Pożar spichrzów nad Brdą. Mija 60 lat od tych wydarzeń

Krzysztof Błażejewski
Krzysztof Błażejewski
Ze zbiorów wimbp
Udostępnij:
Dwukrotnie Rada Miasta podejmowała uchwały o odbudowie spalonych spichrzów zimą 1960 roku. Nic z tych planów jednak nie wyszło...

Bydgoszcz, głównie dzięki Kanałowi Bydgoskiemu, w czasach pruskich stała się prężnym i kwitnącym ośrodkiem gospodarczym. Brdą i Kanałem transportowano do miasta ogromne ilości zboża. Do ich przechowywania zbudowano ogromne spichlerze z charakterystycznego pruskiego muru, usytuowane tuż nad rzeką, by można było za- i wyładowywać ziarno z barek. Z czasem stały się one charakterystycznym znakiem firmowym miasta.

Składy rzeczy wszelakich

Starsi bydgoszczanie zapewne opamiętają jeszcze spichrze nad Brdą w okolicach katedry, a także tam, gdzie obecnie stoi Opera Nova. Rozebrano je dopiero po II wojnie. W centrum miasta pozostało wówczas pięć spichlerzy, ustawionych w ozdobnym rządku, pomiędzy ul. Mostową i Rybim Rynkiem. Zbudował je w latach 1793-1800 kupiec Samuel Gottlieb Engelmann.

Pod koniec lat 50. ub. wieku w spichrzach urządzono hurtownię lodówek, pralek i innych artykułów gospodarstwa domowego, a także materiałów budowlanych jak papa, smoła, eternit, listwy i klepki drewniane oraz chemikaliów - farb i lakierów.

W czasach PRL-u te obiekty, służące już tylko jako magazyny, jako dziedzictwo pruskie, były zaniedbane. Nie przeprowadzano remontów, nie dbano o nie. Pod koniec lat 50. ub. wieku w spichrzach urządzono hurtownię lodówek, pralek i innych artykułów gospodarstwa domowego, a także materiałów budowlanych jak papa, smoła, eternit, listwy i klepki drewniane oraz chemikaliów - farb i lakierów. Obcowanie tych materiałów z suchym drewnem zwiastowało jakby to, co miało nadejść.

Najpierw dym, potem płomienie

25 stycznia 1960 roku wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków w Bydgoszczy udało się wpisać cały zespół spichrzów do rejestru zabytków. To dawało nadzieje na dodatkowe środki na ich uporządkowanie, remont i wykorzystanie w innych celach niż magazynowe.

Ledwie dziesięć dni później, w mroźny wieczór 5 lutego 1960 roku przechodnie na moście Staromiejskim zauważyli najpierw gęsty dym wydobywający się z wnętrza skrajnego spichlerza od strony Rybiego Rynku, a potem płomienie. Ogień rozniecał silny, porywisty wiatr.

Do ratowania spichrzów przystąpili wszyscy bydgoscy strażacy. Na pomoc ruszyły straż z Zachemu i wojskowa, a także z Solca Kuj., Nakła, Torunia, Koronowa i Inowrocławia.

Straż pożarna pojawiła się o godz. 20.37. Łuna pożaru widoczna była już w całym śródmieściu. Kilkutysięczny tłum gapiów szczelnie oblepił przeciwległy brzeg rzeki i obydwa mosty. Do ratowania spichrzów przystąpili wszyscy bydgoscy strażacy. Na pomoc ruszyły straż z Zachemu i wojskowa, a także z Solca Kuj., Nakła, Torunia, Koronowa i Inowrocławia. O 21.53 zawalił się dach skrajnego spichlerza od Rybiego Rynku, a o 22.03 - kolejnego. Udało się natomiast, mimo nadpalenia, uratować pozostałe spichrze.

JAK DOBRZE ZNASZ BYDGOSZCZ? SPRAWDŹ SIĘ W TYM QUIZIE:

Parking już na stałe?

Przyczyną pożaru okazało się zwarcie elektryczne. Prokuratura umorzyła postępowanie. Rada Miasta natychmiast podjęła decyzję o odbudowie. Zabrakło jednak środków.
Czy dziś bydgoszczanie mogą liczyć na przywrócenie tamtych dwóch spichrzów do miejskiej przestrzeni? Raczej nie można się tego spodziewać.
Grunt pod spalonymi spichrzami nie należy już do miasta. Został sprzedany osobie fizycznej w sierpniu 2002 roku, pod koniec kadencji prezydenta Romana Jasiakiewicza.

Grunt pod spalonymi spichrzami nie należy już do miasta. Został sprzedany.

Tylko od właściciela gruntu zależy, czy zechce on przywrócić Bydgoszczy spichrze, czy też dalej utrzymywać istniejący tu od tamtego czasu parking.
Wprawdzie urząd zastrzegł, że jakakolwiek zabudowa terenu po spalonych spichrzach musi być usytuowana zgodnie z historycznym obrysem fundamentów dwóch spichrzy, z zachowaniem skali, formy architektonicznej, o konstrukcji ryglowej (szkieletowej) z tynkowanymi wypełnieniami, odtworzonych w oparciu o źródła kartograficzne, dokumentację fotograficzną i rysunkową, niemniej do niczym nieograniczonego czasu podjęcia decyzji o budowie - zezwolił na prowadzenie działalności parkingowej.

Zobacz również:

9 odcinek - 100 Rocznica Powrotu Pomorza i Kujaw do Wolnej Polski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Pożar spichrzów nad Brdą. Mija 60 lat od tych wydarzeń - Express Bydgoski

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie