Sadysta recydywista

Piotr Schutta
Przed Sądem Rejonowym w Bydgoszczy rozpoczął się proces przeciwko 27-letniemu Tomaszowi W., bohaterowi naszych reportaży "Bierna i bestia", "Powrót bestii". Toczy się przy drzwiach zamkniętych.

Przed Sądem Rejonowym w Bydgoszczy rozpoczął się proces przeciwko 27-letniemu Tomaszowi W., bohaterowi naszych reportaży "Bierna i bestia", "Powrót bestii". Toczy się przy drzwiach zamkniętych.

Pierwszego dnia procesu Tomasz W. był spokojny: twarz bez emocji, nieruchoma. Mocno schudł w czasie ostatnich siedmiu miesięcy, które spędził w areszcie. Nie próbował bratać się z ofiarą, nie symulował też zasłabnięcia ani ataku epilepsji, co mu się w przeszłości na salach sądowych zdarzało. Zeznawał ponad dwie godziny. Przesłuchano także świadków. Z uwagi na dobro pokrzywdzonej proces toczy się bez udziału publiczności. Na salę zostały wpuszczone jedynie dwie osoby postronne w roli obserwatorów - przedstawiciele "Medaru", stowarzyszenia pomagającego ofiarom przemocy.

Tomasz W. jest oskarżony o psychiczne i fizyczne znęcanie się nad żoną Magdą od stycznia do lutego 2003 roku. Poznali się jesienią ubiegłego roku przez biuro matrymonialne i dwa miesiące później wzięli ślub. Po kolejnych dwóch miesiącach zmaltretowana i zastraszona kobieta uciekła od oprawcy. Była bita i poniżana. Zamykał ją w domu, izolował od znajomych i rodziny, pilnował w pracy. Po biciu ręką i paskiem, po duszeniu i kopaniu sprawdzał, jak goją się rany. Z czasem kobieta stawała się katu coraz bardziej posłuszna, zamykała się w sobie.

- Wszystko dokładnie zaplanował. Znalazł ofiarę, wzbudził jej zaufanie i zaczął się znęcać - opowiadali reporterowi "Expressu" w marcu br. policjanci, którzy dokonali zatrzymania mężczyzny. Podziwiali kobietę, że udało jej się uwolnić z rąk psychopaty .

- Nikt tego nie zrozumie, kto nie był w jego szponach - mówiła Magda. Do dnia zgłoszenia przestępstwa na policji nie miała pojęcia, kim naprawdę jest Tomasz W.

- Będzie odpowiadał za popełnienie przestępstwa w warunkach recydywy. Grozi mu kara więzienia do 7,5 roku - poinformował "Express" Jan Bednarek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.

Tomasz W. był już w więzieniu. We wrześniu ubiegłego roku opuścił przedterminowo mury Zakładu Karnego w Potulicach, gdzie spędził prawie cztery lata za znęcanie się nad poprzednią żoną - Ewą. Lista tortur, jakim poddał pierwszą swą ofiarę, budzi grozę: obcinanie warg nożyczkami, wyrywanie paznokci, przypalanie, obcięcie palca, łamanie kończyn.

Wychodząc na wolność, W. otrzymał pozytywną opinię wystawioną przez psychologa z oddziału terapeutycznego w Potulicach oraz dozór kuratorski, którym został objęty dopiero po trzech miesiącach. W tym czasie zdążył zarzucić sieci na Magdę. Kuratorka rozmawiała z podopiecznym dwa razy. Nie miała pojęcia, z kim ma do czynienia. Tomasz W. robił na niej wrażenie człowieka grzecznego i uprzejmego.

Do trzeciej wizyty nie doszło. Sadystą zaopiekowała się policja.
Tomasza W. wielokrotnie poddawano badaniom psychiatrycznym. Specjaliści nie umieją określić, co mu dolega. W poprzedniej sprawie lekarze z Łodzi orzekli ogólnie, że mężczyzna ma osobowość nieprawidłową (psychopatyczną - red.), ale jego zdolność do rozpoznawania znaczenia czynów i kierowania swoim postępowaniem jest ograniczona tylko w stopniu nieznacznym. Ostatnia opinia - jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie - jest podobna.

- Jeśli obrona nie złoży dodatkowych wniosków dowodowych, proces zakończy się szybko - powiedział nam przewodniczący składu sędziowskiego, prezes Sądu Rejonowego w Bydgoszczy Marek Kryś.
Tomasza W. broni adwokat z urzędu.

Wzrost zakażeń. Będą szpitale tymczasowe

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie