Przedszkolak wieczorową porą

Przedszkole, a nawet żłobek czynne do późnego wieczora, wychowawczynie gotowe zaopiekować się dzieckiem w nocy, a nawet przez cały weekend - to dziś standard w niektórych bydgoskich placówkach.

Przedszkole, a nawet żłobek czynne do późnego wieczora, wychowawczynie gotowe zaopiekować się dzieckiem w nocy, a nawet przez cały weekend - to dziś standard w niektórych bydgoskich placówkach. Pracujący do wieczora rodzice są z takiej oferty zadowoleni. Pedagodzy nie patrzą na niego jednak bezkrytycznie.
Mama 5-letniego Jakuba pracuje w sklepie w pobliżu przedszkola "Radość", do którego codziennie odprowadza swojego syna. Jej mąż jest przedstawicielem handlowym, więc zdarza się, że kończy pracę bardzo późno.

- Dotąd odbierałam syna tuż przed zamknięciem, czyli o 16.00, po czym wracałam z nim do pracy. Teraz, gdy przedszkole czynne jest godzinę dłużej, część moich problemów się rozwiązała. Idealnie byłoby jednak, gdyby przedszkole było otwarte jeszcze dłużej. Mogłabym wtedy wracać z synem prosto do domu i nie musiałabym prosić koleżanek o chwilowe zastępstwo w pracy - mówi młoda mama.

- Zauważyliśmy, że coraz więcej rodziców odbierało dzieci tuż przed zamknięciem placówki, wielu często się spóźniało. Zwlekaliśmy jednak z decyzją o wydłużeniu pracy, bo nie chcieliśmy zastępować maluchom rodziców. Niestety, rynek pracy działa dziś inaczej niż kilka lat temu i musieliśmy się do niego dostosować - wyjaśnia Urszula Pachnik, dyrektor Przedszkola Niepublicznego "Radość".

Maluchy, które spędzają w placówce więcej czasu otrzymują kolejny, czwarty posiłek. Za większą dyspozycyjność nauczycieli rodzice nie ponoszą dodatkowych kosztów. Zasada taka panuje także w jednym z fordońskich przedszkoli, które od roku pracuje od godziny 5.30 do 18.00. Choć zdarza się, że maluchy opuszczają jego mury grubo po 19.00.

- Wielu rodziców dojeżdża z centrum i nie jest w stanie odebrać dziecka wcześniej. Rozumiemy tych co pracują do wieczora i tych, którzy zaczynają pracę później. Dlatego nie robimy kłopotu, gdy maluchy przychodzą do przedszkola dopiero na 9.00 - 9.30 - tłumaczy Stefania Wasilewska, dyrektor Przedszkola Niepublicznego "Bajka".

Swój czas pracy od października wydłużą także miejskie żłobki. W sześciu z ośmiu istniejących w Bydgoszczy placówek mamy będą mogły zostawiać dzieci do 19.00.

- Sygnały o takiej potrzebie otrzymaliśmy od rodziców. Na razie będziemy pracować dłużej do końca roku, lecz jeśli pomysł chwyci, to będziemy go kontynuować - zapewnia Stanisław Strzelewicz, dyrektor Żłobków Miejskich w Bydgoszczy.

Opieka do późnych godzin wieczornych to standard w przedszkolu "Zameczek". Większość uczęszczających tu dzieci opuszcza je wraz z rodzicami dopiero około 21.00. Wielu z nich pozostaje w placówce na noc. Część spędza tutaj również niektóre weekendy.

- Wielu rodziców naszych wychowanków to lekarze prowadzący prywatne praktyki, którzy zamykają gabinety bardzo późno. Zdajemy sobie sprawę, że nic nie zastąpi kontaktu z rodzicem. Ale skoro i tak nie ma go w pobliżu, to dobrze jeśli dziecko może przebywać dłużej z nami, czyli w znanym już sobie środowisku - przekonuje Jolanta Gaudzińska, dyrektor Przedszkola Niepublicznego "Zameczek". - Takie, niestety jest życie. Widać to także po zainteresowaniu naszą ofertą - chętnych mamy zdecydowanie więcej niż możemy przyjąć - dodaje.

Rynek pracy odporny na pandemię

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie