Urząd skontrolował sam siebie

jar
Kontrola wewnętrzna przeprowadzona w Kujawsko-Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim częściowo potwierdziła doniesienia o przedawnieniu niezapłaconych mandatów karnych.

Kontrola wewnętrzna przeprowadzona w Kujawsko-Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim częściowo potwierdziła doniesienia o przedawnieniu niezapłaconych mandatów karnych. Niedbalstwo urzędników Wydziału Administracyjno-Gospodarczego UW kosztowało skarb państwa ponad 131 tys. zł.

Zdaniem wojewody nagany i upomnienia dla winnych marnotrawstwa publicznych pieniędzy są wystarczającymi karami.
Tak zwana "afera mandatowa" w bydgoskim Urzędzie Wojewódzkim wyszła na jaw dwa tygodnie temu. W prasie pojawiły się wówczas informacje o tym, że z Urzędu Wojewódzkiego do skarbówek nie wysłano w celu egzekucji mandatów karnych z czwartego kwartału 1997 roku oraz stycznia i lutego 1998 roku. Tysiące mandatów miało ulec przedawnieniu przez co do skarbu państwa nie wpłynęło kilka milionów złotych. Pojawiły się również zarzuty o niszczeniu tytułów egzekucyjnych w celu zatuszowania całej sprawy.
Doniesienia prasowe skłoniły wojewodę Józefa Rogackiego do zarządzenia kontroli w urzędzie. Wczoraj poznaliśmy oficjalne oświadczenie dotyczące jej wyników.

Rzecznik prasowy wojewody Adam Soroko pisze w oświadczeniu m.in.: "Do Urzędów Skarbowych nie przesłano w wyniku przedawnienia 1871 tytułów wykonawczych dotyczących wystawionych mandatów za IV kwartał 1997 roku na łączną kwotę 131 tys. 521 zł. Nie stwierdzono jednocześnie, aby tytuły wykonawcze ze stycznia i lutego 1998 roku uległy przedawnieniu. Kontrola nie potwierdziła również zarzutów, aby jakiekolwiek tytuły egzekucyjne były niszczone".

Na wniosek wojewody dyrektor generalny UW Mirosław Orłowski postanowił ukarać dyscyplinarnie urzędników odpowiedzialnych za powstanie nieprawidłowości. Nagany i upomnienia otrzymali: bezpośrednio nadzorujący te sprawy Mariusz Kaczmarek - kierownik oddziału mandatów i ewidencji w Wydziale Administracyjno-Gospodarczym oraz ścisłe kierownictwo wydziału: dyrektor Mariusz Piekarski i wicedyrektor Andrzej Adamski, który jest również bydgoskim radnym AWS.

Zdaniem A. Soroko nagany połączone z wpisaniem do akt i upomnienia są karami dotkliwymi i adekwatnymi do strat skarbu państwa. Najprawdopodobniej kary będą brane pod uwagę w przyznawaniu nagród przez dyrektora generalnego urzędu.
- Przedawnienia mandatów to problem, który dotyczy wszystkich nowych województw. Z tego co wiem, to dramatycznie wygląda to na przykład w sąsiedniej Wielkopolsce. Nasz Wydział Administracyjno-Gospodarczy mając kłopoty kadrowe musiał przejąć sprawy z województw toruńskiego i włocławskiego. Praktycznie cały czas działaliśmy na granicy przedawnienia, które upływa po 3 latach. Ostatnio jednak udało się nadrobić te zaległości - dodaje rzecznik wojewody.

Kontrola wewnętrzna w urzędzie to jedno, natomiast swoim torem toczy się postępowanie wyjaśniające w tej sprawie prowadzone przez bydgoską policję.
- Jeśli nabierzemy uzasadnionego podejrzenia, że popełniono przestępstwo, zdecydujemy o wszczęciu dochodzenia lub śledztwa - powiedział "Expressowi" podkom. Jacek Krawczyk, rzecznik prasowy KWP w Bydgoszczy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie