Pracownik z wypożyczalni

J
Pracodawcy coraz chętniej sięgają po pracowników z agencji czasowego zatrudnienia. W Bydgoszczy działa już kilka firm zajmującym się wypożyczaniem pracowników różnych specjalności - od sprzątaczek po wykwalifikowanych ...

Pracodawcy coraz chętniej sięgają po pracowników z agencji czasowego zatrudnienia. W Bydgoszczy działa już kilka firm zajmującym się wypożyczaniem pracowników różnych specjalności - od sprzątaczek po wykwalifikowanych informatyków.

Agencje prowadzą rejestry osób gotowych do podjęcia czasowej pracy i gdy zgłasza się do nich pracodawca poszukujący ludzi do wykonania jakiegoś zadania może spodziewać się, że w krótkim czasie otrzyma niezbędną pomoc.
Jak usłyszeliśmy w bydgoskich agencjach, najczęściej z ich oferty korzystają zagraniczne firmy, jako że ta forma kadrowego wsparcia jest na Zachodzie znana i popularna już od dawna. Po taką pomoc chętnie sięgają hipermarkety w okresach wzmożonego zainteresowania klientów (np. okres przedświąteczny), ale także zakłady produkcyjne otrzymujące większe zlecenie.

- Firmy najczęściej poszukują ludzi do prostych prac jak rozładunek towaru albo montażu nieskomplikowanych urządzeń - wyjaśnia Jacek Jóźwiak z Kujawsko Pomorskiej Agenci Pracy Czasowej.

Ale zdarzają się też zlecenia np. dla informatyków, którzy mają np. zarchiwizować dane na twardym dysku. Aktualnie najbardziej poszukiwanymi specjalistami są jednak cieśle budowlani.

Okres "wypożyczenia" pracownika waha się od kilku dni do kilku miesięcy.

Dla pracodawcy podstawową zaletą usług agencji czasowego zatrudnienia jest niższy koszt pracy. Lepiej wynająć pracownika do wykonania konkretnego zadania niż tworzyć etat wraz z wszystkimi jego socjalnymi i fiskalnymi obciążeniami. Z drugiej strony, ludziom, którzy nie mogą znaleźć stałego zatrudnienia agencje dają jakąkolwiek możliwość zarobku, a dla absolwentów to szansa pozyskania pewnego doświadczenia w pracy.

- Z mojego rozeznania wynika, że z tej formy zatrudnienia najchętniej korzystają studenci oraz ludzie młodzi - mówi J. Jóźwiak.

Do pracowniczych wypożyczalni nie ma zastrzeżeń Powiatowy Urząd Pracy.

- Wprawdzie nie ma ustawowych regulacji tego zjawiska, ale jest to jakaś forma pomocy bezrobotnym w bardzo obecnie trudnej sytuacji na rynku pracy. Nie traktujemy tych agend jako konkurencji, gdyż w praktyce nie zajmują się one pośrednictwem pracy, lecz zatrudniają ludzi, których potem delegują do określonych zadań - mówi Tomasz Zawiszewski z Powiatowego Urzędu Pracy. Zdarza się nawet, że RUP współpracuje z bydgoskimi agencjami czasowego zatrudnienia.
Na razie nie ma żadnych danych, ile osób w Bydgoszczy przewija się przez "wypożyczalnie", ale ich liczba szacowana jest na kilkaset miesięcznie.

500 zł podwyżki dla mundurowych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie