Spółdzielnia Socjalna "Bydgoszczanka" przed widmem likwidacji. Decyzja należy do bydgoskich radnych

Wojciech Mąka
Wojciech Mąka
W 2014 roku pracownicy spółdzielni "Bydgoszczanka" zajmowali się czyszczeniem Pomnika Walki i Męczeństwa na bydgoskim Starym Rynku.
W 2014 roku pracownicy spółdzielni "Bydgoszczanka" zajmowali się czyszczeniem Pomnika Walki i Męczeństwa na bydgoskim Starym Rynku. Andrzej Muszyński/Archiwum PP
Udostępnij:
Spółdzielnia Socjalna "Bydgoszczanka" staje przed widmem likwidacji. Zdaniem władz Bydgoszczy, które ma w niej większość udziałów, spółdzielnia jest w katastrofalnej sytuacji finansowej - nie dała sobie rady w pandemii.

Zobacz wideo: Minirondo na bydgoskim Górzyskowie budzi emocje wśród mieszkańców

Spółdzielnia Socjalna "Bydgoszczanka" powstała w 2010 roku, żeby kontynuować prace po zlikwidowanym Zakładzie Robót Publicznych. Powołało ją do życia miasto Bydgoszcz i powiat bydgoski. Bydgoszcz ma w niej 84 udziały warte 420 tysięcy zł.

Nowopowołana spółdzielnia zatrudniała bezrobotnych bez wykształcenia kierunkowego, nie stroniła także od dawania zajęcia skazanym przez sądy na prace społecznie użyteczne. Robotnicy "Bydgoszczanki" sprzątali dzikie wysypiska śmieci, czasami układali chodniki albo - jak w 2014 roku - czyścili stojący na bydgoskim Starym Rynku Pomnik Walki i Męczeństwa.

Spółdzielni wiodło się jednak coraz gorzej. Ostatnie dwa przetargi ogłoszone przez "Bydgoszczankę" pochodzą z 2016 roku - pierwszy dotyczy dostawy betonowych materiałów do robót drogowych, drugi - wynajęcia dwóch samochodów ciężarowych z kierowcami.

"Bydgoszczanka" przegrała w pandemii

Dziś w "Bydgoszczance" pracuje tylko dziewięć osób, spółdzielnia praktycznie już nie funkcjonuje, bo nie dała sobie rady w czasach pandemii. W ubiegłym roku przyniosła stratę prawie 139 tys. zł, a na koniec roku jej zobowiązania obliczono na 507 tys. zł. W 2021 roku "Bydgoszczanka" straciła możliwość korzystania ze zleceń ze strony miasta i musiała wejść na wolny rynek i brać udział w przetargach nieograniczonych i trybie zapytań ofertowych.

Likwidacja podczas najbliższej sesji?

Zdaniem władz Bydgoszczy, sytuacja finansowa spółdzielni oznacza jedno - konieczność jej likwidacji. Decyzję podejmą radni podczas sesji w środę, 16.01.

- Realizowane obecnie usługi nie wystarczają na jej prawidłowe funkcjonowanie w zakresie ekonomicznym poprzez osiąganie przychodów pozwalający na rozwój i odtwarzanie majątku. Problemy z płynnością finansową spowodowały zadłużenie wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Brak zaświadczenia z ZUS o niezaleganiu z płatnościami zamyka ostatecznie możliwość startowania w przetargach i zapytaniach ofertowych. W obliczu tak niekorzystnej sytuacji finansowej oraz braku perspektyw na jej poprawę, likwidacja spółdzielni jest nieunikniona. Proces likwidacji będzie polegał na wygaszeniu prowadzonej dzielności w sposób zapewniający uregulowanie wszystkich zobowiązań - czytamy w uzasadnieniu projektu uchwały.

Bydgoszcz za likwidację nie zapłaci

Kapitały spółdzielni mają zostać przeznaczone na spłatę zobowiązań i pokrycie kosztów likwidacji. Na proces likwidacyjny miasto nie wyda z budżetu ani złotówki.

Trwa głosowanie...

Czy jesteś już po trzeciej, przypominającej, dawce szczepionki na COVID-19?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie