownicy z administracji rządowej, np. z Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego, którzy w przyszłym roku będą mieli płace zamrożone. na podwyżki o wskaźnik inflacji załapią się pewnie tylko nieliczni.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie