Polska jest bezpieczna żywnościowo, a produkcja zbóż jest na dobrym poziomie. Co z rezerwami? „Głód na pewno nam nie grozi”

Katarzyna Zawada
Katarzyna Zawada
Jeśli chodzi o zboża, to w praktyce więcej eksportujemy, niż importujemy. Ten nadmiar pozwala zapewnić żywność dla mieszkańców w obliczu ewentualnego kryzysu.
Jeśli chodzi o zboża, to w praktyce więcej eksportujemy, niż importujemy. Ten nadmiar pozwala zapewnić żywność dla mieszkańców w obliczu ewentualnego kryzysu. pixabay.com/aureliofoxrj
Udostępnij:
W obliczu wojny na terenie Ukrainy wiele państw martwi się o bezpieczeństwo żywnościowe. Problemy z importem zbóż oraz wahania cen znajdują odzwierciedlenie, nie zawsze pozytywne, w europejskiej gospodarce. Choć ekonomiści i analitycy zgodnie twierdzą, że Polsce nie grozi kryzys żywnościowy, warto się zastanowić, czy produkcja niektórych elementów jest na tyle duża, że ten stan utrzyma się długofalowo. - Nasze możliwości produkcyjne pszenicy są tak duże, że jesteśmy w stanie samodzielnie się wyżywić – uspokaja prof. Grzegorz Gudzbeler z Uniwersytetu Warszawskiego.

- Polska jest samowystarczalna w kluczowych segmentach produkcji roślinnej i zwierzęcej – informował niedawno Polski Instytut Ekonomiczny.

W „Tygodniku Gospodarczym” eksperci PIE zwrócili uwagę, że Polska, z udziałem ponad 11 proc., była w zeszłym roku trzecim co do wielkości producentem zbóż w Europie. W praktyce najwięcej zbiera się u nas pszenicy i kukurydzy. W roku gospodarczym 2019/2020 odnotowano także nadwyżkę produkcji w sektorze wołowiny, drobiu i jaj, cukru oraz mleka.

Apel o rezerwy zbóż

Na to, jak ważne są rezerwy żywnościowe, zwracają uwagę również rolnicy. Kilka dni temu Izba Rolnicza Województwa Łódzkiego zaalarmowała, że są problemy z dostępnością komponentów do produkcji pasz – brakuje m.in. śruty słonecznikowej, a ceny śruty sojowej i śruty rzepakowej mocno poszły w górę. Taka sytuacja odbija się na producentach mięsa – sprzedaż tuczników pokrywa jedynie koszty produkcji.

- Ważnym jest też, aby zabezpieczyć rezerwy krajowe w zboża do produkcji pasz oraz konsumpcyjne – zwrócili się samorządowcy w liście do Krajowej Rady Izb Rolniczych.

Nie tylko Polska się martwi. Inne kraje zakazują eksportu

Wiele krajów chcąc uniknąć kryzysu żywnościowego decyduje się na ograniczenia eksportowe. Ukraina z wiadomych względów wstrzymała wywóz m.in. jęczmienia i mięsa, z kolei Węgry oraz Bułgaria nie będą dostarczać zbóż do krajów spoza Unii Europejskiej.

Bezpieczeństwo żywnościowe Polski. Nie ma powodów do obaw, produkujemy znaczną ilość zbóż

Choć rynki reagują histerycznie i co jakiś czas widoczne są skoki cen, to eksperci uspokajają, że Polska jest bezpieczna żywnościowo. Jeśli chodzi o zboża, to w praktyce więcej eksportujemy, niż importujemy. Ten nadmiar pozwala zapewnić żywność dla mieszkańców w obliczu ewentualnego kryzysu.

- Zasoby oraz możliwości wytwórcze, które aktualnie posiadamy, są wystarczające do tego, aby w ramach tego kryzysu żywnościowego funkcjonować. Głód nam nie grozi – przekonuje prof. Grzegorz Gudzbeler z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego.

Proces nadzoru nad eksportem i zapotrzebowaniem krajowym jest stale monitorowany, co nie powinno budzić powodów do obaw. Choć producenci żywności martwią się zachwianiami w łańcuchach dostaw, rząd posiada mechanizmy pozwalające na zapobieganie takim sytuacjom. Czy zatem zatrzymanie eksportu zbóż to scenariusz, który może mieć miejsce w Polsce?

- Być może będzie to konieczne rozwiązanie, gdy nastąpi znaczny wzrost popytu na konkretne produkty rolne i dysproporcja tego, jakie kwoty będą w stanie zapłacić importerzy zagranicą a producenci i konsumenci w Polsce. Jeśli będzie ona wysoka, to wiadomo, że producenci będą chcieli je sprzedać poza granicami kraju. Na tę chwilę ta sytuacja nie ma jednak miejsca – zapewnia ekspert z UW.

Rezerwy krajowe. Wśród asortymentu nie tylko zboża

Jak dodaje prof. Gudzbeler, część zbóż jest gromadzonych w zapasach Agencji Rezerw Strategicznych. Dodatkowo pszenica i żyto są na dobrym poziomie produkcji, nieco mniej może być za to słonecznika, który w większości pochodził z Ukrainy i Rosji.

Agencja Rezerw Strategicznych potwierdza, że nie ma powodów do paniki. Wśród rezerw są nie tylko zboża, ale i inne krajowe produkty.

- Rezerwy strategiczne żywnościowe utrzymywane są w grupach asortymentowych, takich jak: zboża i produkty zbożowe, mięso i przetwory mięsne, tłuszcze roślinne i zwierzęce, produkty mleczne i inne (np. woda pitna mineralna, cukier) – informuje ARS.

Źródło: PIE, IRWŁ, ARS

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rządowa dopłata do węgla

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie