Siódmy dzień tygodnia

jar
Większość Słoweńców opowiedziała się w niedawnym referendum za wprowadzeniem zakazu handlu w niedzielę. O wprowadzenie takiego ograniczenia apelowały tamtejszy Kościół i związki zawodowe.

Większość Słoweńców opowiedziała się w niedawnym referendum za wprowadzeniem zakazu handlu w niedzielę. O wprowadzenie takiego ograniczenia apelowały tamtejszy Kościół i związki zawodowe. W Polsce, gdzie przecież wpływy Kościoła i związków są co najmniej równie silne, niedziela staje się powoli ulubionym dniem na robienie dużych zakupów. Właściciele sieci handlowych zacierają ręce, ale nie brakuje też gorących przeciwników handlu w siódmy dzień tygodnia.

Jeden ze słoweńskich polityków komentując wyniki referendum stwierdził, że "Słoweńcom droższe jest życie rodzinne niż zwyczaje konsumpcyjne". Wielu przeciwników handlu w niedzielę zwraca uwagę na to, że wielogodzinne, rytualne wręcz wizyty w hipermarketach, burzą więzi rodzinne. Podobne stanowisko zajmuje polski Kościół katolicki, który chętnie widziałby zmiany w polskim prawie, ograniczające możliwość handlowania w niedzielę.

- Dla chrześcijan niedziela ma charakter sakralny i jako taka powinna służyć temu, aby ludzie wierzący mogli oddawać chwałę Bogu, a jednocześnie powinna być dniem odpoczynku. Nie należy tego traktować jednak wyłącznie w kategoriach pewnej powinności, ile raczej dostrzegać w tym szansę na pogłębienie zdrowego, spójnego życia chrześcijańskiego. Wykonywanie "czynności niekoniecznych" w dzień święty jest sprzeczne z dekalogiem, a także z pierwszym przykazaniem kościelnym.

Bardzo często słychać, że wspólne niedzielne zakupy sprzyjają integracji rodziny i wypoczynkowi, ale śmiem twierdzić, że kilka godzin spędzonych w hipermarkecie między półkami wcale nie zbliża do siebie członków rodziny, nie mówiąc już o wypoczynku. Nie znaczy to wcale, aby pewne sklepy nie mogły pełnić dyżurów w niedziele i święta - powiedział "Expressowi" ks. Krzysztof Redlak, rzecznik prasowy Kurii Metropolitalnej w Gnieźnie.

Wychodząc z innych założeń, zbliżoną opinię wyraża Zarząd Regionu Bydgoskiego NSZZ "Solidarność". Jego wiceprzewodniczący Stanisław Smarzyński przypomina, że związek od dawna apeluje o ty, by w niedzielę obowiązywał zakaz wszelkiej pracy. - Jest wolna sobota, więc można sobie zrobić zakupy. Wielu pracowników handlu nie ma nawet szans wyrażenia swojego zdania w tej sprawie. Owszem, mogą nie przyjść do pracy w niedzielę, ale jest to równoznaczne ze zwolnieniem. W nieco lepszej sytuacji są pracownicy tych sklepów, w których działają związki zawodowe. Co robimy w sprawie wolnych niedziel? Mamy swoje stanowisko, kierujemy apele do Sejmu, ale jak dotąd wygrywa presja handlu na zysk za wszelką cenę. Nie muszę mówić jakie są efekty: zmęczenie ludzi, dzieci bez opieki, rozbite rodziny.

Francuska sieć handlowa Geant Polska, którą zapytaliśmy o to czy popiera zakaz handlu w niedzielę, stawia sprawą jasno. - Skoro ludzie przychodzą do sklepów w niedzielę, to byłoby dla nas niekorzystne, gdyby wprowadzono taki zakaz - mówi Renata Gejło z Geant Polska.

Co ciekawe, w macierzystej Francji obowiązują ograniczenia w prowadzeniu działalności handlowej w siódmy dzień tygodnia. I to wcale nie podyktowane stanowiskiem Kościoła (wszak Francja to kraj laicki), ale bardzo silną pozycją związków zawodowych.

Polscy handlowcy są podzieleni w tej kwestii, co pokazuje przykład Wojewódzkiego Zrzeszenia Handlu i Usług z siedzibą w Bydgoszczy. - Nie wypracowaliśmy jednej opinii, dlatego że nasze koła terenowe przedstawiły zróżnicowane stanowiska. Na przykład w Żninie i w Inowrocławiu kupcy, głównie właściciele lokalnych minidelikatesów byli zdecydowanie przeciwko zakazowi handlu w niedzielę. Inaczej mali przedsiębiorcy, których sklepy zwyczajowo są w niedzielę zamknięte.

Oni chcieliby, aby wprowadzić taki zakaz. Nasze zrzeszenie generalnie jest za tym, aby na rynku panowała równowaga, a niestety, w latach 1995 - 2000 poprzez ekspancję sklepów wielkopowierzchniowych została ona zachwiana. Należy jednak wprowadzać inne rozwiązania niż ograniczanie możliwości handlowania. Bardziej powinniśmy uelastycznić nasze usługi, na przykład wydłużając czas pracy w soboty i w piątkowe popołudnia - uważa Małgorzata Gęsikowska, prezes WZHiU.

OFE zlikwidowane. Masz 5 miesięcy na decyzję

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie