Prokurator całą dobę

jar
Czy prokuratorzy Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz Południe zamiast osiem, pracują po 5-6 godzin dziennie? Tak twierdzi nasz Czytelnik (dane do wiadomości redakcji).

Czy prokuratorzy Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz Południe zamiast osiem, pracują po 5-6 godzin dziennie? Tak twierdzi nasz Czytelnik (dane do wiadomości redakcji). - Jeśli ktoś sobie wyobraża, że praca prokuratora polega na siedzeniu za biurkiem osiem godzin dziennie, to jest w grubym błędzie - odpiera zarzuty szef prokuratury Leon Bojarski.

Według Czytelnika, który przedstawia się jako pracownik tejże prokuratury, część prokuratorów i prokuratorek za przyzwoleniem szefa notorycznie spóźnia się do pracy: zamiast na 7.30 przychodzą na 8.30 lub na 9, a wychodzą o 14-15, podczas gdy powinni pracować do 15.30. Czytelnik twierdzi, że wystarczy przedzwonić na numer centrali, aby przekonać się, że przed godziną 8 niektórych prokuratorów jeszcze nie ma, a o 15 praktycznie prokuratura jest pusta. - Prokuratorzy pracują po 5-6 godzin zamiast 8 i narzekają, że mają tyle pracy. Przecież są takimi samymi urzędnikami jak inni, opłacanymi z budżetu - oburza się Czytelnik.

Nie zgadza się z tymi zarzutami szef Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Południe Leon Bojarski. Według niego, prokuratorzy to jednak nie są "tacy sami urzędnicy jak inni". - Jeśli ktoś sobie wyobraża, że praca prokuratora polega na siedzeniu osiem godzin dziennie za biurkiem, to jest w grubym błędzie. Prokurator musi chodzić na rozprawy do sądu, jeździć na oględziny miejsc zdarzeń. Prokuratorem jest się nie osiem, ale 24 godziny na dobę, bo często trzeba zabierać robotę do domu. Bywa, że podczas weekendu prokurator załatwia po kilka aresztów. Muszę wtedy jakoś mu to "wynagrodzić" - tłumaczy prokurator Bojarski.

Istotnym problemem jest natomiast przestarzała centrala telefoniczna w prokuraturze przy Nowym Rynku 10. Bardzo często prokuratorzy są nieosiągalni, bo nie można się do nich dodzwonić. - Najlepiej byłoby wymienić całą centralę, ale na to nie mamy pieniędzy. Być może jednak naszym łącznościowcom uda się wymyśleć coś w tej sprawie. Oby się udało, bo centrala to rzeczywiście nasz wielki problem - dodaje Leon Bojarski.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie